Dietetyczne odkrycia: matcha

Na czym polega fenomen sproszkowanej, zielonej herbaty? Czym różni się oda tradycyjnie parzonej? Oto wszystkie sekrety matchy!

Foto: istock

Mówi się o niej, że jest najzdrowszą herbatą na świecie. Na punkcie tego zielonego napoju oszalały gwiazdy i Ci, którzy na co dzień dbają o swoje zdrowie. Sączą ją rano, piją wieczorem. Dorzucają do koktajli owocowych i warzywnych lub zjadają razem z zupą. Stanowi wzmacniający składnik diety, ożywiający i regenerujący. Poznaj dziś sproszkowaną zieloną herbatę.

Do kawy, ciasta i kanapek

Matcha to drobno zmielona zielona herbata, którą warto wykorzystać do wielu potraw. Możesz ją nie tylko pić ciepłą, ale dodawać do schłodzonych napojów, chłodników, jogurtów, koktajli czy nawet lodów. Nada potrawie intensywnej zielonej barwy, a przy okazji wzbogaci ją w cenne składniki. Możesz z niej zarówno przygotować polewę do ciasta, jak i posypać makaron. W niektórych kawiarniach spotkasz ją jako dodatek do kawy latte, a w restauracjach jako składnik np. zupy. Możliwości w Twojej kuchni też są nieograniczone. Zależą tylko od Twojej wyobraźni. Pamiętaj jednak, że największe walory zdrowotne ma matcha  parzona w filiżance i spożyta właśnie w takiej formie. Gdy dodasz ją do ciasta naleśnikowego, obniżysz znacząco zawartość dobroczynnych składników. Zwróć też uwagę na jakość kupowanego produktu. Tańsza wersja matchy sprawdzi się jako dodatek do potraw, droższą docenisz bardziej jako zaparzony w kubku napój. Ale to nie wszystko – matchę wypróbuj także jako składnik maseczki do twarzy czy płyn do jej oczyszczania. Pomoże wówczas usunąć toksyny ze skóry i nieco rozjaśni przebarwienia.

Foto: istock Ciasto z dodatkiem matchy

Moc w filiżance

Choć u nas króluje od niedawna, w Azji ceniona jest już od ponad tysiąca lat. Jej prozdrowotne właściwości zachwycają. Badania potwierdzają, że działa pozytywnie na wiele chorób i jest środkiem prewencyjnym chociażby przed otyłością. Oprócz witamin i minerałów (potas, magnez, cynk, żelazo, witamina A, C, E czy z witaminy z grupy B), w swoim arsenale matcha zawiera cenne polifenole, głównie katechiny. To naturalna i skuteczna armia przeciwko wolnym rodnikom. Najważniejszy z nich, EGCG, wiedzie prym wśród roślinnych przeciwutleniaczy. Matcha ma go 3 razy więcej niż w zwykła zielona herbata, a w dodatku jest on 100 razy silniejszy niż witamina C. Pijąc regularnie jedną filiżankę matchy dziennie, możesz obniżyć poziom cholesterolu i glukozy we krwi, ustabilizować ciśnienie i wzmocnić serce. Jeśli borykasz się z nadwagą, ten napój jest dla Ciebie. Dowiedziono bowiem, że może zwiększać spalanie tłuszczu w organizmie nawet o 20-30%. Wspomoże Cię także, gdy uprawiasz sport. Oprócz podniesienia tempa metabolizmu, przyspieszy Twoją regenerację po wysiłku, a przy okazji wzmocni Twój układ odpornościowy. Jeśli źle znosisz poranną czarną kawę i zawartość kofeiny jest w niej dla Ciebie za wysoka, możesz spróbować delikatnie się pobudzić matchą na śniadanie. Zawiera mniej kofeiny niż „czarny napój”, a dodatkowo subtelniej zadziała na Twój organizm. Spróbuj, a poczujesz się przy okazji odprężona i naprawdę przyjemnie  obudzona. Pijąc ją w pracy zachowasz trzeźwy umysł i pomożesz sobie w zlikwidowaniu negatywnych skutków stresu. Pamiętaj też, że matcha nie odwadnia tak bardzo jak kawa. Do tego jest wyrazista w smaku i może zastąpić Ci potrzebę podjadania czegoś słonego i mocno przyprawionego. A rytuał jej picia, może urozmaicić wspólny wieczór z rodziną czy kolację z przyjaciółmi. Zaparz sobie zatem nieco zdrowia!

Foto: istock Dietetyczne odkrycia: matcha

Tematy:

Nieprawidłowy email