Fryzura w stylu boho

To idealna fryzura na lato, lekka, kobieca, niezobowiązująca. Bardziej dopracowana niż fryzura surferki, a jednocześnie nie tak poważna jak ta w stylu glamour. Pasuje do zwiewnych sukienek, kwiatowych wzorów, wianków i plecionych opasek. Razem z Piotrem So, fryzjerem z salonu Garaż 12 w Warszawie, odkrywamy jej tajemnice.

Foto: East News

1. Klasyczna fryzura w stylu boho zrobiona jest z długich włosów (co najmniej za ramiona, ale im dłuższe, tym lepiej), delikatnie wycieniowanych na końcach, co dodaje im lekkości. Ważny jest także kolor włosów – powinny być poprzetykane słonecznymi pasemkami (naturalnymi albo namalowanymi przez uzdolnionego kolorystę :)

Foto: East News Fryzury w stylu boho

2. Głównym założeniem tego uczesania jest to, że włosy powinny być w nim pofalowane, a jednocześnie odrobinę niedopracowane. Chodzi o efekt fryzury czesanej wiatrem, jakbyś właśnie wróciła z muzycznego festiwalu w plenerze. Ale uwaga. Potargany, surferski styl to już odrobinę za dużo.

Foto: Getty Images Fryzura w stylu boho

3. Taka fryzura najlepiej sprawdza się na podatnych na układanie, lekko falowanych włosach. Jeśli twoje włosy są proste, śliskie i gładkie, trzeba je najpierw odpowiednio przygotować np. wmasowując w nie dodającą objętości piankę czy preparat Hair.Resort Kevin Murphy. Spray z solą morską, który pozwala uzyskać efekt zmierzwionych, nieuporządkowanych włosów, wcale nie jest takim oczywistym wyborem. Po pierwsze dlatego, że bardziej pasuje do fryzury surferki, a po drugie silnie przesusza włosy. Tymczasem fryzura boho powinna być zadbana, a pasma miękkie i błyszczące.

Foto: istock Fryzura w stylu hippie

4. Sposobów na to, by włosy ułożyły się w fale, jest kilka. Możesz sięgnąć po bardzo grubą lokówkę i zakręcić nią włosy, a potem koniecznie przeczesać je palcami, by nie były zbyt doskonałe. W wersji dla leniwych zaplatasz wilgotne włosy w luźny warkocz, który rozplatasz, gdy wyschną. Uważaj tylko, by  fale nie wyszły zbyt kanciaste, co może się zdarzyć, jeśli warkocz będzie spięty zbyt ciasno. Możesz też podzielić wilgotne włosy na środku głowy przedziałkiem biegnącym od czoła do karku. Potem każdą z połówek dzielisz poprzecznym przedziałkiem biegnącym od ucha do środka głowy. Każdą z tak powstałych czterech części zawijasz do tyłu w rulon (tak, by odkręcić włosy od twarzy) i podsuszasz suszarką. Włosy ułożą się w idealne, miękkie, nie za bardzo dopracowane fale. Dla pewności jeszcze je odrobinę potargaj.

Foto: Getty Images Fryzura w stylu boho
Foto: istock Fryzura w stylu hippie

5. Jeśli klasyczna fryzura boho już ci się odrobinę przejadła, wypróbuj inspirowane nią warianty. Zapleć z boku głowy 2-3 luźne warkocze, których końce koniecznie pozostaw rozpuszczone – to kwintesencja stylu boho. Wszelkie plecionki we włosach są mile widziane – w tym ich królowa – korona. Takie uczesanie nawiązuje trochę do tak chętnie noszonego przez boho dziewczyny wianka. Pasma są w nim dobierane od spodu i zaplatane na wierzchu. To odrobinę skomplikowane, więc lepiej o pomoc poprosić fryzjera.

Foto: East News Fryzura w stylu boho

Jeśli chcesz poradzić sobie sama, zapleć po prostu włosy w asymetryczny kłos z boku głowy, zmierzwiony u nasady i luźno puszczony na końcu.

6. Fryzura boho kocha akcesoria! Wpleć we włosy piórka lub rzemyki, by dodać im jeszcze więcej romantycznego charakteru. Załóż opaskę i koniecznie noś ją na środku czoła – wzorem hipisek, starszych kuzynek dzisiejszych boho dziewczyn. Clue programu jest wianek – duży, ozdobny, ze świeżych kwiatów. Sprawdzi się na wyjątkowe okazje – np. garden party czy wesele w plenerze.

Foto: Getty Images Fryzura w stylu hippie

7. A co, jeśli nosisz krótką fryzurę, ale kochasz styl boho? Po prostu dyskretnie do niego nawiąż. Jeśli masz dłuższą grzywkę ukośnie opadającą na czoło, możesz zapleść na niej luźny, cienki warkoczyk (najpierw nałóż na pasma teksturyzujący kosmetyk, by warkoczyk się nie rozplótł) albo doczepić do niej delikatne, indiańskie piórko. Możesz też zgarnąć włosy znad czoła, ciasno opleść je rzemykiem, zaczesać do tyłu, a potem mocno pognieść i zmierzwić. Zresztą już samo pofalowanie i potarganie pasm (np. takich sięgających brody) odrobinę przybliży cię do malowniczego świata boho, tańców boso na trawie, długich sukienek i wiatru we włosach.

Foto: East News Pokaz Chloe wiosna-lato 2016

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Nieprawidłowy email