Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego
Foto: istock

Róż, który nie dodaje świeżości

Maluj się różem w tych miejscach, w których naturalnie się rumienisz – takie zdanie pewnie słyszałaś nie raz. Ale czy rzeczywiście chcesz po umalowaniu wyglądać jak po treningu z cross fitu, całym dniu na nartach czy podczas stresującej rozmowy z szefem? No właśnie. Zamiast więc hojnie nakładać róż na najbardziej wystające partie policzków (co gwarantuje efekt matrioszki), muśnij nim – delikatnie – szczyty kości policzkowych (ale nie wychodź nim aż na skronie, bo to kolejny, często powielany makijażowy błąd). Róż powinien być praktycznie niewidoczny na skórze, a jedynie dodawać jej świeżości. Z tego powodu duże znaczenie ma jego odcień – zbyt intensywny albo ciemny to zawsze większe ryzyko wyglądu clowna. Wybieraj delikatnie opalizujące produkty, które zostawiają na skórze subtelną woalkę koloru. Co jeśli nałożyłaś go za dużo? Omieć skórę pędzlem zanurzonym w transparentnym pudrze, by przykryć intensywność różu.

Nigdy więcej błędów w makijażu! (slajd 3 z 6)

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego

Reklamy
Koniec bloku reklamowego