Majtki z wysokim stanem: kochają je babcie, kochają dwudziestolatki

Majtki z wysokim stanem wypierają stringi. W samych Stanach w biegłym roku pełne majtki zanotowały 17 proc. wzrost sprzedaży podczas gdy stringów sprzedało się o 7 proc. mniej niż w 2013 roku. Spora zmiana. Dlaczego młode dziewczyny rezygnują z seksownych koronek i zaprzyjaźniają się z wygodną bawełną?

Foto: istock

Pamiętacie scenę z „Pamiętnika Bridget Jones” w której Daniel Cleaver odkrywa „wielkie gacie” Birdget i z radością mówi: „Witajcie mamuśki!”? Kilkanaście lat temu, gdy Renée Zellweger wcielała się w pokręconą Brytyjkę, prym w świecie bieliźnianym wiodły stringi. Żadna dziewczyna nie założyłaby na rozbieraną randkę majtek innych, niż te składające się z trójkąta materiału i trzech sznurków. Dzisiaj „mamuśki” czyli zabudowane majtki z wysokim stanem (po ang. „granny panties”) znajdziemy w szafach milionów modnych, młodych dziewczyn. Dlaczego?

„Zarówno wśród millenialsów jak i pokolenia Y, noszenie pełnej bielizny jest postrzegane pozytywnie,” mówi Bernadette Kissane, analityczka z firmy Euromonitor zajmującej się badaniem rynku. „Stringi już miały swoje pięc minut.” Teraz dziewczyny wchodzące do sklepów z bielizną coraz częściej od razu idą w kierunku „mamusiek”. A te pojawiają się w portfolio najmodniejszych marek. Majtki z wysokim stanem mają w swoich kolekcjach i Calvin Klein, i Dolce & Gabbana, i Victoria’s Secret, choć ta ostatnia marka zamiast wygodnej i miękkiej bawełny stawia na koronki, gorsetowe wiązania i falbanki. A dziewczynom, które kochają „mamuśki” chodzi przede wszystkim o wygodę, a nie o to, by podobać się facetom. Podobnie jak Birkenstocki czy dżinsy z wysokim stanem, tak i mamuśkowe majtki stają się znakiem rozpoznawczym modnych dziewczyn z wielkich miast.

Stringi, choć nadal uwielbiane przez kobiety, zawsze były fasonem preferowanym przez facetów (oczywiście w garderobie ich partnerek, niekoniecznie na nich samych). Jakby na przekór temu zwyczajowi dziewczyny które uważają się za feministki, pokazują że majtki z wysokim stanem też mogą być sexy, choć w nieco mniej oczywisty sposób. Prezentacje te odbywają się przede wszystkim na Instagramie, gdzie spora część fotek opatrzonych tagiem #belfie (butt selfie czyli selfie pupy) prezentuje właśnie pełne, sięgające pępka majtki. Oczywiście jak na social media przystało, tag #belfie został zablokowany na Instagramie, bowiem opatrzone były nim zdjęcia naruszające zasady portalu. Co nie zmienia faktu, że w serwisie nadal bez problemu obejrzymy nagie pośladki Justina Biebera, kobiecych niestety już nie.

Na fali popularności tegoż fasonu powstaje sporo nowych modnych marek np. You and Me czy Ten, które produkują tylko i wyłącznie „mamuśki”, a każdy nowy model sprzedaje się na pniu. Projektantki tychże marek zmieniają definicję tego, co jest sexy. Dla nich seksowna jest naturalność i wygoda. Przekonują, że podobny pogląd dzieli coraz więcej mężczyzn. Faceci coraz bardziej cenią dziewczyny bez makijażu, w bieliźnie typu „basic”. A wielkie marki coraz chętniej podłapują ten trend. Zabudowane figi czy szorty mają w swojej ofercie nie tylko bieliźniane brandy typu Triumph, ale też coraz więcej sieciówek. Bokserki dla kobiet czy majtki z wysokim stanem znajdziemy w H&M, Marks&Spencer czy Oysho. I żadne z nich nie są robione z myślą o babciach czy mamuśkach, ale o 20 -30 letnich dziewczynach, które z radością porzucają stringi na rzecz czegoś tylko pozornie bardziej konserwatywnego.

Tematy:

Nieprawidłowy email