Miley Cyrus jak Anna Wintour

Jeśli imitacja to najszczersza forma pochlebstwa, to Miley Cyrus właśnie została prezeską fanklubu Anny Wintour. Młodziutka wokalistka pojawiła się niedawno na oficjalnej imprezie uczesana dokładnie tak samo, jak redaktor naczelna Vogue`a.

Miley Cyrus na koncercie / Getty Images

Ten rok był dla Miley czasem wielkich zmian: nowe fryzury, rozstanie z chłopakiem, wielkie zamieszanie z występem na VMA. Ale panna Cyrus nie odpuszcza. Zwłaszcza, że okres świąteczny to dla gwiazd czas wzmożonej pracy. Parę dni temu wieczorem Miley pojawiła się na dwudziestej czwartej, dorocznej imprezie KROQ Almost Acoustic Christmas. I nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że na jej głowie, zamiast tradycyjnie mocnowygolonej, platynowej fryzurki zagościł bob . I to nie byle jaki bob, ale łudząco podobny do tego, który jest znakiem rozpoznawczym Anny Wintour.

Anna Wintour / Getty Images

Miley ubrana w czarny golf i płaszcz bardzo przypominała młodszą wersję brytyjskiej cesarzowej mody. Plotkarski magazyn „US Weekly” od razu nazwał tę fryzurę the wrecking bob, nawiązując do tytułu ostatniego singla Cyrus. Trzeba przyznać, że w nowe cięcie wygląda absolutnie uroczo, choć chyba nikt nie zakłada, że Miley, podobnie jak Anna, zwiąże się z nim na następne 25 lat. Prawie białe włosy wyglądają świetnie w zestawieniu z pomarańczowo-czerwoną pomadką i wyraźnie zaznaczonymi, przepięknymi brwiami. Kto wie, może to krok we właściwym kierunku? Najpierw znikają wygolone boki, potem Miley przestanie pokazywać język i zrezygnuje z pokazywania się prawie nago? Czyżbyśmy obserwowali przyspieszone dorastanie wokalistki?

Miley Cyrus/Gabriel Olsen/Getty Images for CBS Radio

Do tego pozostaje jeszcze jedna zagadka: czy to są włosy Miley czy też perfekcyjnie zrobiona peruka, z nieperfekcyjnym odrostem? Jeszcze w niedzielę młoda gwiazda brylowała Jingle Ball radia KIIS FM w swoim „starym” uczesaniu. Można więc podejrzewać, że zdecydowała się tylko podciąć grzywkę, a boki boba, to jej własne włosy, które sprytnie zakrywają wygoloną głowę. A mówi się, że odważne cięcia nie są uniwersalne... Pytanie tylko, czy ta próba naśladowania Wintour przyspieszy pojawienie się Miley Cyrus na okładce „Vogue'a”?

Tematy:

Nieprawidłowy email