„Night Air” – recenzja jubileuszowej kolekcji Mariusza Przybylskiego

Mariusz Przybylski jest najbardziej tajemniczym projektantem w polskiej modzie. Wiemy o nim mało i właśnie dlatego skutecznie pobudza naszą ciekawość. W piątek, 14 marca odbył się pokaz jego jubileuszowej kolekcji. Nie ma co silić się na określanie sezonu, jakiemu dedykowana jest „Night Air”, bo jest to zupełnie wyjątkowa i zarazem specjalna kolekcja Mariusza Przybylskiego.

VU MAG

Minęło 10 lat odkąd Mariusz Przybylski zadebiutował na polskim rynku. Projektant kojarzony głównie z modą męską, z okazji swojego jubileuszu postanowił zrobić większy niż do tej pory ukłon w stronę kobiet.

Kolekcja nosi nazwę „Night Air”, scenografia pokazu zaaranżowana była na kształt lodowca, z którego modelki i modele wychodzili w najmniej oczekiwanych momentach (i miejscach). Taki anturaż (przywołujący skojarzenia z pokazami Moncler) nastawia wyobraźnię gości na kolekcję zimową. Jednak pierwsze, pojawiające się na wybiegu sylwetki, to stroje stricte wiosenne. I choć pokaz otwiera męska sylwetka, to w tej części widowiska dominuje moda damska. Szorty, kobiece sukienki, marynarki i bombery ukazują się w nietypowej dla Przybylskiego tęczowej kolorystyce i kwiatowych, egzotycznych printach. Ten opatrzony wiosenną melodią akt, był chyba największym zaskoczeniem pokazu.

Po paru chwilach modelki w kwiecistych strojach zniknęły z lodowej scenografii, a na wybiegu ukazały się monochromatyczne, czarne stroje. Przyjemny świergot ptaków zamienia się w dramatyczną oprawę muzyczną, która od teraz towarzyszyć będzie prezentowanej kolekcji. Na wybieg wychodzą modele w czerni.

W tym momencie widzimy kwintesencję twórczości Przybylskiego. Wśród męskich sylwetek królują proste, klasyczne kroje, piękne marynarki, idealnie skrojone spodnie. Głównie utrzymane w czarnej kolorystyce – tylko gdzieniegdzie ukazują się chabrowe skrawki materiału (tworzące notabene bardzo ciekawy efekt). Przybylski proponuje panom przede wszystkim wielowarstwowość – takie są marynarki, płaszcze, ale także spodnie okryte warstwami materiału, które przypominają damskie spódniczki. Dla urozmaicenia męskich sylwetek projektant proponuje wyraziste akcenty – na przykład pomarańczowe skarpetki.

I choć, jak wspomniałam wcześniej, Mariusz Przybylski do tej pory kojarzony był raczej z modą męską, w swojej jubileuszowej kolekcji sporo uwagi poświęca kobietom. To właśnie damskie stroje są bardziej spektakularne, przemyślane i zaskakujące. Przybylski podąża popularnym ostatnio trendem na proste i geometryczne kroje. W jego wykonaniu są jednak one zaskakujące. Cekinowe akcenty, tłoczenia na skórze, czy nieoczywiste pęknięcia sprawiają, że jubileuszowa kolekcja Przybylskiego jest oryginalna. „Night Air” jest spójną kwintesencją klasyki i elegancji, przełamanej powiewem letniej świeżości, co jak sądzę nie umknie uwadze żadnej kobiety.

Trudno jest określić, która płeć jest ważniejsza w kolekcji „Night Air”. Różnorodność krojów, zdobień i tkanin wskazywałaby na wyższość kobiety, jednak klasyka i dostojność męskich ubrań były tak ujmujące, że nie można było ich przeoczyć.

W galerii zobaczysz wszystkie sylwetki z kolekcji "Night Air" Mariusza Przybylskiego:

AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA
AKPA

Tematy:

Nieprawidłowy email