Nanobąbelki – japońska technologia, która podbija świat urody

Dogłębnie oczyszczają i nawilżają skórę, relaksują pospinane mięśnie, odchudzają i wprawiają w błogi nastrój. Nanobąbelki – maleńkie pęcherzyki powietrza, które mają niezwykle korzystny wpływ na nasze samopoczucie i wygląd. Przekonaj się, co jeszcze potrafią.

Foto: istock

Dla Japończyków kąpiel jest nie tylko aktem higieny czy zabiegiem piękności, ale przede wszystkim rytuałem budującym międzyludzkie więzi. Do onsenu, czyli japońskiej łaźni, wybierają się rodziny, przyjaciele i kochankowie, ale nawet partnerzy biznesowi w ramach spotkań w interesach. Doznania są na tyle przyjemne, że „kto raz zaznał kąpieli po japońsku, będzie za nią przez resztę życia tęsknił pod prysznicem”, jak pisze Joanna Bator w książce „Japoński wachlarz”. No więc… wcale niekoniecznie. Dzięki popularnej w japońskich onsenach technologii nanobąbelków, która właśnie trafiła do naszego kraju, rytuału japońskiej kąpieli można teraz będzie doświadczyć także i w polskich SPA.

Czym są nanobąbelki? To bardzo małe pęcherzyki powietrza o średnicy mniejszej niż 1 mikrometr. Dzięki swoim małym rozmiarom nanobąbelki bez trudu wnikają w pory skóry (które mają średnice od 23 do 25 mikormetrów), perfekcyjnie oczyszczając je z nadmiaru sebum czy resztek kosmetyków. Usuwają też zrogowaciały naskórek. To sprawia, że już po jednej kąpieli powierzchnia skóry staje się nieskazitelna i alabastrowo jasna. Działanie nanobąbelków jest na tyle silne, że mogą one nawet „zmyć” opaleniznę! Dodatkowo uwolnione do wody nanobąbelki pękają, tworząc fale ultradźwiękowe, które przenikają przez skórę i sprawiają, że zesztywniałe, obolałe mięśnie odzyskują elastyczność. Jeśli więc za tobą intensywny trening albo stresujący dzień w pracy, kąpiel w nanobąbelkach pomoże ci usunąć napięcia w ciele. Oprócz tego nanopęcherzyki poprawiają mikrocyrkulację krwi w skórze, co korzystnie wpływa na jej odżywienie i jędrność.

Na tym nie koniec. – Chociaż kąpiel w nanobąbelkach nie wymaga zastosowania detergentów, pozwala perfekcyjnie oczyścić skórę czy włosy. Dzięki temu doskonale nadaje się dla osób z alergiami skórnymi, atopią czy łuszczycą. Daje też efekty rozjaśnienia i złuszczenia skóry jak po najlepszym peelingu, a przy tym jest zabiegiem kompletnie nieinwazyjnym. W końcu wykorzystuje się do niego tylko powietrze i wodę – tłumaczy Michał Piotrowski z firmy Nano3, sprowadzającej tę technologię do Polski.

Foto: www.iyaonsen.co.jp Basen do onsen, czyli japońskiej kąpieli w nanobąbelkach

Jak to działa? Specjalne urządzenie tworzy mieszaninę wody i samoczynnie zassanego powietrza atmosferycznego.. Po prostu. Nie potrzeba do tego żadnych chemicznych dodatków. Woda zmienia kolor z przezroczystego na mlecznobiały (z tego powodu Japończycy lubią nazywać ją milky water, czyli mleczną wodą), staje się też bardziej miękka w dotyku. Nanobąbelki nie są widoczne gołym okiem, ale urządzenie generuje jeszcze mikrobąbelki. Te, choć nadal bardzo niewielkie, mogą osadzać się na skórze i pękać pod dotykiem. W wodzie delikatnie muskają ciało.

Rytuał trwa minimum pół godziny i jest bardzo relaksujący. Mlecznobiała woda sprawia, że skojarzenia z kąpielą Kleopatry są nieuniknione! Już po kilku minutach od zanurzenia się w wodzie poczujesz totalny błogostan, który tylko będzie się potęgował. Nad powierzchnią wody unosi się biały „dym”. To nic innego jak mgiełka bardzo drobnych kropel wody powstałych w skutek pękania nanopęcherzyków. Podobna unosi się wokół wodospadów, powodując ujemną jonizację powietrza. Ta ma na nas niezwykle korzystny wpływ, relaksując i obniżając poziom stresu. Tymczasem nanobąbelki jonizują powietrze do dwudziestu razy bardziej niż naturalne wodospady! Relaks masz więc praktycznie zagwarantowany.

Po kąpieli na brzegu wanny może pojawić się osad – to ślad po złuszczonym naskórku i dowód na to, jak dokładnie nanobąbelki oczyściły ciało. Skóra stanie się aksamitnie gładka i miękka w dotyku, będzie też miała jaśniejszy, bardziej promienny odcień. A ponieważ nanobąbelki świetnie ją nawilżają, prawdopodobnie nie będziesz już musiała stosować balsamu. Jest jeszcze jeden plus takich kąpieli. Regularne poddawanie się ich działaniu świetnie ujędrnia skórę i wspomaga odchudzanie. Fala ultradźwiękowa, którą generują pękające nanobąbelki, rozbija bowiem komórki tłuszczowe sprawiając, że organizm może się ich łatwiej pozbyć!

Zobaczcie, jak wytwarza się w wodzie nanobąbelki.

Tematy:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

~nanonowinki : nanobombelek robi nanowybuszek w ciele i liczne nanouszkodzenia które potem mogą infekować ...
6 lut 17 20:46 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
0%
100%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Kropelka : Ciekawe, ile kosztuje taki zabieg?
1 lut 17 08:37 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email