Skąd biorą się trendy?

Co sezon śledzimy pokazy mody. Analizujemy je, a na koniec myślimy, co przyda się w naszej garderobie, żeby nie pozostać w tyle za modą. Czy zastanawiałaś się kiedyś, jak to się dzieje, że coś jest modne, a coś nie? Po odpowiedź na to pytanie wyruszyłam do Paryża do Instytutu Nelly Rodi.

Dent de Man 2014 Spring/Summer (materiały prasowe)/Versace Haute Couture Spring 2014 (BullsPress)/Giorgio Armani - kolekcja makijażu Spring 2014 (materiały prasowe)/Armani Prive Haute Couture Spring 2014 (BullsPress)/Kolekcja tapet Elitis

Kim jest Nelly Rodi? Jest Fancuzką, założycielką instytutu przepowiadającego trendy.

Instytut powstał w 1985 roku z powodu... frustracji. Rodi miała objąć zarządzanie wielkim konglomeratem – szkoła modowa, muzeum mody, który z powodu zmiany rządu nigdy nie powstał. Uważała, że musi wspomóc francuski przemysł modowy, żeby miał kontakt z projektantami. I tak narodził się Instytut, który miał za zadanie informowanie przemysłu tekstylnego, jakie są trendy w modzie. Okazało się jednak, że moda to nie tylko ubrania i jest wiele firm, które chcą być na czasie, chociaż wcale nie produkują ubrań ani dodatków ale np. samochody.

Grażyna Olbrych i Nelly Rodi

Instytut opracowuje trendy na dwa lata przed ich wejściem w życie. Jak to robią?

– Mamy swoje placówki na całym świecie. Zbieramy różne informacje. Jeśli w Nowym Jorku otwiera się mała knajpka, która cieszy się zawrotną popularnością, analizujemy to i wyciągamy wnioski. Nie znaczy to tylko, że takie knajpki dotrą do Europy, ale mają też szansę wpłynąć na popularność lansowanego przez nie stylu życia – mówi Nelly Rodi. – To, że Instytut przygotowuje trendy na dwa lata naprzód też jest umowne. Nasi klienci dostają od nas opracowania, ale to od nich zależy, kiedy je wdrożą.

Czy to znaczy, że mogą to zrobić wcześniej? – pytam

-Oczywiście. I mamy klientów, którzy wcielają nasze propozycje bardzo szybko. Pozwala im na to elastyczny system produkcji.

Czy możesz nam zdradzić, którzy to klienci?

– H&M wdraża wszystko natychmiast. – odpowiada Nelly Rodi

Marka Baileys, znana na świecie z kobiecego likieru, wspólnie z Instytutem Nelly Rodi zdradzili nam trzy główne trendy, które będą inspirować nas w sezonie jesień/zima 2014/2015 roku.

#1 Dziewczyna z charakterem – ARTYSTKA

Loulou de la Falaise (EAST NEWS)/ Tapeta z kolekcji Elitis (materiały prasowe) / Armani Prive - Haute Couture Spring 2014 (BullsPress)

Marzymy o Paryżu z początku XX wieku. Bohema artystyczna. Kobiety wyzwolone. Jeśli myślimy o latach latach 70., znów widzimy Paryż i Rive Gauche. Od razu przychodzi na myśl muza Yves Saint Laurent, Loulou de la Falaise. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety traktują strój jako wyrażenie swojej osobowości. Kolorystyka utrzymana w ciepłych, nasyconych barwach, takich jak bordo, butelkowa zieleń, oberżyna, ciemny pomarańcz, granat.

#2 Kobieta z zasadami – GENTLEWOMAN

Alexis Mabille (EAST NEWS)/Burberry Prorsum Spring 2014 (BullsPress)/Marc Jacobs Men Spring 2014 (materiały prasowe)

Romantyczka, arystokratka odwołująca się do historii przeszłych pokoleń. Wyrafinowania doda nam wysoka jakość tkanin i naturalne materiały. Dominującymi kolorami tego trendu są: pudrowy róż, lila, granat, brąz.

#3 Dama z klasą – WOJOWNICZKA

Zdjęcia vuMag BlueServices

Wygrywa inteligencją i wyróżnieniem się z tłumu. Jest szykowna i elegancka, lubi rozwiązania minimalistyczne, geometryczne formy. Wonder Woman – kobieca superbohaterka, jest jednocześnie czarująca

i silna. Prawdziwy renesans przeżyją skórzane sukienki i dodatki. W szafie nie powinno zabraknąć ognistych czerwieni, brunatnych brązów i grafitowych szarości.

Tematy:

Nieprawidłowy email