Posłuchaj mnie mamo!

Zazwyczaj to starsze pokolenie przekazuje młodszemu gromadzoną przez lata mądrość. Ale gdy chodzi o urodę, ta reguła nie obowiązuje. Przekaż swojej mamie parę pięknych sztuczek, a będzie wyglądała na młodszą, modniejszą i bardziej zadbaną.

Foto: istock

Odcienie świeżości

Jeśli kiedyś wspólnie wybierałyście kolor podkładu, by idealnie stapiał się ze skórą, ukrywał niedoskonałości, a do tego był niewidoczny dla czujnych oczu pani od matematyki, teraz czas na małą rewolucję. Wyjaśniasz mamie, że dzisiaj podkład wcale niekoniecznie musi mieć barwę idealnie dobraną do odcienia cery. Może wręcz być odrobinę… ciemniejszy. Prezentujesz jej nowy sposób aplikacji. Kropelkę takiego ciemniejszego podkładu nakładasz na środkowe partie twarzy – nos, policzki, brodę i rozcierasz go na zewnątrz, tak by plastycznie zlewał się z cerą, a nie odcinał ostrą linią na żuchwie. Ten trik sprawia, że twarz wygląda jak po weekendzie nad morzem. Innymi słowy – na świeżą, wypoczętą i młodszą.

Foto: istock

Szach blask!

Czy pamiętasz zapach pudru Yardleya, który kupowało się w Pewexie? Być może w dzieciństwie wyciągałaś go z kosmetyczki swojej mamy i marzyłaś o chwili, gdy sama sobie taki kupisz… A teraz koniec sentymentów. Puder to relikt przeszłości, podobnie jak uzyskana za jego pomocą idealnie matowa cera. Dziś w cenie jest blask, świetlistość, wręcz odrobina połysku. Taki efekt jest dużo bardziej świeży i naturalny, a tym samym odmładzający. Zamiast pudrować twarz, muśnij ją kremem BB, a na kości policzkowe nałóż hojnie rozświetlacz lub olejek. Nie przejmuj się błyszczącym nosem – chyba, że problem jest zaawansowany. Ale i tak wystarczy, że zdejmiesz nadmiar sebum chusteczką lub matującą bibułką. Takie rozwiązanie zaproponuj też mamie. Może przekona ją fakt, że gdy twarz jest mocno przypudrowana, zmarszczki wydają się głębsze. Połysk działa zaś jak efekt blur na zdjęciach – rozmywa optycznie wszelkie oznaki starzenia.

Foto: istock

Rzęsy na pokuszenie

Kiedyś podkradałaś jej maskarę, teraz czas zrekompensować poniesione z tego powodu straty. Zamiast nowego tuszu do rzęs, zafunduj jednak mamie zabieg ich zagęszczania lub przedłużania. Na pewno się do niego przekona, bo to w końcu bardzo wygodne. Przede wszystkim jednak zachwyci się firankami rzęs, które dodają głębi spojrzeniu o każdej porze dnia i w każdej sytuacji. Takiego efektu nie zapewni żadna maskara.

Foto: istock

Wbrew regułom

Ty możesz wziąć od mamy zwyczaj podkreślania brwi kredką (najlepiej o ton jaśniejszą od koloru twoich włosów), ona niech przejmie od ciebie ich nowoczesny kształt. Grubsze i bardziej naturalne brwi sprawiają, że twarz wygląda na młodszą, a rysy nabierają łagodności. W przeciwieństwie do mocno wyskubanych niteczek, które dodają zaciętości. Owszem, regulowane przez dłuższy czas brwi ciężko jest zapuścić, ale od czego są specjalne odżywki, które wzmacniają je i stymulują ich wzrost?

Daj jej tę czerwień

Wiele mam lubi naturalne, beżowo-różowe szminki, czasem wręcz zmierzające w stronę dyskretnego brązu. Bezpiecznie? Na pewno tak. Ładnie? Niekoniecznie. Może więc na Dzień Matki podarujesz swojej mamie nową, wystrzałową pomadkę? Jak dobrać odcień? Klasyczna czerwień pasuje każdej z nas, niezależnie od wieku i typu urody (tak, tak, słowiańskie blondynki też wyglądają w niej świetnie!). Jest elegancka, kobieca i bardzo glamour. Jeśli zaś twoja mama jest wielbicielką błyszczyków, czas sprowadzić ją na ziemię. Błyszczyk jest dobry dla gimnazjalistek, które dopiero zaczynają eksperymenty z urodą. Szlachetnie, stylowo i ponadczasowo wyglądają tylko usta z satynowym lub matowym wykończeniem.

Foto: istock

Wprowadzenie do retinolu

Jeśli twoja mama jest kobietą luksusową, być może nie szczędzi sobie pieniędzy na drogie kremy z perfumerii. Ty jednak już wiesz, że dodatek pereł czy kawioru nie sprawi, że skóra jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki cudownie odmłodnieje. Proponujesz mamie kosmetyczne zakupy w aptece. Szepczesz jej na ucho, by zaczęła na noc stosować retinol. Nawet jeśli po paru tygodniach zadzwoni twierdząc, że ma na niego uczulenie, tłumaczysz jej, że to naturalna reakcja i skóra musi się po prostu przyzwyczaić. Po kilku miesiącach wszystkie przyjaciółki mamy pytają ją o receptę na młody wygląd. Ona odsyła je do ciebie…

Detronizacja frencza

Długie paznokcie w stylu Rihanny niekoniecznie muszą budzić aprobatę twojej mamy. Ale z kolei jej nieśmiertelny frencz do najmodniejszych nie należy. Czy ten biały paseczek ma oznaczać, że paznokcie są takie czyste? Na następną wizytę mani/pedi wybieracie się wspólnie. Podsuwasz mamie buteleczkę lakieru w pastelowo-różowym, śmietankowo-beżowym lub szarym odcieniu i udajesz, że nie słyszysz, gdy proponuje byś skróciła paznokcie…

Foto: istock

Era lasera

Być może to twoja mama była osobą, która wprowadzała cię w sekretny świat depilacji. Niezależnie od tego, czy była zwolenniczką kremu, wosku czy golarki, teraz decydujący głos masz ty. Depilacja laserowa, mamo! – mówisz i przekonujesz ją do zabiegu, który pozwala na stałe pozbyć się niechcianych włosków. Cieszysz się, że nie kto inny, a ty, pomaga jej spełnić marzenie o idealnie gładkiej skórze.

Foto: istock

Tematy:

Nieprawidłowy email