Zdjęcia na Instagramie a rzeczywistość

Odpowiednie światło, pozy, ustawienie nóg, dzięki tym wszystkim sztuczkom wykonasz perfekcyjne zdjęcie, którym będziesz mogła pochwalić się na Instagramie. Teraz w modzie jest jednak coś innego.

Coraz częściej i głośniej mówi się o problemie zdjęć na Instagramie, które sprzedają młodym dziewczynom nierzeczywiste obrazy. Promowane są sylwetki bardzo szczupłych dziewczyn z idealną figurą, bez fałdek i grama tłuszczu. Efektem tego są coraz większe kompleksy, które powodują, że młode dziewczyny w pościgu za idealną sylwetką rzucają się w wir treningów oraz nie zawsze bezpiecznych diet.

Na szczęście to nie jedyne zdjęcia, jakie możemy znaleźć na Instagramie. Coraz więcej mówi się także o użytkowniczkach, która nawołują do tego, aby kochać swoje niedoskonałości, które powodują, że jesteśmy wyjątkowe. W akcję włączyła się między innymi Ashley Graham, najpopularniejsza obecnie modelka plus size, które na swoim profilu publikuje zdjęcia cellulitu, a także swoich innych niedoskonałości.

W jej ślady poszły także inne blogerki, które coraz chętniej publikują swoje naturalne zdjęcia, zdradzając przy tym, jak można manipulować obrazem i jak za sprawą odpowiedniej pozy, światła, a także ubrania można różnie prezentować się na wrzucanych do sieci fotkach. Nawet odpowiednio podciągnięte rajstopy mogą zdziałać cuda. Jedną z tych dziewczyn jest właśnie Milly Smith. Jej zdjęcia na Instagramie są prawdziwym hitem, a jedno z nich zdobyło ponad 70 tys. polubień.

Tematy:

Nieprawidłowy email