Prada wiosna-lato 2014

W sezonie wiosna-lato 2014 Miuccia Prada udowadnia, że moda to jeden z najlepszych kanałów do przekazywania idei i wyrażania poglądów. Jej najnowsza kolekcja to jeden wielki manifest feministyczny.

Prada wiosna-lato 2014

- Widzę kobiety jako silne, wyraziste bojowniczki. Generalnie musimy być wojowniczkami. Znów mamy do czynienia z debatą wokół kobiet, a ja chciałabym to zinterpretować. Moim narzędziem do tego jest moda. Pomyślałam, że jeśli ubrania, które nosisz są przesadzone, ludzie najpierw będą na Ciebie patrzeć, a później zaczną Cię słuchać. To pewnego rodzaju trik – powiedziała Miuccia Prada po zakończonym pokazie na wiosnę-lato 2014. Głos projektantki i tak nigdy nie przejdzie niezauważony. Piękne ubrania mogą jej tylko pomóc w dotarciu do większego grona odbiorców.

W czym rzecz tym razem? W kobiecości. Ale nie takiej, która w delikatnych szyfonach kusi swą subtelnością i zmysłowością. Nie chodzi nawet o wykorzystywanie kobiecego uroku w oplataniu sobie wokół palca męskiej części świata. Kobieta Prady prędzej powie „mam to gdzieś, noszę futro w środku lata i nic wam do tego”, niż niewinnie zatrzepocze rzęsami. Nosi męskie getry, stanik nakłada na płaszcz, a jednym z dzieł sztuki w jej kolekcji znajduje się na… sukience. Miuccia Prada zaprosiła do współpracy sześciu artystów z całego świata, z których każdy przedstawił własną twarz kobiecości. Rysunki zainspirowane twórczością meksykańskich artystów (między innymi Diego Rivery), plakatami propagandowymi i współczesnym street artem znalazły się nie tylko na płaszczach i sukienkach, lecz również w scenografii pokazu. Równie silnym elementem kolekcji stały się stanik, z jednej strony symbol kobiecości, z drugiej oznaka zniewolenia. U Prady jego znaczenie zostaje obrócone do góry nogami, biustonosz zaczyna stanowić zbroję ochronną i znakiem kobiecej siły. Zestawiony z uroczymi torebeczkami (chyba najbardziej kokieteryjnymi w historii marki) tworzą mocny kontrast między niewieścią delikatnością i silnym charakterem.

Kolekcja Prady nie jest szczytem innowacyjności, ani nie reprezentuje niespotykanej dotąd jakości. Jednak dwa elementy sprawiają, że za pewien czas może dołączyć do panteonu kultowych kolekcji włoskiej marki. Pierwsza to wspomniany wyżej manifest, który sprowadza modę na nowe tory. Ubrania te przekazują rozbudowaną treść, interpretują aktualną sytuację społeczno-kulturową oraz są w stanie rozpętać debatę. To nie zdarza się każdemu projektantowi, który za pomocą swoich projektów pragnie zabrać głos w interesującej go sprawie. Drugi element to fenomenalna stylizacja, która bardzo "pradowe” elementy przedstawia w zupełnie nowym świetle.

Oglądając pokaz Prady miałyśmy kolejny powód do dumy. Na wybiegu pojawiły się cztery piękne Polki: Ola Rudnicka, Joanna Tatarka, Maja Salamon i Magda Jasek. Dziewczynom gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów.

Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images
Getty Images

Tematy:

Nieprawidłowy email