Złe połączenia

W świecie urody, tak jak w życiu, łatwo zarówno o udane, jak i nieudane związki. Niektóre składniki kosmetyczne, choć jako single niezwykle skuteczne, w parach tracą swoje właściwości. Przekonaj się więc, których lepiej ze sobą nie łączyć.

Foto: istock

Jak przekonują nas zwłaszcza koreańskie ekspertki od urody, nakładanie kosmetyków warstwa po warstwie to najlepszy sposób na piękną skórę, bo dzięki temu możesz jej dostarczyć wszystkiego, czego tylko potrzebuje. Zaczynasz od dokładnego oczyszczenia cery, potem aplikujesz nawilżający lub kojący tonik, następnie serum (a nawet dwa) ze składnikami aktywnymi, wreszcie krem i na koniec, jeśli to poranek, nie wieczór, preparat z filtrem. Rzeczywiście, taka pielęgnacja ma sens, ale tylko pod warunkiem, że przeprowadzasz ją z głową. Wszystko dlatego, że niektóre kosmetyczne substancje połączone ze sobą mogą wzajemnie wykluczać swoje działanie albo, co gorsza, powodować podrażnienia.

Jak tego uniknąć? Najbezpieczniej jest łączyć kosmetyki pod kątem pory dnia. Wieczorem jest czas na regenerację i złuszczanie (na które lepiej nie decydować się w ciągu dnia, bo pod wpływem słońca może wywołać na skórze podrażnienie). Rano warto zaaplikować substancje, które ochronią skórę przed negatywnym wpływem środowiska, czyli wszelkie antyoksydanty z witaminą C na czele. Pamiętaj też o tym, by nakładając kosmetyki zwracać uwagę na ich konsystencje. Te najrzadsze i najbardziej wodniste powinny być zaaplikowane jako pierwsze, by mogły wniknąć w skórę. Z kolei wszelkie tłuste kremy, a zwłaszcza olejki, najlepiej sprawdzą się jako ostatni etap pielęgnacji. Tworzą na skórze tłustą, nieprzepuszczalną warstewkę, więc każdy inny kosmetyk nałożony na nie będzie bez szans jeśli chodzi o wniknięcie w głębokie warstwy naskórka.

Wreszcie, jeśli chcesz, by pielęgnacja służyła pięknu twojej skóry, a nie jej podrażnieniu czy zaczerwienieniu, sprawdź, które kosmetyczne połączenia to nie najlepszy pomysł.

Witamina C  + retinol

Sprawa jest o tyle skomplikowana, że taki duet może przynieść Twojej skórze genialne korzyści. Warunek? Obydwa składniki muszą być stosowane oddzielnie: witamina C rano, retinol wieczorem. Jeśli zastosujesz je w jednym pielęgnacyjnym połączeniu, nici z odmładzającego efektu. Retinol, który ma działanie złuszczające i lekko oksydacyjne, totalnie unieszkodliwi przeciwrodnikowe właściwości witaminy C – po prostu ją utleni i sprawi, że przestanie działać. Nie wspominając już o tym, że wystawianie poddawanej jego działaniu skóry na promienie słońca, to prosta droga do przebarwień!

Witamina C + kwasy AHA

Tu sprawa wygląda podobnie jak z retinolem. Kwasy, które mają działanie keratogenne (normalizujące złuszczanie komórek naskórka), zmieniają pH witaminy C sprawiając, że kompletnie traci ona swoje ochronne właściwości. Lepiej stosuj obydwie substancje o różnych porach dnia.

Foto: istock Substancje kometyczne nie działają czasami w towarzystwie innych składników

Retinol + kwas glikolowy

Złuszczanie naskórka to najlepszy sposób na gładką, promienną, nieskazitelną cerę. Zarówno retinol, jak i kwas glikolowy mogą ją zapewnić. Ważne, żeby nie przedobrzyć. Bo jeśli zastosujesz obydwie substancje naraz, możesz sprowokować w skórze stan zapalny. Jeśli nie chcesz ryzykować zaczerwienieniem albo podrażnieniem, po prostu zdecyduj się na jedną z nich.

Kwas salicylowy + glikolowy

To silne substancje odmładzające, nie ma więc potrzeby, by aplikować je razem – mogą sprawić, że cera stanie się zaczerwieniona, przesuszona, a nawet zacznie się łuszczyć. Klucz do wyboru to rodzaj cery. Kwas salicylowy lepiej sprawdzi się w przypadku tej tłustej i mieszanej, zaś glikolowy – normalnej, z tendencją do suchej.

Retinol + nadtlenek benzoilu

Obydwie substancje genialnie wpływają na jakość cery z niedoskonałościami. Nadtlenek benzoilu znajdziesz zresztą właśnie w kosmetykach dedykowanych skórze trądzikowej. Ale jeśli myślisz, że w połączeniu pomogą ci wreszcie uporać się z wypryskami, mamy złą wiadomość – wzajemnie wykluczają swoje działanie. Stosuj je osobno.

Peelingi z ziarenkami + kosmetyki wybielające

Chcesz pozbyć się przebarwień? Lepiej nie traktuj skóry wszystkimi złuszczającymi i rozjaśniającymi produktami, jakie wpadną ci pod rękę, w nadziei, że plamy znikną. Wprost przeciwnie – zbyt intensywnie złuszczana skóra może stać się tak podrażniona, że w reakcji obronnej na najmniejsze promienie słońca „wyrzuci” z siebie kolejną dawkę melaniny, swojego ciemnego barwnika. Efekt będzie odwrotny od zamierzonego – przebarwienia staną się jeszcze ciemniejsze! Najlepiej wspólnie z dermatologiem stwórzcie skuteczny plan eksterminacji plam. W tej kwestii nie eksperymentuj.

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

~PIQaqWIKFH : LRtPpD http://www.LnAJ7K8QSpkiStk3sLL0hQP6MO2wQ8gO.com
2 kwi 01:30
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~rulonik : a co ciekawe mnóstwo dziewuch na necie podających się za specjalistki a młode dziewczyny żałują tych kilku złotych na profesjonalną pielęgnację i decydują się na szkodliwe zabiegi w domu. ja od kiedy pamietam tylko i wyłącznie profesjonalne salony, ostatnio wierna jestem paradizzo w Warszawie bo nawet masaże są absolutnie niesamowite!
30 mar 03:02 | ocena: 90%
Liczba głosów:10
10%
90%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email