Zielony parapet

Wystarczy niewiele, aby twój parapet stał się zielony, a twoje dania pachniały letnią świeżością. Zioła to niewymagające rośliny, które możesz uprawiać przez cały rok i co ważniejsze - dodawać do wszystkiego. Japońska musztarda, shiso czy cynamonowa bazylia mogą codziennie gościć na twoim talerzu. Dlatego zrób sobie jadalny zielnik!

Foto: Materiały prasowe

Najlepsze są świeże. Zawierają najwięcej olejków eterycznych, a dodane do ciepłych czy zimnych potraw sprawią, że twoja zwyczajna kolacja przemieni się w ucztę smaków. Są niezastąpione, kiedy musisz ograniczyć sól lub gdy jesteś na diecie. Mogą być ostre, orzechowe, lekko słodkie czy z nutką goryczki. Wybór masz ogromny. Spróbuj pobawić się w ogrodnika i na swoim parapecie lub balkonie stwórz własne herbarium. Zatroszcz się o swoje rośliny, a po kilku tygodniach odwdzięczą ci się wspaniałym smakiem i zapachem. Dostarczą witamin, składników mineralnych, aktywnych prozdrowotnych substancji i wspomogą trawienie. Dzięki nim twoje śniadaniowe muesli będzie wyjątkowe, mielone staną się egzotyczne, a popołudniowa herbatka szczególna.

Co będzie ci potrzebne?

Nie potrzebujesz wiele miejsca, aby zabrać się za uprawianie ziół. Większość rośnie z powodzeniem w małych doniczkach, które przy okazji mogą stać się świetną dekoracją domu. Pamiętaj jedynie, że twój ziołowy pojemnik powinien mieć na spodzie otwór, przez który nadmiar wody będzie mógł się wydostać na zewnątrz. Na rynku dostępne są specjalne doniczki do ziół, a także ziemia dedykowana takiej uprawie. Zaopatrzona jest w niezbędne składniki, które wspomogą rośnięcie i pozwolą ci stworzyć domową uprawę, prawie bezobsługowo. Jedyne o czym nie możesz zapomnieć, to codzienne podlewanie. Większość ziół potrzebuje w upalne dni więcej wody, dlatego postaraj się przed wyjściem do pracy nawodnić je na cały dzień. Wieczorem przed pójściem spać, kiedy słońce nie będzie w stanie „spalić” liści – możesz podlać je mniej obficie i nawilżyć wodną mgiełką. Jeśli nie odnajdujesz się jako domowa ogrodniczka i do tego niekoniecznie chcesz czekać na smakowite listki kilka tygodni, możesz spróbować zrobić sobie własny ziołowy ogródek z dostępnych w sklepach krzaczków. Dzięki właściwej pielęgnacji pozwolą ci cieszyć się smakiem bardzo długo. Niezależnie od sposobu powstawania domowej uprawy, wszystkie zioła uwielbiają strzyżenie. Rób to regularnie, a będą bujne i dorodne.

Foto: Materiały prasowe

Wyhoduj sobie zdrowie

Swoją przygodę z uprawą ziół możesz rozpocząć od tych tradycyjnych, których ziarna czy krzaczki kupisz bez problemu. Bazylia wpłynie korzystnie na twój układ odpornościowy i pracę serca. Świetnie uzupełni letni makaron i sałatkę, a dzięki swojemu orzeźwiającemu aromatowi, także desery. Występuje w wielu odmianach, np. o aromacie cynamonu, cytryny czy w wersji o dużych liściach, stając się bazą letnich sałatek. Kolendrę możesz użyć do nafaszerowania pieczonego mięsa czy grillowanej ryby. Będzie również doskonałym dodatkiem do owocowo-warzywnych smoothie. Dzięki zawartości chlorofilu, jak większość ziół wykazuje właściwości oczyszczające, np. wątrobę - zmęczoną ciężkostrawnym jedzeniem. Melisa nie tylko ukoi twoje nerwy, ale uspokoi serce i poprawi krążenie w całym organizmie. Ma sporo witaminy C, flawonoidów, kwasów organicznych i minerałów. Jest pomocna przy migrenach i infekcjach wirusowych. Jej cytrusowo-pikantny smak nada się do dań z owocami, warzywami, a także jako dodatek do letnich napojów. Skorzystaj też z leśnego aromatu rozmarynu, które skomponuje się rewelacyjnie z daniami mięsnymi. Ale nie tylko – dodany do porannej herbatki pobudzi cię do działania, dzięki zawartości rozmarycyny. Zawiera ponadto sporo witaminy A, C i flawonoidów, które razem mogą wspomagać proces odnowy twojej skóry. Pietruszka jest niezawodna, kiedy brakuje ci  witamin A, C czy E, żelaza, magnezu, cynku, potasu czy miedzi. To prawdziwa bomba witaminowo-mineralna, którą powinnaś dodawać do wszystkiego. Wzmacnia i oczyszcza cały organizm, a przy okazji regularnie stosowana - odświeża oddech. Lubczyk tradycyjnie możesz stosować do wzmacniającego rosołu, ale dodany do pesto czy owoców morza też może cię zaskoczyć. Rozgrzewa narządy wewnętrzne i pomaga usunąć z nich toksyny. Wrzuć go do potrawy podczas gotowania, a z pewnością ułatwi ci jej strawienie.

Foto: Materiały prasowe

Oprócz bardziej znanych roślin, spróbuj włączyć do swojej zielonej kolekcji – zioła egzotyczne. Ich ziarenka lub krzaczki (te rzadziej) kupisz przez internet lub w dobrze zaopatrzonych sklepach ogrodniczych. Mizuna, nazywana japońską musztardą, to orientalne zioło, które możesz zjeść w całości (liście, pędy, kwiaty). Jest ostra i podobna w smaku do musztardy. Użyj jej nie tylko do ryżu z warzywami czy dań kuchni wschodniej. Doskonale sprawdzi się w kanapkach z jajkiem na twardo czy serem białym, które możesz zabrać do pracy. Znajdziesz ją w kilku odmianach, np. limonkowej czy o czerwonych liściach. Jeśli masz problem z alergią igE zależną wspomoże cię pachnotka (czerwona odmiana zwana shiso). Badania potwierdzają jej działanie antyhistaminowe, dzięki czemu pomaga zmniejszyć objawy kataru siennego, chronicznie zatkanego nosa czy tych w przypadku alergii na sierść zwierząt. Ma działanie zmniejszające zatrucia pokarmowe - zalana gorącą wodą zdecydowanie złagodzi nieprzyjemne dolegliwości. Stosowana zimą, zabezpieczy twoją skórę latem, bowiem ma działanie wzmacniające i ochronne. Dobrze łączy się z rybami i owocami morza, ale nie ograniczaj się tylko do tych produktów i spróbuj odnaleźć jej nowe zastosowanie w swojej kuchni. Do osłodzenia w naturalny sposób swoich deserów lub koktajli, możesz użyć stewii ze swojego parapetu. Jej liście zawierają glikozydy stewiolowe, które odpowiedzialne są za słodycz, różną w zależności od odmiany. Choć do smaku stewii trzeba się przyzwyczaić, warto spróbować, ponieważ dzięki tej roślinie znacząco obniżysz kaloryczność spożywanych słodkich potraw. Nawet kilka łyżeczek jej liści nie wpłynie na zawartość kalorii w gotowym daniu. To właściwość, z której powinnaś skorzystać w trakcie stosowania diety odchudzającej.

Domowy susz

Nie marnuj ziół. Jeśli twoja uprawa rozrosła się ponad twoje możliwości ich skonsumowania, zacznij je suszyć. Wykorzystaj wiosenno-letni czas do zrobienia zapasów ziół na zimę. Pamiętaj tylko, żeby dokładnie je wysuszyć, najlepiej w całości – rozdrabnianie powoduje, że tracisz częściowo olejki eteryczne, które odpowiedzialne są za aromat. Przechowuj je w szczelnie zamkniętych pojemnikach o ciemnych ściankach. Niektóre zioła, np. pietruszkę, koper czy bazylię możesz mrozić. Miętę czy melisę spróbuj zamrozić w kostkach lodu. Przydadzą ci się w upalne dni, kiedy będziesz chciała przygotować pyszną, orzeźwiającą lemoniadę.

Foto: Materiały prasowe

Pokochaj zioła

Nawet jeśli nie masz dużego ogrodu, możesz mieć w swojej kuchni świeże przyprawy. Nie martw się - w doniczce na parapecie przetrwają największe mrozy. Wolałabyś uprawiać zioła na powietrzu. Nic straconego. Kawałek ziemi możesz sobie ...wydzierżawić. Polski Związek Działkowców udostępnia swoje tereny w zamian za składki członkowskie. Sprawdź, czy w twojej okolicy możesz to zrobić.

Uprawa ziół jest łatwa, przyjemna i tania. A do tego masz pewność, że twoje zielone rośliny na talerzu są bez pestycydów i innych szkodliwych dla zdrowia substancji. Dlatego, zostań domowym producentem ziół. Niech zapachnie nimi także w twojej kuchni.

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

~TO,JO. : wyhoduj sobie,.........psa na nogę.
28 maja 16 12:26 | ocena: 50%
Liczba głosów:2
50%
50%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email