Muzeum Ferrari - Maranello

Fani Ferrari potraktują muzeum, jak świątynię. Fani motoryzacji ogólnie - będą zaciekawieni. Ale nawet zupełni laicy (laiczki?) będą się dobrze bawić. Bo to po prostu świetnie pomyślane miejsce pokazujące pasję pewnego człowieka i jej oszałamiające efekty na czterech kółkach.

Mateusz Wojnarowski

Tym człowiekiem, założycielem marki był Enzo Ferrari - jedna z najsławniejszych postaci przemysłu motoryzacyjnego i wyścigowego. Urodzony w 1898, pracował w różnych warsztatach samochodowych, aby w wieku 21 lat zostać kierowcą testowym i wyścigowym we włoskiej instytucji państwowej.

Brał udział w 47 wyścigach, 13 razy zajął pierwsze miejsce. Ale zrezygnował z jeżdżenia na rzecz biznesu - rozwijania marki i zatrudniania najlepszych kierowców i konstruktorów aut wyścigowych, bo te pozostały jego pasją na zawsze. Założył własny zespół wyścigowy - Scuderia Ferrari, który nadal jednak jeździł wozami Alfa Romeo. Na pierwszy samochód z czarnym koniem na żółtym tle świat doczekał się w 1947. Enzo skonstruował model 125 S.

Mateusz Wojnarowski

Wystawa nastawiona na poczucie magii, majestatu i sportowego zacięcia Ferrari, składa się z kilku sal

W samym środku muzeum stoi 30 samochodów, od pierwszego 125 S, po modele współczesne. Muzeum, jak muzeum, ale przy ostatnich rocznikach ciągle jest tłok. W sumie na szosach Toskanii można zobaczyć kilka podobnych, ale tu stoją i wprost czekają na podziw. Zobaczyć i dotknąć (nie można!) samochody, którymi jeździł James Bond i panowie z Miami Vice chce też jednak sporo osób. Obok wita zwiedzających wykonany z wosku sam Enzo w swoim biurze naprzeciwko ściany z historią szachownicy i konia na charakterystycznej żółtej tarczy. Tu można poczytać o filozofii marki, myśli jej założyciela i ludzi, którzy dla niej pracują. Ale, przejdźmy do konkretów.

Największe wrażenie - obok tej z prawdziwymi samochodami, robi Sala Zwycięstw, która pokazuje światowe sukcesy kierowców i konstruktorów Ferrari - w dużej owalnej przestrzeni zainstalowano projektory, które wyświetlają po kolei, jakby na żywo, datę wyścigu, wiwatujące tłumy, zdjęcia archiwalne kierowcy z tego roku i wielki start. Nawet nie znając nazwisk poszczególnych zwycięzców można tam spędzić emocjonujące pół godziny.

Mateusz Wojnarowski

Bardziej wtajemniczonym w historię motoryzacji spodoba się kolekcja samochodowych dodatków z lat zwycięstw Ferrari: puchary, kaski, okulary, stroje czy buty riderów których nazwiska i zdjęcia są przyporządkowane do konkretnych roczników. Fanów techniki z kolei zainteresują 8 i 10 cylindrowe silniki używane w światowych grand prix w latach 1999 - 2008.

Obok jednej z sal zainstalowano specjalną kabinę dźwiękową - po wejściu do niej można posłuchać ryku silnika konkretnego modelu z topowych aut Formuły 1 lub GT. Najwięksi fani potrafią po dźwięku rozpoznać rocznik.

Oprócz wiedzy motoryzacyjnej można też sprawdzić tu swoją wiedzę filmową - że Ferrari występowało w Bondzie to wiadomo. Ale można też obejrzeć fragmenty Aniołków Charlie'go z 250 GT Spyder California, Rain Mana z Ferrari 400, Zapachu kobiety, w którym wystąpił Ferrari Mondial, czy kreskówki Auta - z samochodzikiem wzorowanym na Ferrari 430.

Zwiedzający mogą również na własnej skórze poczuć, jak to jest prowadzić auto Formuły 1.

Mateusz Wojnarowski

Atrakcyjna Gina lub Franceska czekają przy wejściu do muzeum, aby zaproponować przejażdżkę jako kierowca lub pasażer - to całkiem droga rozrywka - około 100 Euro, po której zostanie zdjęcie w unikalnym aucie.

Twórcą wielu modeli marki Ferrari był zmarły w tym roku Sergio Pininfarina. Podobno to on namówił Ferrariego do konstruowania samochodów z centralnie osadzonym silnikiem. Pinnifarina był głównym projektantem kultowego F40. Pod jego kierownictwem powstały m.in. 328, Testarossa, 288 GTO, 360, oraz kilka pojedynczych egzemplarzy. Pracował nie tylko dla Enzo. Dzięki niemu skonstruowano też takie samochody, jak: Bentley Azure, Cadillac Allanté, Maserati Quattroporte czy Peugeot 406 Coupé. Dla Fiata opracował modele 124, 130 Coupé i Dino.

Mateusz Wojnarowski

W hołdzie dla wizjonera firma z Maranello zorganizuje w swoim muzeum pokaz samochodów, które wyszły spod ręki mistrza. Zbiory można oglądać od końca października do 7 stycznia 2013 r.

Tematy:

Nieprawidłowy email