Uroda w ekstremalnych warunkach

Planujesz spływ kajakowy, wyprawę rowerową albo wypad pod namiot? Sprawdź, jak się przygotować i jakie kosmetyki spakować do plecaka, by wyglądać i czuć się pięknie.

Foto: istock

1. Prysznic w chusteczce

Mokre chusteczki to wynalazek-zbawienie każdej podróżniczki. Pozwalają czuć się czysto i świeżo, nawet gdy do najbliższego prysznica jest wiele kilometrów. A gdy jesteś wykończona całodziennym wiosłowaniem czy rozbijaniem namiotu, możesz za ich pomocą zmyć makijaż leżąc już otulona śpiworem. Pamiętaj jednak, że gdy w grę wchodzi pielęgnacja twarzy, chusteczki to ostateczność. Ponieważ nie oczyszczają skóry wystarczająco dokładnie, ich nadużywanie może spotęgować powstawanie wyprysków. Rano umyj dodatkowo twarz wodą mineralną z butelki, by pomóc skórze odzyskać równowagę.

Foto: istock Mokre chusteczki

2. Makijaż rusałki

Pełny makijaż na biwaku jest nie tylko niepraktyczny, ale też zwyczajnie w złym guście. Na łonie natury liczy się naturalność i wygląd bardziej w stylu leśnej rusałki niż perfekcyjnej w każdym calu królowej deptaka. Zamiast zabierać ze sobą cały kuferek do makijażu, zabierz tylko kilka kosmetyków, które zapewnią ci nieskazitelny wygląd, niewidoczny dla innych. Nie bierz podkładu, tylko spakuj koloryzujący preparat z filtrem SPF 50 – w kremie albo kompakcie. Do tego korektor, który pozwoli ci zatuszować cienie pod oczami i drobne niedoskonałości. Nie zabieraj maskary, która mogłaby się rozmazać, a zamiast tego kilka dni przed wyjazdem zrób hennę rzęs i brwi. Nada im intensywny kolor na dwa tygodnie. Odrobina balsamu do ust z kolorem zapewni zaś apetyczną barwę wargom i… policzkom.

Foto: istock Makijaż

3. Włosy w stanie dzikości

Nie dopuść, by bad hair day popsuł ci frajdę z przebywania pod namiotem. Wiadomo, może być ciężko z codziennym myciem i układaniem włosów, ale to nie znaczy, że masz się poddawać. Grunt to odpowiednie przygotowanie. Tuż przed wyjazdem zakręć włosy w fale. Z każdym kolejnym dniem będą się coraz bardziej „psuły”, tworząc pożądany efekt fryzury czesanej wiatrem. Sexy! Odrobina suchego szamponu zapewni twoim pasmom świeżość pomiędzy kolejnym myciami. Do plecaka spakuj też piękną chustę, którą w kryzysowych momentach owiniesz wokół głowy, tworząc bardzo malowniczy turban. Na wyjazdach sprawdzają się też wszelkie wariacje na temat warkoczyków. Zapleć je na głowie i ciesz się rewelacyjną fryzurą, która przetrwa aż do twojego powrotu do domu.

Foto: istock Warkoczyki

4. Świeży zapach

Wiosłując, maszerując albo pedałując przez cały dzień możesz potrzebować więcej ochrony przed potem i przykrym zapachem. Zwykły dezodorant może być niewystarczający. Sięgnij więc po taki o przedłużonym działaniu (np. Etiaxil). Marzysz o odrobinie pachnącego luksusu? Perfumy w plenerze to nie najlepszy pomysł – pod wpływem promieni słonecznych mogą zostawić na skórze brzydkie przebarwienia. Ale od czego są pachnące mgiełki do ciała? Być może nie mają takiej trwałości jak twoja ukochana woda perfumowana, ale za to możesz się nimi hojnie spryskiwać w ciągu dnia, bo genialnie odświeżają.

Foto: istock Świeży zapach

5. Spokojny sen

Jak komfortowo spać w namiocie? Spakuj stopery do uszu i jedwabną maseczkę na oczy. Te pierwsze pozwolą ci zasnąć, nawet jeśli w namiocie obok trwa szalona impreza. Ta druga to wcale nie fanaberia. Sprawi, że nie rozbudzą cię promienie wschodzącego słońca, co o czwartej nad ranem bywa irytujące.

6. Żegnajcie komary

Spray na komary to plenerowa pozycja obowiązkowa. Zamiast jednak sięgać po taki z drogerii, wybierz się na zakupy do sklepu z kosmetykami naturalnymi. Skomponowany na bazie olejku z citronelli preparat nie tylko ochroni cię przed ukąszeniami tych okropnych insektów, ale też… pięknie pachnie! Nie zdziw się, jeśli twoi współtowarzysze zapytają… jakich niszowych perfum używasz.

Foto: istock Środek na komary

7. Więcej wody

Nawilżanie to podstawa pielęgnacji – ta zasada nie zmienia się nawet pod namiotem. Zwłaszcza że np. leśne chaszcze mogą nieźle podrapać i przesuszyć skórę. Wmasowanie balsamu do ciała może być jednak kłopotliwe. Rozwiązanie? Sięgnij po nawilżający preparat w sprayu. Nawilży skórę, przyjemnie ją ochłodzi, nada jej piękny zapach, a do tego wchłania się w kilka sekund i nie będziesz musiała tracić czasu na jego wmasowanie. Zamiast kremu na noc spakuj jednorazowe maseczki do twarzy. Zapewnią twojej skórze uderzeniową dawkę wody, a przy tym nie zajmą zbyt wiele miejsca w plecaku. Świetnie ukoją też podrażnioną od słońca cerę. Woda termalna w sprayu zapewni ci zaś baaardzo przyjemną porcję orzeźwienia w ciągu dnia. Koniecznie wybierz taką w podróżnym opakowaniu.

Foto: istock Woda

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Nieprawidłowy email