Makijażowe błędy, które dodają lat! Jak ich uniknąć?

Na poranny makijaż poświęcasz sporo czasu. Śledzisz najnowsze trendy, wiesz co i jak podkreślać. Czasem wystarczy jedna warstwa pudru za dużo lub źle dobrana szminka aby zrujnować cały efekt i dodać ci lat. Jakie błędy najczęściej popełniamy malując się i jak ich uniknąć podpowiadają najlepsi makijażyści z Hollywood.

fot. Shutter Stock

W makijażu, jak w modzie – obowiązuje pełna dowolność. Mimo wszystko warto zapamiętać kilka podstawowych zasad, które sprawią, że twój make-up zawsze będzie strzałem w dziesiątkę. W końcu cała ta zabawa w pudry, tusze i szminki ma sprawić, że będziemy wyglądać młodziej, czuć się piękniej i bardziej sexy. Jakich wpadek unikać?

Zbyt zimny odcień pomadki

Od lat powtarzamy zasadę, że czerwona pomadka z błękitnymi tonami idealnie wybiela zęby. Zgadza się. Ale zbyt ciemna szminka w zimnym odcieniu sprawia, że usta wydają się mniejsze i bardziej surowe. Żywe kolory są świetne, tylko upewnij się, że wybierasz odcień pasujący do koloru twojej cery! Szukasz idealnej czerwonej pomadki? Zacznij od Ruby Woo lub Russian Red marki MAC. Jedna z nich na pewno będzie dla ciebie idealna.

Za dużo sypkiego pudru

Georgie Eisdell, makijażystka, która współpracuje z Dianną Agron i Carey Mulligan, ostrzega przed sypkim pudrem, zwłaszcza tym kolorowym. Jeśli nałożysz go za dużo, zamiast twarzy będziesz miała maskę i podkreśloną każdą zmarszczkę, bowiem sypki, kolorowy puder najmocniej osadza się w liniach dookoła oczu i ust. Zamiast tego oprósz twarz odrobiną transparentnego pudru. Najlepiej użyj do tego celu dużego, puchatego pędzla lub wachlarza. Będziesz miała pewność, że nie przesadziłaś z ilością. Chcesz nieco ocieplić buzię? Sięgnij po puder brązujący, ale nałóż minimalną, cieniutką warstwę!

Za dużo rozświetlacza

Rozświetlający róż czy highlighter, podobnie jak puder, osadza się w nawet najmniejszych zmarszczkach i idealnie je podkreśla. Podobnie jak pomadki z dużą ilością świetlistych drobinek. Jeśli chcesz uzyskać efekt rozświetlonej, młodzieńczej cery pełnej blasku pamiętaj, aby odpowiednio ją nawilżać. By podkreślić efekt, po nałożeniu makijażu, spryskaj twarz odrobiną mgiełki nawilżającej lub wody termalnej. Ten chwyt bardzo często stosuje Tamah, współpracując z Alexą Chung i Allison Williams.

Brwi jak dwie atakujące wrony

Moda na mocne, naturalne, grube i gęste brwi trwa w najlepsze. I dobrze. Bo dobrze „zrobione” brwi odmładzają twarz. Jednak w tym wypadku, jak w makijażu w ogóle, lepiej trzymać się złotego środka. A ten wygląda następująco: podkreślając brwi lepiej sięgać po cienie i woski, niż kredki. Te ostatnie tworzą zbyt ostre, szorstkie linie. Bez względu na to, czym malujesz swoje łuki, upewnij się, że kosmetyk jest o jeden ton jaśniejszy niż włoski. Chodzi o podkreślenie i zagęszczenie brwi, a nie namalowanie ich od nowa. Brwi mają być ramą dla oczu, ale nie powinny dominować nad resztą twarzy. Zbyt kanciaste i mocno podkreślone sprawią, że będziesz wyglądała na złą staruszkę.

Brokat zamiast oczu

Tego lata szalenie modne są brokatowe, połyskujące cienie. Ale ich nakładanie może być kłopotliwe. Zwłaszcza, że świecące drobinki mają tendencję do osypywania się i podobnie jak puder – osadzania w załamaniach skóry. W efekcie kontury oczu są rozmyte, zmarszczki uwypuklone i całość nie wygląda dobrze. Oczywiście nie oznacza to, że masz zupełnie zrezygnować z połyskliwych cieni. Po prostu wybieraj te dobrej jakości, które nie będą się osypywać i zawsze nakładaj pod spód bazę np. Artdeco czy Bobbi Brown. „Nie maluj całej powieki brokatowym cieniem, skup się na środku powieki i wewnętrznym kąciku oka”, radzi Pati Dubroff, makijaży sta Charlize Theron i Natalie Portman.

Usta jak beton

Ciemne, matowe usta to gorący trend. Lansuje go Khloe Kardashian, jego ikoną jest młodziutka Lorde. Jednak mocno matowe, bardzo ciemne wargi wydają się mniejsze i bardziej pomarszczone. I od ręki dodają 15 lat. No chyba, że jesteś bardzo, bardzo młoda. „Lubię formuły, które są pół kryjące i nakładam je serdecznym palcem. W ten sposób linia ust nie jest tak wyraźnie, twardo zarysowana, a wargi wydają się pełniejsze i bardziej miękkie”, podpowiada Fiona Stiles, która na co dzień pracuje z Jennifer Garner i Camillą Belle.

Rozmazany makijaż

Spędzamy mnóstwo czasu na poranny makijaż. A w ciągu dnia nie poświącamy ani chwili na poprawki, więc pod wieczór nasze cienie są gdzieś w okolicach policzków, a po szmince zostało tylko wspomnienie w postaci niewyraźnego konturu. Rada jest prosta: noś w torebce kosmetyczkę, a w niej – pomadkę, podkład, tusz do rzęs i przede wszystkim: płyn do demakijażu oraz patyczki kosmetyczne. „To podstawowe narzędzie do poprawek w biegu. Będziesz wyglądać świeżo i młodo”, przekonuje makijażysta Rosie Huntington – Whiteley, Stephen Sollitto.

Tematy:

Nieprawidłowy email