Problemy urodowe księżniczek

Choć księżniczki z baśni na pierwszy rzut oka wydają się postaciami z nierealnego świata, ich problemy nie różniły się od problemów zwykłych śmiertelniczek. Zanim poznały księcia i żyły długo i szczęśliwie, musiały zmierzyć się z urodowymi wyzwaniami, które niejednej z nas spędzają sen z powiek.

Foto: istock

Królewna Śnieżka

Biała jak śnieg, czerwona jak krew, o włosach czarnych jak heban – Królewna Śnieżka niewątpliwie obdarzona była oryginalną urodą. Niestety biedaczka ewidentnie zmagała się z cerą naczynkową.

Foto: istock Problemy urodowe księżniczek

Główną przyczyną takich problemów są geny (nie, nie kropla krwi, która naszej matce spadła z ukłutej wrzecionem dłoni na płatek śniegu). Im jaśniejszy nasz fototyp, tym większe ryzyko, że się one pojawią. Na to nie masz wpływu. Na dwa kolejne, opalanie i palenie, – jak najbardziej. Promieniowanie UV powoduje uszkodzenia skóry i zmiany zapalne, których efektem są właśnie pajączki. W podduszonej papierosami skórze naczynka szybciej się zużywają, bo muszą z większą mocą pracować nad jej dotlenieniem. W efekcie pojawiają się zaczerwienienia. Co robić? Dbać, by nie dopuścić do trądziku różowatego, który jest częstym „dodatkiem” do cery naczynkowej. Stosuj kosmetyki przeznaczone specjalnie do takiej skóry, które są odpowiednio delikatne, a jednocześnie „wyciszają” ja i wzmacniają ścianki naczyń krwionośnych (np. z rutyną albo ruszczykiem). Unikaj mocno podrażniających substancji czy zabiegów. Rozważ też usunięcie popękanych naczynek laserem. Taki zabieg najlepiej wykonać późną jesienią.

Śpiąca Królewna

Spała sto lat, zanim znalazł ja królewicz i, oczarowany jej pięknem, schylił się, by ją pocałować i obudzić. Być może nie uczyniłby tego tak ochoczo, gdyby wiedział, co zobaczy, gdy śpiąca nieznajoma się obudzi. Piękność miała oczy jak szparki! Po stu latach snu strasznie obrzękły jej powieki.

Foto: istock Śpiąca Królewna

Podobno dla urody nie ma nic lepszego niż zdrowy sen, ale każda z nas, która po długich godzinach obudziła się z opuchniętymi powiekami, z pewnością temu zaprzeczy. No cóż, gdy śpisz, w twojej skórze zachodzi szereg procesów naprawczych i regeneracyjnych, więc nie ma co dewaluować wartości snu. Warto za to wiedzieć, jak rozprawić się z obrzękami. Po pierwsze, zainwestuj w dobrą poduszkę, by głowa znajdowała się nieco wyżej od reszty ciała (podpowiadamy: luksusowa, jedwabna poszewka zapobiegnie dodatkowo powstawaniu odciśniętych śladów na twarzy). Po drugie, krem pod oczy trzymaj w lodówce, bo chłód stymuluje krążenie, a tym samym niweluje obrzęki. Nakładaj go chwilę po przebudzeniu, lekko uciskając palcami skórę okolicy oczu (nie rozciągaj jej!). A gdy jest bardzo źle, zmocz obficie waciki płynem micelarnym, a potem schowaj na parę minut w zamrażalniku. Przyłóż je na chwilę do powiek, a opuchlizna powinna zejść.

Foto: istock Problemy urodowe księżniczek

Roszpunka

Miała wspaniałe, długie włosy – jakby tkane ze złota. Ale gdy spuściła je z wieży, by mógł się po nich wspiąć królewicz, mocno się osłabiły. Zaczęły wypadać!

Foto: istock Roszpunka

Przyczynę wypadania włosów zaobserwować jej ciężko, bo zaczynają one wypadać dopiero trzy miesiące po jej zaistnieniu. Często dzieje się tak z powodu złej diety, ubogiej w świeże warzywa i owoce, a tym samym witaminy: A, B, C, E oraz mikroelementy: miedź, cynk, żelazo. Gdy włosom brakuje składników odżywczych, stają się osłabione i zaczynają wypadać. Nie bez wpływu na kondycję włosów jest… opalanie. Słońce wzmaga procesy zapalne w organizmie, czego rezultatem może być wypadanie włosów jesienią. Gdy tylko zauważysz, że twoje włosy zaczęły silniej wypadać, nie czekaj, tylko od razu zafunduj im specjalistyczną kurację wzmacniającą. Aby docenić efekty przez co najmniej miesiąc wmasowuj w skórę głowy specjalną ampułkę lub preparat w sprayu. Podczas nakładania ostukuj skórę palcami i wykonuj opuszkami zdecydowane, koliste ruchy. Dzięki temu zwiększysz skuteczność kuracji. Masaż pobudza krążenie krwi, przez co aktywne substancje, których dostarczasz skórze głowy, wchłaniają się szybciej i lepiej. W gabinecie dermatologicznym możesz poprosić o zabieg Regeneris, który polega na ostrzykiwaniu skóry głowy osoczem bogatopłytkowym odwirowanym z twojej krwi. Bogate w czynniki wzrostu, uruchamia w skórze kaskadę procesów regeneracyjnych i silnie stymuluje mieszki włosowe.

Kopciuszek

Złoty pantofelek, który zgubiła na balu i który przywiózł do niej książę, być może leżał na niej jak ulał. Co z tego, skoro wstydziła się włożyć do niego stopę, małą bo małą, ale szorstką, zrogowaciałą i bez pedikiuru!

Foto: istock Kopciuszek

Nadmierne rogowacenie stóp zazwyczaj dostajemy w gratisie po przodkach. Sprawiedliwości w tej kwestii nie ma i niektóre z nas mogą nie robić absolutnie nic i nadal cieszyć się idealnie miękkimi stopami, podczas gdy reszta dwoi się i troi, by zachować ich względną gładkość. Grunt to systematyczność i system małych kroków. Krem do stóp postaw na nocnej szafce. Jego nałożenie niech będzie ostatnim etapem wieczornej pielęgnacji. Możesz poprosić o jego wmasowanie partnera i od razu zrobi się bardziej zmysłowo. Pedikiur to pielęgnacyjny obowiązek raz w miesiącu. Żadnych wymówek! Nie tylko dlatego, by odświeżyć kolor lakieru. Podczas zabiegu pedikiurzystka usunie też zrogowaciały naskórek na piętach, odciski i odparzenia. Dlatego warto znaleźć taką, której zaufasz. I która będzie to robić perfekcyjnie.

Mała syrenka

Z miłości do księcia pozbyła się syreniego ogona. Ale jego ślad na zawsze pozostał na jej nogach: szorstka skóra niekiedy przypominająca łuskę.

Foto: istock Mała Syrenka

Jaka jest pierwsza lekcja z tej baśni? Po pierwsze, by o urodę dbać dla siebie, a nie dla kogokolwiek innego (choćby najprzystojniejszego księcia)! Wtedy łatwiej będzie zaakceptować swoje niedoskonałości, a dopiero jeśli będziesz chciała, to się z nimi rozprawić. Szorstka skóra na ciele to zazwyczaj warstwa zrogowaciałego, martwego naskórka. Zanim odkręcisz prysznic, wykonaj na sucho energiczny peeling. Najlepsze są cukrowe, odpowiednio ostre i pozostawiające na skórze tłustą warstewkę. Taki rytuał powtarzaj raz w tygodniu. Na co dzień nie zapominaj o balsamie. Wiele z was powtarza, że w codziennym zabieganiu nie ma na to czasu. Sęk w tym, że to nie wymaga dużo czasu. Kwestia wprawy. Parę szybkich gestów podczas aplikacji balsamu nie powinno zająć dłużej niż 15 sekund. Jak się zmotywować? Spraw sobie balsam o apetycznej konsystencji i zmysłowym zapachu, którego nakładanie będzie prawdziwą przyjemnością.

Małgosia

Przy pomocy brata pożarła całą chatkę z piernika, dach z jasnego cukru i okiennice z placków. A potem jeszcze dali się wykarmić podstępnej czarownicy. Nic dziwnego, że Małgosia szybko przestała się mieścić w swoich ulubionych dżinsach rurkach.

Foto: Materiały prasowe Jaś i Małgosia

Nie chcemy cię martwić, ale nadmierny apetyt na słodycze zazwyczaj spowodowany jest… uzależnieniem od cukru! Nie pozostaje nic innego, jak przeprowadzić od niego detoks. Początki mogą być trudne, jak to w przypadku każdego uzależnienia. Mogą pojawić się ból głowy, rozdrażnienie i osłabienie. Aby nie dopuszczać do gwałtownych skoków cukru we krwi, jedz regularnie produkty o niskim indeksie glikemicznym. Gdy masz ochotę na słodycze, sięgaj po jabłko. A jeśli jesteś o krok od sięgnięcia po bezę z bitą śmietaną, może powstrzyma cię fakt, że cukier uruchamia w organizmie procesy glikacji odpowiedzialne m.in. za włóknienie i rozpadanie się włókien kolagenu w skórze. Innymi słowy – zmarszczki i utratę jędrności!

Tematy:

Nieprawidłowy email