#RadzikowskaRadzi: Czy warto kupować 2 sztuki ubrania na zapas?

Czy podwójne kupowanie – 2 sztuki tej samej rzeczy – to wyrzucone pieniądze czy klucz do idealnej szafy? Co dzień takie same ubrania lubią nosić mężczyźni: Karl Lagerfeld czy Mark Zuckerberg. Sprawdziłam, jak to jest z kobietami.

Foto: Materiały prasowe

To dobre rozwiązanie dla osób, które doskonale znają swój styl – jeśli ten jest niezmienny. Pamiętacie ten moment w filmie „9 i ½ tygodnia”, kiedy Kim Basinger otwiera szafę ukochanego, a tam wisi tylko kilkanaście białych koszul i kilka czarnych garniturów? Mickey Rourke przez cały film nie nosi nic innego (najwyżej jest nago). Taka konsekwencja wbija się w pamięć – Karl Lagerfeld nosi zawsze białe koszule z wysokim kołnierzem, które nie są identyczne, a tylko podobne i to wystarczy, by wszyscy kojarzyli jego charakterystyczne czarno-białe zestawy. Podobnie jak klasyczne indygo dżinsy i gładkie szare T-shirty Zuckerberga.

Ale nie znam żadnej kobiety, która miałaby takie minimalistyczne ciągoty. Może bardziej cieszy nas moda i zakupy, ciągle chcemy mieć coś nowego? Ale przecież oprócz nowości modowych, które co sezon kradną nasze serca, funkcjonuje coś takiego jak mocna podstawa. Bazowe rzeczy, których używamy tak naprawdę częściej niż najmodniejszej kiecki sezonu. Gdyby podejść do sprawy praktycznie, co warto kupować w większych ilościach, na zapas?

– Spodnie. Tak, wbrew pozorom trudno kupić najlepsze dżinsy na świecie. Jeśli już je dorwiesz, nie puszczaj! Kup 2 pary, jeśli jest taka możliwość, w różnych odcieniach.

– Biały T-shirt. To chyba najczęściej kupowany podwójnie produkt. Często są wręcz sprzedawane w dwupakach.

– Bielizna. Jeśli leży idealnie i jest wygodna.

– Najzwyklejsze i najpiękniejsze sweterki w neutralnych kolorach: czarny, szary, beżowy. Niezbyt grube, w fasonie jaki najchętniej nosisz: pod szyję, w serek, rozpinane.

– Koszule, zwłaszcza biała i błękitna. Jeśli jesteś koszulowa.

– Twój ulubiony fason ubrań czy klasycznych butów (szpilki, półbuty, botki oficerki), który absolutnie sprawdza Ci się od wielu lat: jeśli jest dobrej jakości, a akurat przeceniono go ponad 40%.

– Kosmetyki w ukochanych odcieniach. Pod warunkiem, że je często używasz. Uwaga!!! Tu mam trochę wątpliwości – z jednej strony przeżyłam osobisty dramat, gdy wycofano ze sprzedaży moją ukochaną kredkę do ust Armaniego. Gdybym wiedziała wcześniej, kupiłabym ze 3 sztuki! I znam osoby, którym żadna inna czerwień nie zastąpi kultowego lakieru do paznokci „Vodka & Caviar” OPI. Z drugiej strony – kosmetyki się jednak starzeją, utleniają, wietrzeją itd. Więc doradzam robienie zapasów, ale niewielkich. Właśnie te 2 sztuki, nie więcej.

Dobrą metodą na urozmaicenie szafy jest kupowanie takich samych rzeczy w różnych kolorach. Ale też w klasycznej gamie i tradycyjnych wzorach. Nie radzę kupować podwójnie ubrań o wyrazistych deseniach i modnych w danym sezonie, mocnych kolorach. Są tak intensywne, że jeden egzemplarz wystarczy. Ostrożnie też z trampkami i innym sportowym obuwiem – nawet jeśli masz swoje upodobania i zawsze nosisz np. całkiem białe lub całkiem czarne. No, chyba że to wielka miłość i rzeczywiście chodzisz w nich od rana do wieczora…

Prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach naprawdę kupujemy dużo, za dużo. I czy jesteśmy w stanie nosić te wszystkie rzeczy tak długo, aż się zużyją? Zaciekawiona tematem zrobiłam mini sondę wśród znajomych dziewczyn, bardziej lub mniej związanych z branżą mody. Na 10 osób tylko 2 na pytanie: – „co kupujesz podwójnie?” odpowiedziało: – „kompletnie nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek kupiła coś w 2 egzemplarzach.”

A co kupują hurtowo pozostałe? Oto odpowiedzi tych, które mają to w zwyczaju.

Anna Męczyńska

Kostiumograf, stylistka, prowadzi program „Ściąga z szafy” na antenie TVN i szkolenia z dress code’u.

ANNA MĘCZYŃSKA, fot. Mateusz Motyczyński

Absolutnie normalne jest dla mnie kupowanie podstawowych kosmetyków typu ulubiony płyn micelarny, szampon – jeśli są w promocji. Jestem dużą kobietą, więc  jak już coś na mnie pasuje, biorę spodnie, bluzki, sukienki x 2. Nie mam problemu z tym, że to ten sam fason – lepiej trzymać się sprawdzonych rozwiązań, niż eksperymentować. Często kupuję coś podwójnie, ale w 2 rozmiarach i jeśli to możliwe, w różnych kolorach. Mniejszy rozmiar zawsze lepiej wygląda pod marynarką, większy solo. Chyba widzę w tym jakieś rozwiązanie, bo buty  też zdarzyło mi się kupić w tym samym fasonie podwójnie, fajnie jak różnią się kolorami.

Karolina Kuklińska

stylistka, projektantka

KAROLINA KUKLIŃSKA

Kupuje regularnie po kilka par birkenstocków, mam już całkiem sporą kolekcję. Są najwygodniejsze na świecie i lubię ten design. Kupiłam też kiedyś klapki Giambattista Valli, – są rewelacyjne! Teraz kupiłam od razu dwie kolejne pary, bo znalazłam je na super przecenie. Wielkie klapy uwielbiam!

Foto: Karolina Kuklińska

Patrycja Dobrzeniecka

make-up artist

PATRYCJA DOBRZENIECKA

Idealny bronzer i cudowny rozświetlacz w jednym produkcie to moje absolutne must have. Charlotte Tilbury, moja ulubiona makijażystka gwiazd, ma taki produkt – Filmstar Bronze & Glow – dostępny online lub w Londynie w jej flagowym sklepie. Zawsze kupuje od razu 2 sztuki, czasem nawet 3… Używam go niemal codziennie podczas moich sesji zdjęciowych. Kochają go również malowane przeze mnie gwiazdy .

W mojej szafie przede wszystkim znajdziecie koszule. Uwielbiam klasyczne połączenia: koszula i skórzane spodnie, albo poplamione jeansy. I choć preferuję raczej rockowy styl, to dopełniam go koszulami. Jeśli tylko trafiam na super krój i tkaninę, zawsze biorę od razu dwie: białą i czarną.

Ola Kowal

modelka, z wykształcenia architekt wnętrz

OLA KOWAL

Z racji tego, że żyję na walizkach, wszystkie kosmetyki mam podwójne (2 kremy, 2 balsamy, 2 szampony, całą zawartość 2 kosmetyczek). Zwykłe T-shirty, majtki cieliste (do pracy) czy skarpetki kupuję najczęściej w pakietach, nawet po 10 sztuk!

Jeśli jakiś stanik wyjątkowo mi pasuje, biorę go x 2 we wszystkich dostępnych kolorach.

Nie przywiązuje się za bardzo do rzeczy, ale cenię komfort, dobre materiały i design. Duże zapasy są bez sensu, teraz wszystko jest dostępne na wyciągnięcie ręki.

Agnieszka Łukasik

współwłaścicielka butików Galilu i Wonders, pasjonatka szeroko pojętego „zapachu”.

AGNIESZKA ŁUKASIK

Jeśli coś polubię, to potrafię kupić od razu kilka, a nawet kilkanaście par, jak w przypadku bielizny „basic”. Z nią jest tak jak ze szczoteczkami do zębów: po trzech miesiącach następna. A że super wygodne, bezszwowe i tanie, nie mam skrupułów:  wyrzucam, zamieniam na nowe.

T-shirty – najprostsze, z Calder albo James Perse, czasami American Vintage. Jak już kupować, to od razu kilka takich samych, w dużych ilościach, wyłącznie białe.

Gosia Baczyńska

projektantka

GOSIA BACZYŃSKA

Ja nie kupuje podwójnie. Za to często kupuję po raz drugi i trzeci rzeczy, które lubię, do których się przywiązałam. Na przykład z torebką Fleet Ilya chodzę od pięciu lat – tyle, że to już druga, identyczna jak poprzednia. Ma styl i klasę: świetna siodlarska skóra, doskonałe rzemiosło. I jest absolutnie ponadczasowa.

Od lat kupuję moje tajemne perfumy: można je dostać tylko w NY i w jednym kultowym sklepie w Paryżu. W ilości większej niż jedna sztuka kupuję sprawdzone rajstopy i bieliznę.

Olka Kazimierczak

założycielka akademii biznesu mody Fashion PR Talks

OLKA KAZIMIERCZAK

W ciągu dnia podejmuję tyle decyzji, że czasem żałuję, że nie mam szafy Marka Zuckerberga, czyli trzydziestu par tych samych jeansów i jednakowych T-shirtów. Zamiast motać się codziennie w szafowym chaosie, mogłabym spać o 15 minut dłużej. To mocny argument!

Olka Osadzińska

ilustratorka, Art Director www.aleosa.com

OLKA OSADZIŃSKA

Dużo rzeczy kupuję podwójnie. Przede wszystkim dżinsy: noszę jeden model w jednym kolorze, czasem zaszaleję z innym odcieniem, ale mam aktualnie 5 identycznych par w różnych stadiach znoszenia – Acne Skin 5 Used Black.

Foto: Zdjęcia własne VU MAG
Foto: Zdjęcia własne VU MAG

Oprócz tego lakier do paznokci – Too Too Hot Essie, czerwony, jedyny kolor, którego używam (od lat niezmiennie). Mydła Santa Maria Novella – zawsze robię roczny zapas.

Zdarza mi się kupować dwie pary takich samych butów, jeśli są wygodne i wiem, że znoszę je w jeden sezon, dotyczy to najczęściej baletek i tenisówek. Ale zdarza mi się też kupować ten sam model w różnych kolorach – tak jest ze szpilkami Prady.

Mam też trzy takie same torby Ani Kuczyńskiej i gdybym mogła cofnąć się w czasie i kupić 5 par moich najukochańszych spodni z jej kolekcji sprzed pięciu lat, na bank bym to zrobiła.

Podobnie z biżuterią – mam zawsze przynajmniej kilka identycznych, super cienkich obrączek.

Ten temat mnie chyba również natchnął: w poniedziałek kupiłam mój ukochany zwykły sweterek x 2. Czarny i w biało–granatowe paski. Ale się cieszę!!! A czy Wy robicie takie podwójne zakupy? Napiszcie proszę na FB. Może dowiemy się czegoś nowego?

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

~prawo na lewo : kupiłem kiedyś 2 takie same kolumny głosnikowe
5 cze 16 18:46 | ocena: 100%
Liczba głosów:15
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~modystka : Mam takie rzeczy, które po włożeniu kocham miłością absolutną. To moja ulubiona biała , długa koszula z przepysznego batystu, która może być wieczorowa i może być na plażę i za to ją uwielbiam, od Deni-Cler, jeansy Hugo Boss Orange, zamszowa torba od Bossa. A po dwie pary kupuję baletki, na zapas boski samoopalacz Garlein w piance żeby bron Boże nie zabrakło. podkoszulki basic od Liu-Jo. Jak się ma wypracowany styl, to jest powszechne. Bo np. takie klasyczne sweterki z paszminy i angory, czy klasyczne topy, T-shirty dobrych firm nosi się latami i pasują do wszystkiego.
2 cze 16 11:59 | ocena: 67%
Liczba głosów:6
33%
67%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Oelle : No myślałam, ze to tylko moje odkrycie ;). Od dawna kupuje po 2 sztuki rzeczy, które wyjątkowo mi pasują. Tshirty, jeansy, 2 z spodnie do marynarki od garnituru. To co najcześciej nosze i najszybciej sie niszczy.
2 cze 16 19:02 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
80%
20%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~guio : ja kupuje dwa takie same buty no i co
6 cze 16 08:59 | ocena: 80%
Liczba głosów:5
80%
20%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~szczerze : Ja mi się kuźwa podobają dwa tshirty z biedrony po 9.99 to biorę na zaś.
5 cze 16 18:26 | ocena: 82%
Liczba głosów:11
82%
18%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email