Oscar de la Renta: słodko-gorzki debiut Petera Coppinga

Peter Copping, dyrektor kreatywny Oscar de la Renta nie miał okazji pracować z wielkim mistrzem. De la Renta przegrał walkę z rakiem zaledwie kilka dni po mianowaniu Coppinga nowym projektantem marki. Dlatego praca nad najnowszą kolekcją była dla Anglika ogromnie stresująca. Przez cały pokaz dosłowanie dygotał z emocji na backstage’u. Choć na stworzenie jesienno – zimowych propozycji miał zaledwie trzy miesiące, dał sobie radę. Niewątpliwie pomogli mu wieloletni współpracownicy Oscara de la Renty, którzy styl zmarłego geniusza znali najlepiej.

fot. East News

Ostatnie trzy miesiące były dla Petera Coppinga bardzo pracowite. Były dyrektor kreatywny Niny Ricci musiał w tak krótkim czasie strzowyć swoją debiutancką kolekcję dla Oscara de la Renty. W planach miał pracę u boku mistrza, naukę przez praktykę. De la Renta osobiście wybrał swojego następcę, relatywnie nieznanego Brytyjczyka, który przez ostatnie 20 lat pracowałw Paryżu. Niestety życie pokrzyżowało owe plany. De la Renta zmarł 20 października 2014, zanim Copping miał szansę wejść do atelier i zacząć pracę. Na szczęście Copping mógł liczyć na pomoc ze strony wieloletniego szefa sprzedaży marki – Boaza Mazora, Carolyne Roehm, czy stylistka Alex White, która pracowała zarówno dla de la Renty jak i Niny Ricci. Dzięki tym kontaktom Copping nie miał problemu z kontynuacją myśli Oscara de la Renty.

Peter Copping fot. East News

Wtorkowy pokaz był też niezwykły ze względu na gości zasiadających w pierwszym rzędzie. Po jednej stronie Taylor Swift i ulubiona modelka Oscara –Karlie Kloss (przyjaciółki, które zdobią okładkę najnowszego „VOGUE” były ubrane bardzo podobnie). Po drugiej stronie: Barbara Walters, Nancy Kissinger, Mica Ertegun i oczywiście Annette de la Renta, wdowa po projektancie. Właśnie to sprawiło, że pokaz Oscara de la Renty był najważniejszy podczas tegorocznego NYFW. Każdy chciał przekonać się, ile de la Renty zostanie w de la Rencie.

A zostało sporo. Może nawet więcej, niż byśmy się spodziewali. Pierwsze modelki, jakie Copping wysłał na wybieg zaprezentowały klasyczne sylwetki marki: Ine Neefs, ubrana w czarny płaszczyk z boucle, ozdabiany kamieniami, bez kołnierzyka i białą sukienkę stanowiła kwintesencję stylu projektanta z Dominikany. Jedynym ukłonem w stronę teraźniejszości był półgolf wystający sponad płaszcza. Rzecz niezbędna przy panujących w Nowym Jorku mrozach. Kolejne sylwetki to rzeczy, które kochamy u de la Renty: rozszerzane spódnice, doskonale skrojone marynarki, ołówkowe spódnice tuż przed kolano. Wszystko utrzymane w stonowanej kolorystyce: krem, czerń, odrobina bordo. Proste printy, doskonale skrojone sylwetki.

fot. East News

Copping bardzo starał się pozostać wiernym duchowi marki. Wprawdzie wprowadził odrobinę zmian: nieco skrócił długość spódnic, w inny sposób wykorzystał futro, a przede wszystkim zaprezentował kilka sukienek z zupełnie innowacyjnymi (jak na Oscara de la Rentę) wykończeniami – góry zrobione z koronki, mocno wycięte, bez podszewki, były bardzo młode i świeże. Niekoniecznie przypadną do gustu klientom marki pokroju byłych Pierwszych Dam, ale z pewnością urzekną stałe bywalczynie czerwonego dywanu. Copping zdecydował się na nieco lżejsze materiały, wprowadził kolory, po które de la Renta sięgał rzadko: głęboki błękit, fiolet, bordo. Suknie wieczorowe, z których słynie marka, były zachwycające, choć cztery ostatnie sylwetki wydają się być nieco niewykończone.

fot. East News

Przed rozpoczęciem pokazu, na każdym krześle położono napisany na maszynie list od nowego dyrektora kreatywnego. „Jestem niezmiernie dumny, że wybrano mnie na dyrektora kreatywnego Oscara de la Renta. Niestety, nie wszystko poszło po naszej myśli i nigdy nie miałem szansy by pracować z Oscarem, czego głęboko żałuję,” deklarował. Póki co, Copping doskonale naśladuje styl mistrza. Ale aby marka, która stała się tak ważna w historii amerykańskiej mody, miała szanse przetrwania, Copping musi odnaleźć swój własny język.

fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
fot. East News
Peter Copping fot. East News

Tematy:

Nieprawidłowy email