Pobudź się herbatą

Chińscy taoiści porównują herbatę do „eliksiru nieśmiertelności”. Sztuka parzenia ma nie tylko łagodzić obyczaje, ale oczyszczać ducha, a jej picie pobudzać do działania. Zobacz, jak możesz dodać sobie energii tym „boskim ziołem” i stymulować mózg do lepszej pracy.

Foto: istock

Herbaciana sztuka życia

Historycy twierdzą, ze pierwszą herbatę zaparzono w 2737 roku p.n.e. Taoistyczny poeta Lu Yu, w VIII wieku n.e. napisał o niej nawet traktat i podobno dzięki temu napojowi miał stać się nieśmiertelny. Już w VI wieku n.e. herbaciane szaleństwo ogarnęło Chiny, gdzie początkowo zaparzano ten napój ze wstępnie przeżutych, a wcześniej zmiażdżonych na placek liści. Tybetańczycy pili herbatę z dodatkiem zjełczałego masła z mleka jaka, aby wzmocnić swoje siły i orzeźwić umysł. W IX wieku n.e w Japonii, stała się napojem rytualnym i „prawdziwym odzwierciedleniem duszy”. Ceremonia jej picia, choć codzienna, była sztuką życia i mocno związana z ówczesną filozofią. Do tej pory zresztą, herbaciarnie mają tam ogromne znaczenie dla mieszkańców.

Korsykański lekarz, Simon Paoli, twierdził, że powinna być zakazana, ponieważ „działa upajająco”. W Anglii to była „miłość od pierwszego łyku”, a od 1834 roku, herbata stała się głównym źródłem zysków dla Wielkiej Brytanii. We Francji, Ludwik XIV pijał ją „przeciw uderzeniom i zawrotom głowy”. Aleksander Dumas pisał, „że najlepsze herbaty pija się w Petersburgu” - do tej pory Rosja pełna jest jej amatorów, gdzie pije się ją niezwykle mocną, czasem z dodatkiem cukru, cytryny czy konfitury z płatków róży. W Maroku to codzienna tradycja, szczególnie tuż po skończonym posiłku. Wówczas należy się delektować aż 3 szklankami gorącej i słodkiej herbaty, wypitej jedna za drugą.

Niezależnie od regionu pochodzenia i aromatu, co sekundę na świecie wypija się czternaście tysięcy filiżanek herbaty. Dla smaku, towarzystwa i coraz częściej także dla delikatnego pobudzenia, łagodnego orzeźwienia i przyjemnej jasności umysłu. Zobacz, jak możesz dodać sobie energii tym ciepłym napojem i skorzystać z jego licznych właściwości.

Foto: istock Plantacja herbaty

Moc w filiżance

Każdego dnia, miliardy ludzi sięga po poranne pobudzenie kofeiną. To substancja, którą znajdziesz nie tylko w kawie, ale także herbacie. Stymuluje mózg i centralny układ nerwowy, a dzięki temu właśnie, również herbata może pomóc ci zachować czujność i przeciwdziałać zmęczeniu. Bardzo szybko trafia do krwiobiegu, skąd wędruje do wątroby, aby zostać następnie rozdysponowana, m.in. do twojego mózgu. Kofeina blokuje działanie adenozyny, neuroprzekaźnika, który w naturalny sposób w miarę upływu dnia, odpręża umysł i sprawia, że czujesz się zmęczona. Dodatkowo zwiększa aktywność noradrenaliny i dopaminy, które pobudzają cię jeszcze bardziej, powodują, że stajesz się bardziej uważna oraz łatwiej skupiasz się na swojej pracy. Znajdziesz jej w kubku np. czarnej herbaty od 40 do 120mg. To wartości porównywalne do takiej samej ilości kawy, w której jest jej średnio 100 - 200mg. Wykorzystaj zatem herbatę do porannego pobudzenia i sprawdź co konkretnie może ci dać, także w ciągu dnia.

Herbata zielona

Dowiedziono, że nie tylko stawia na nogi o poranku, ale poprawia pamięć i zdolności poznawcze. Oprócz kofeiny zawiera L-teaninę, aminokwas, dzięki któremu działanie zielonej herbaty jest większe niż w przypadku napoju wyłącznie z kofeiną. L-teanina hamuje bowiem antydepresyjne działanie neuroprzekaźnika GABA. Do tego zwiększa ilość dopaminy i wytwarzanie fal alfa w mózgu, których przewaga zapewnia ci np. szybkie uczenie się. Zielona herbata działa łagodniej niż kawa, a jej efekt pobudzenia jest bardziej stabilny i utrzymuje się dłużej. Dowiedziono także, że katechiny z zielonej wersji, mogą mieć działanie ochronne na neurony w mózgu i zapobiegać ich degeneracji, zmniejszając ryzyko wystąpienia chociażby choroby Alzheimera czy Parkinsona. Potwierdzono, na prawie 40 tysiącach Japończyków badanych przez 11 lat, że picie około 5 kubków zielonej herbaty na dobę, zmniejsza ryzyko śmierci u kobiet o 23%, a u mężczyzn o 12%. Pamiętaj, że ten rodzaj herbaty wrażliwy jest nie tylko na czas zaparzania, ale także temperaturę wody, którą zalewasz listki. Największą pobudzająco moc, będzie miał napar przygotowywany szybko (2-3 minuty) i w temperaturze około 90°C. Najwięcej przeciwutleniaczy natomiast uzyskasz, zaparzając ją długo.

Foto: istock Zielona herbata

Oolong

Choć w jednej filiżance zawiera jedynie około 36mg kofeiny, nie oznacza to, że nie jest w stanie przywrócić ci sprawności umysłowej w ciągu dnia. Okazuje się, że regularnie pita, zmniejsza ryzyko spadku funkcji mózgu aż o 64%. Poprawia czynności poznawcze, pamięć i szybkość przetwarzania informacji. W dodatku naukowcy uważają, że niektóre polifenole z tej herbaty, mogą podkręcać metabolizm i zmniejszać ilość tłuszczu absorbowanego z pożywienia. Wystarczą 2-3 kubki w ciągu dnia, abyś łagodnie przywróciła swoją kondycję umysłową.

Foto: istock Oolong

Rooibos

Pochodzi z czerwonokrzewu i jest naturalnie bezkofeinowa, dlatego zadziała na twoją energię zdecydowanie słabiej niż inne rodzaje herbaty. Zawiera jednak sporą dawkę przeciwutleniaczy, których ilość wzrasta we krwi już po 5 godzinach od wypicia dwóch jej kubków (500ml). A to one m.in. odpowiadają za twoją sprawność umysłową i poziom energii w ciągu dnia. Dają siłę do wyzwań w pracy i mogą pomóc ci ochronić komórki mózgowe przed degeneracją.

Foto: istock Rooibos

Herbata czarna

To jeden z największych porannych energetyków. Liście czarnej herbaty są w pełni sfermentowane, dlatego większość substancji, które hamują wchłanianie kofeiny jest już rozłożona. Stosuj ją z umiarem i zdecydowanie zaparzaj krótko, wówczas uzyskasz największą moc. Im dłużej będziesz przygotowywać „czarne listki”, tym więcej garbników pojawi się w twoim naparze, a herbata straci nieco siłę pobudzenia. Badania dowodzą, że ten rodzaj herbaty może cię przy okazji zrelaksować. Wypicie jednego kubka, może już po około 50 minutach, zmniejszyć poziom kortyzolu - hormonu stresu, nawet o 47%. Dlatego, zamiast kawy, pij w ciągu dnia czarny napar, a oprócz jasności umysłu, łatwiej przezwyciężysz nerwowe sytuacje.

Foto: istock Czarna herbata parzona po turecku

Biała herbata

To najmniej przetworzona wersja drzewa herbacianego. Działa bardziej uspokajająco, bowiem w wyniku jej produkcji, pozbawiona została prawie w całości kofeiny. Zawiera jednak więcej substancji o działaniu przeciwzapalnym i hamującym np. powstawanie nowych komórek tłuszczowych, a także mobilizujących spalanie tych już istniejących. Choć nie da ci przysłowiowego „kopa”, pij ją zdecydowanie na zdrowie.

Foto: istock Biała herbata

Yerba mate

Choć nie pochodzi z drzewa herbacianego, często traktowana jest jak rodzaj herbaty. Pamiętaj o tym zielonym naparze, bowiem w jednej filiżance może mieć około 90mg kofeiny i postawić cię skutecznie na nogi, szczególnie rano. Zwiększa poziom energii, czujność i poprawia nastrój, ale bez negatywnych skutków ubocznych, tak jak w przypadku chociażby kawy.

Foto: istock Yerba mate

Kawa czy herbata?

Wielką sztuką jest zaparzenie zarówno kawy jak i herbaty. Użycie odpowiedniej wody, zastosowanie właściwej temperatury czy czasu parzenia, by w końcu raczyć się aromatycznym napojem w porcelanowej filiżance. W Polsce pija się, w prawie 60%, herbatę czarną. Uwielbiamy też ziołowe mieszanki, zielone aromaty i owocowe orzeźwienie. Coraz częściej sięgamy po herbaty funkcjonalne, które traktujemy jako napoje wspomagające odchudzanie, regulujące glukozę we krwi, zmniejszające wzdęcia czy obniżające poziom cholesterolu.

To kawa kojarzy nam się głównie z porannym napojem, niezbędnym elementem w ciągu ciężkiego dnia pracy. Zapominamy, że odpowiednio zaparzona herbata, może działać prawie tak samo mocno jak kawa i zwiększać koncentrację na podobnym poziomie.

Dlatego, nie musisz wybierać. Możesz bowiem potraktować oba napoje wymiennie i raczyć się każdym z nich codziennie. Pamiętaj tylko, aby nie przekraczać 300mg kofeiny w ciągu dnia. W przeciwnym razie zamiast poczuć przypływ sił witalnych, zaczniesz być rozdrażniona i nie będziesz w stanie skupić się na wykonywanych czynnościach.

Zdecydowanie, wypróbuj moc herbaty na sobie, a zobaczysz, że może stać się doskonałą alternatywą dla „małej czarnej”. Przy okazji dostarczy cennych składników, które pomogą ci zwalczyć wolne rodniki, zwiększą potencjał przeciwnowotworowy, a przy okazji zapewnią intensywniejsze spalanie tłuszczu, np. podczas ćwiczeń.

Pij herbatę i wyzwól swoją energię.

Tematy:

Nieprawidłowy email