Perfumy bez nazwy

Jak w niekonwencjonalny sposób uczcić 10. lecie marki perfum? Najlepiej wypuścić na rynek nowy zapach zupełnie bez nazwy - tak, jak zrobiła to szwedzka marka BYREDO. I wciągnąć ludzi do zabawy.

Foto: Byredo

BYREDO jako marka stała się modna już w momencie powstania w 2006 r. Odpowiedni przekaz marketingowy, minimalizm formy i kompozycje zapachowe inne niż te obecne na rynku sprawiły, że nowa szwedzka marka stworzona przez Bena Gorhama szybko znalazła wierną klientelę. Z nowymi zapachami zaprzyjaźniły się środowiska twórcze, zwłaszcza te związane z modą i sztuką. Niszowość marki i trudność z jej zdobyciem (można ją kupić jedynie w 9 miejscach na świecie, m.in. w polskiej perfumerii Galilu), sprawiły, że perfumy Byredo szybko stały się przedmiotem pożądania. Ta dobra passa trwa już 10 lat. Zapachy takie jak Bal d’Afrique, Blanche, Pulp, Gypsy Water, Baudlaire czy Oud Immortel wciąż należą do bestsellerów.

Perfumy to nie tylko sam zapach. To również cała filozofia marki i charakterystyczne opakowanie, które zdobi niejedną toaletkę – prosty, cylindryczny flakon z białego szkła z lśniącym czarnym magnetycznym korkiem i minimalistyczną w formie etykietą z nazwą zapachu. Brytyjski Vogue zaliczył flakon perfum Byredo do najbardziej instagramowych rzeczy, jakie istnieją. Rzeczywiście, ich minimalistyczna forma znakomicie wpisuje się w estetykę zdjęć znanych z instagrama – czystych, jasnych, stwarzających pozory eleganckiego świata.

Na 10. urodziny twórca Byredo, Ben Gorham, stworzył kolejną kompozycję zapachową, lecz aby uczcić jubileusz… nie nadał jej żadnej nazwy. Wymyślił za to rodzaj artystycznej akcji - postanowił pozostawić przyszłym użytkownikom swobodę w interpretacji zapachu.

Do perfum dołączony jest specjalny zestaw do personalizacji flakonu przez stworzenie własnej nazwy – arkusz z czcionką Byredo, którą nanosi się specjalnym rysikiem na pustą etykietę.

Foto: Byredo Zestaw do spersonalizowania Byredo Unnamed

Nowy, bezimienny zapach jest drzewny, z delikatnie pudrowo-kwiatową nutą, a złożony jest z akordu dżinu i czerwonego pieprzu (nuty głowy), fiołka i łodygi irysa (nuty serca) oraz bazy z mchu dębowego i balsamu jodłowego.

Ben Gorham dał ludziom możliwość zakomunikowania, czym jest dla nich zapach, jakie wywołuje skojarzenia i emocje lub z jaką historią się wiąże.

Ale to nie wszystko. Koncepcja Unnamed Perfume – jak ją roboczo nazwał Ben Gorham – zakłada, że nie tylko właściciele zakupionych perfum mają szansę nadać im swoją własną niepowtarzalną nazwę. Może to zrobić każdy. W ten oto sposób powstał nasz vumagowy zapach.

Foto: Zdjęcia własne VU MAG BYREDO VU MAG

Na specjalnie stworzonej platformie www.unnamedperfume.com tysiące osób z całego świata umieściło już projekty z własną nazwą. Ty również możesz to zrobić. Wystarczy pomyśleć, z czym kojarzą Ci się nuty zapachowe wykorzystane w kompozycji, uruchomić wyobraźnię, wymyślić jakąś historię, nadać jej tytuł i stworzyć do niej wizualizację. Oprócz nazwy będzie Ci potrzebne jeszcze odpowiednie zdjęcie do tła. Do dzieła! To naprawdę niezła zabawa.

Foto: www.unnamedperfume.com Projekty internautów z całego świata

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

~8QLJ50e3MZHE : Well I guess I don't have to spend the weekend finriugg this one out!
6 lis 16 02:32
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email