Bowl cut – najmodniejsze cięcie sezonu

Krótka, geometrycznie obcięta fryzura na pazia jest hitem jesieni. Ale choć jest stylowa i dziewczęca, jednocześnie bywa trudna i nie każdej z nas w niej dobrze. Masz na nią ochotę? Sprawdź, czy jest dla ciebie. Razem z Filipem Galasem, fryzjerem z salonu Freehair, odkrywamy przed tobą wszystkie sekrety tego cięcia.

Foto: Materiały prasowe

Gdy chodzi o krótkie fryzury, ostatnie sezony należały do pixie cut. Ale trendy się zmieniają i nawet najbardziej zagorzałe zwolenniczki tego cięcia zapragnęły zmiany. I tak, gdzieś po drodze między bobem, lobem a długimi włosami, pojawił się bowl cut, czyli, mówiąc bardziej swojskim językiem, fryzura na pazia. Nieśmiało wkraczająca na salony jako fryzura przejściowa, obecnie jest najgorętszym cięciem sezonu!

Foto: Materiały prasowe Bowl Cut - Fryzura na pazia

Taką fryzurę po raz pierwszy stworzył Antoni Cierplikowski, czyli słynny mistrz Antoine. To on na początku XX wieku wylansował modę na pazia, a później w tym kierunku poszła Coco Chanel. Taka fryzura wyznaczyła styl lat 60. – Vidal Sassoon, który przywrócił ją do łask, nadał jej nazwę „HALO”.

Foto: Materiały prasowe cięcie Bowl Cut w wydaniu Vidal Sasoona w latach 60.

W latach 80. szczególnie upodobały ją sobie nastolatki (czego dowodem jest chociażby ostatni hit Netflixa – serial Stranger Things, którego akcja toczy się właśnie w latach 80.). Dziś bowl cut przeżywa swój wielki come back. Lansuje go Miley Cyrus, Rihanna, a na polskim podwórku – Monika Brodka.

Foto: East News Monika Brodka

Choć jest ekstrawagancki i nie każdej z nas w nim dobrze, ma też w sobie tonę dziewczęcego uroku, jest niesłychanie stylowy i jak mało które uczesanie totalnie wyróżni cię z tłumu. Jeśli więc tylko masz odwagę, idź za tym. Warto.

Dla kogo

To cięcie stworzone dla dziewczyn o tzw. baby face. Najładniej wyglądają w niej osoby o regularnych, symetrycznych, delikatnych rysach twarzy i dużych oczach, bo taka fryzura mocno je eksponuje. Ostrożnie, jeśli masz trójkątną twarz – cięcie, które powiększa górne partie głowy może niebezpiecznie upodobnić cię do… aliena. Z kolei, jeśli masz szeroką, okrągłą buzię, prawdopodobnie jeszcze bardziej to podkreśli. A jakie powinnaś mieć włosy, by sprawić sobie taką fryzurę? Najlepiej proste i gładkie, choć jeśli delikatnie falują, dobry fryzjer również powinien umieć je okiełznać. Bowl cut to też idealne rozwiązanie dla włosów cienkich i delikatnych. Dzięki specjalnemu, geometrycznemu cięciu daje wrażenie, jakby włosów było więcej.

Foto: Materiały prasowe Bowl Cut

Supercięcie

Żeby taka fryzura wyglądała idealnie, konieczne jest perfekcyjne cięcie. Takie, które sprawi, że włosy będą się układały same.

Jeśli fryzjer precyzyjnie obetnie każdą z warstw włosów, po wysuszeniu będą się one same zawijały do wewnątrz. W zależności od twoich rysów twarzy lub upodobań, bowl cut może być obcięte z laserową precyzją, surowe i geometryczne albo bardziej okrągłe i miękkie. Pierwsza wersja jest bardziej modowa i futurystyczna, druga – bardziej retro i kobieca.

Foto: Materiały prasowe Bowl Cut

Sztuka układania

Fryzura powinna być idealnie gładka. Włosy „out of bed” absolutnie nie wchodzą tu w grę. Dobre cięcie sprawi, że nawet mimo ruchu czy potargania i tak z powrotem ułożą się w gładką taflę. Jak je stylizować? Możesz podkręcić je na szczotce, by odbić je nieco od nasady i zawinąć do środka albo wygładzić żelazkiem. W każdej sytuacji włosy powinny totalnie lśnić, zadbaj więc o dobrą pielęgnację, by były jedwabiste, zdrowe, miękkie w dotyku i błyszczące.

Prawo barwy

Kolor ma znaczenie. Bowl cut świetnie wygląda w połączeniu z wyrazistym, kontrastowym kolorem włosów – czernią albo platyną. Ale jeszcze fajniejszy efekt da ufarbowanie samych odrostów na ekstrawagancki kolor: różowy, fioletowy, turkusowy lub granatowy, a reszty włosów już na naturalny blond albo ciemny brąz. Wtedy odrost jest widoczny tylko przez chwilę, np. gdy zawieje wiatr, co wygląda niesłychanie intrygująco i nowocześnie.

Tematy:

Nieprawidłowy email