Nieznany świat przypraw

W ciepły wieczór jej lekko tymiankowy zapach rozchodzi się po całym ogrodzie. Siedzisz na leżaku i myślisz, niech ta chwila trwa wiecznie. Macierzanka wprowadza magiczną atmosferę. Warto było ją zasadzić. Patrzysz na lawendę i za chwilę wkładasz pachnącą przeciwmolową paczuszkę do szafy. Nagle z kuchni dochodzi zapach, który odrywa Cię od wszystkiego. Stajesz nad garnkiem pełnym pyszności i już wiesz, że gulasz będzie dziś inny niż zwykle.

Foto: istock

Podróż w nieznane

Ludzie wykorzystywali rośliny od najdawniejszych czasów. Z ich powodu toczono wojny i podbijano nowe ziemie. W średniowiecznej Europie zbierano dziko rosnące zioła, a suszone owoce, nasiona i korę, pochodzące z odległych części świata, importowano jako przyprawy. Były to bardzo drogie składniki, dlatego tylko nieliczni mogli cieszyć się ich smakami i zapachami. Przyprawami handlowano, używano ich do balsamowania, konserwowania żywności i leczenia. Doceniano je, tworząc ogrody ziołowe, żyjąc w harmonii z otaczającą przyrodą. Wyprawy w nieznane Vasco da Gamy czy Krzysztofa Kolumba nierozerwalnie połączone były z odkrywaniem nowym smaków przypraw. Do dziś, Indianie Kuna, żyjący w Panamie, uważają fragmenty lasów za miejsca święte, w których tylko „uzdrowiciele” mogą zbierać zioła. Europejscy Cyganie wciąż zbierają dzikie, przydrożne zioła, jak to czynili podczas dawnych wędrówek.

Kuchnie narodowe ewoluowały przez setki lat, jednak pewne aromaty na trwałe wpisały się w ich tradycję gotowania. Sumak, kardamon i sezam są charakterystyczne dla Bliskiego Wschodu. Czosnkiem i koprem pachnie w północnej Europie, a szafranem w Afryce Północnej. Mieszanki chilli spotkasz głównie w Meksyku, palczatkę cytrynową w Azji Południowo-Wschodniej, a imbir i anyż gwiazdkowy w Chinach. Kuchnia z Półwyspu Indyjskiego obfituje w kolendrę, kozieradkę, czarnuszkę i kurkumę.

Choć przypraw wiele, wspólny mianownik mają jeden. Ich niepowtarzalność ma nadać Twojej potrawie wyjątkowości, niezapomnianego smaku, do którego goście będą z chęcią wracali. Zwykły gulasz doprawiony szczyptą „tej jedynej” zachwyci męża, a ciasto śliwkowe nie pozwoli odejść od stołu. Dziś niezwykła kulinarna podróż, trochę w nieznane. Podróż do świata przypraw, które nadadzą inny wymiar Twoim kulinarnym wyczynom. Poznasz rośliny, które być może wykorzystujesz codziennie, lecz nie w kuchni. Do tego odświeżysz swoje menu szczyptą egzotyki. Spróbuj nowych przypraw. To nie tylko nowy smak, ale konkretne działanie na Twoje zdrowie i piękny wygląd.

Foto: istock

Ogród przypraw

Na Twoim oknie rośnie szczypiorek, bazylia i tymianek? Nie ograniczaj uprawiania ziół do tych najbardziej powszechnych. Wiele roślin, choć uznane za ozdobne lub za zwykłe chwasty, możesz zastosować w kuchni jako przyprawy. Spróbuj, może od dziś zagoszczą też w Twojej kuchni?

Macierzanka. To siostra tymianku, ale znajdziesz też odmianę cytrynową. Pięknie pachnie, rozgnieciona w dłoniach uwalnia swój wspaniały aromat. Choć używana często w przemyśle perfumeryjnym czy farmaceutycznym, możesz zastosować ją w kuchni. W niewielkich ilościach świetnie podkreśli smak mięsa, farszy, nadzień czy dań kwaśnych. Macierzanka dodana do potraw wspomoże ich trawienie, korzystnie wpłynie też na pracę wątroby. Możesz przygotować również napar z jej liści. Zadziała odprężająco i wzmacniająco na Twój organizm.

Lawenda. Twoja szafa pachnie lawendą? Jeśli masz ją w swoim ogrodzie spróbuj dodać ją do przyrządzanych potraw. Jej słodki, lekko cytrusowy smak nadaje się do dań mięsnych, np. z dziczyzny. Używaj lawendy oszczędnie, ponieważ ma silny aromat i może zdominować Twoje danie. Ta właściwość przyda się jednak do aromatyzowania ciast, deserów czy też cukru. Przygotuj sobie kąpiel z dodatkiem lawendy. Na pewno Cię zrelaksuje. Jeśli do tego wypijesz herbatkę lawendową, zapewnisz sobie spokojny sen.

Pelargonia. Na balkonie i rabatce. To najczęstsze miejsca występowania tej rośliny. Jej piękne, kolorowe kwiaty cieszą wzrok, a zapach liści przy okazji odstrasza komary. Okazuje się, że pelargonie mogą być także używana w kuchni jako przyprawa. W zależności od odmiany listki mogą mieć różny smak. Zrywaj te młode, zanim pelargonia zakwitnie. Wówczas poczujesz aromat cytrusowy lub nieco cięższy muszkatołowy, a nawet kadzidłowy. Wybierz odmianę, która najbardziej Ci zasmakuje. Dodawaj ją do aromatyzowania deserów, ciast, słodkich bułeczek czy nawet lodów. Suszona pelargonia świetnie sprawdzi się w farszach, pasztetach, w mielonym mięsie lub twarożku na śniadanie. W afrykańskich wierzeniach ludowych, pelargonia to środek na wzmocnienie odporności i lekarstwo na kaszel. Możesz użyć jej olejku do masażu obrzękniętych nóg. Taki zabieg przyniesie Ci prawdziwe ukojenie, a zapach przyjemnie wyciszy.

Nasturcja. Płożąca lub wspinająca się roślina, która pięknie ozdabia przydomowy ogródek. Zdobyła miano tzw. „fałszywych kaparów”, ponieważ jej nasiona i pąki kwiatowe możesz właśnie tak samo zamarynować. Będzie służyć Ci jak kapary – do sałatek, makaronów czy past kanapkowych. Zamarynowane „ziarenka” traktuj jak przyprawę. Nie przesadzaj z ilością, gdyż są bardzo aromatyczne. Spróbuj kwiatów nasturcji do sałatek czy ozdoby mięsnego dania, a z liści przyrządź domowe pesto. Jeśli chcesz nadać swoim potrawom nutkę pikanterii ta piekąca w smaku roślina świetnie się do tego nadaje. Uważa się, że nasturcja ma właściwości wspomagające trawienie, jest też pomocna przy chorobach układu oddechowego i moczowego.

Mniszek lekarski. Ten popularny mlecz, uważany jest przez wielu za chwast. Nie usuwaj go jednak ze swojej rabatki, ponieważ może posłużyć Ci m.in. jako przyprawa w kuchni. Ususzone liście i kwiaty dodawaj do past jajecznych albo surówek. Liście mają działanie moczopędne i odtruwające, przyspieszają także metabolizm. Możesz wykorzystać je do potraw smażonych i wypieków. To źródło witaminy C, beta karotenu i mikroelementów. Prażone korzenie stanowią dobry substytut kawy.

Krokosz barwierski. Ten „fałszywy szafran” stanowi świetną alternatywę dla „prawdziwej” przyprawy. Choć stosowany głównie jako roślina ozdobna, jego walory kulinarne zostały także docenione. Tę namiastkę szafranu możesz użyć jako dodatek do zup, dań z ryżu, ziemniaków, do sosów czy zabarwiania ciast. Przyprawianie jedzenia krokoszem wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej i działa wzmacniająco na układ sercowo-naczyniowy.

Foto: istock

Egzotyka na co dzień

Poznaj także listę nietypowych przypraw oraz tych egzotycznych, z dalekich stron świata. Coraz częściej pojawiają się one na polskich talerzach. Niektóre dodają wyrafinowanego smaku, inne zmieniają potrawę nie do poznania. Spróbuj wykorzystać ich moc, do poprawy urody i wzmocnienia zdrowia.

Palczatka cytrynowa. Jej cytrynowy zapach może stać się dobrym dodatkiem do wielu potraw. Ta przyprawa, choć zagościła w polskich ogrodach głównie ze względów ozdobnych, w Indonezji czy Malezji stanowi składnik dań orientalnych. Trawę cytrynową możesz używać do potraw mięsnych, z owoców morza, pikantnych i jednogarnkowych, np. do gulaszów czy curry. Idealnie łączy się z gęstymi sosami na bazie np. mleczka kokosowego czy sosu pomidorowego. Działa pobudzająco i tonizująco. Uważaj tylko, aby nie przesadzić z ilością tej przyprawy, inaczej potrawa będzie smakowała jak cytrusowe perfumy.

Wędzona sól morska. Sól to przyprawa, którą najczęściej stosuje się w kuchni. To podstawa każdej spiżarni. Wydobywa smak potraw, a w zależności od pochodzenia i procesu produkcji - nadaje im odpowiedniego charakteru. Rodzajów soli jest wiele. Każdy z nich ma inną słoność, skład, inaczej komponuje się ze składnikami dania. Są sole smakowe (np. ziołowa, czosnkowa), sole morskie czy sole pochodzące z gór. Jedne z nich są słone, inne bardziej słodkie. Jedne bardziej intensywne, a inne delikatniejsze i bardziej subtelne w smaku. Na uwagę zasługuje wędzona sól morska, która zachwyci Cię swoim aromatem, przypominającym świeżo wędzone potrawy. Dzięki swojemu pochodzeniu z Morza Martwego, zawiera wiele cennych składników. Chociaż powinnaś ograniczać dodawanie soli w kuchni, sięgnij po to bogactwo minerałów. Nadasz przy okazji wykwintności swoim zupom czy wegetariańskim gulaszom. Zaskoczysz domowników, dodając ją do pomidorów czy twarożków na śniadanie, a gościom na pewno umilisz kolację serwując im „wędzone” chilli con carne. Wykorzystaj moc wędzonej soli morskiej. To świetny wybór także dla Twojego zdrowia.

Sumak. To przyprawa kuchni arabskiej i śródziemnomorskiej. Możesz użyć jej zamiast cytryny, ponieważ nadaje cierpki i kwaskowaty smak. Ten czerwono-bordowy proszek możesz stosować jako składnik marynat do mięs, ryb czy nawet warzyw. Świetnie sprawdzi się do domowych kebabów czy grilla. Możesz użyć go do przyrządzania rozmaitych egzotycznych sosów i zapiekanek. Jego właściwości lecznicze sprawią, że lepiej strawisz posiłek, który go zawiera. Sumak łagodzi dolegliwości żołądkowe, dlatego jeśli masz problemy po zjedzeniu większego posiłku, nie zapomnij włączyć go do swojej palety przypraw.

Asafetyda. Nie będziesz zachwycona, kiedy pierwszy raz powąchasz tę przyprawę. I niech nie zrazi Cię jej nazwa - „śmierdzący palec” - ponieważ asafetyda naprawdę nadaje się do gotowania. Choć początkowo może wydawać się to niemożliwe, nadaje potrawom przyjemnego cebulowo-czosnkowego aromatu. Uwalnia się on dopiero po ugotowaniu. Warto skorzystać z tej przyprawy, bo to świetne antidotum na wzdęcia. Dodana do potraw ze strączkowych, ułatwi Ci ich strawienie. Dzięki niej zachowasz lekkość, a przy okazji wspomożesz pracę swojego układu oddechowego. Dorzucaj szczyptę asafetydy do dań wegetariańskich, zup lub ciężkich marynat.

Chmieli suneli. Tę pyszną gruzińską przyprawę możesz kupić już w Polsce albo przygotować sama w domu. Zawiera mieszankę aromatycznych ziół (mi.n. bazylię, czarnuszkę, koper, kolendrę, cząber czy kozieradkę), które nadają się głównie do dań mięsnych, smażonych, pieczonych, duszonych i grillowanych. Możesz przyprawić nią też zupy, gulasze, pasztety, a nawet sałatki. Dzięki obecności wielu składników, szczypta chmieli działa pobudzająco na trawienie, łagodzi wzdęcia i działa orzeźwiająco. Dodawaj ją zawsze wtedy, gdy chcesz nadać swoim potrawom wyjątkowego charakteru. Odrobiną tej przyprawy możesz odmienić zwykłe ziemniaki, odświeżyć szaszłyki i wzbogacić smak codziennego kurczaka.

Alpinia galant. Ten przyprawowy afrodyzjak przybył do nas z Chin, jednak możesz go uprawiać też w swoim ogródku. Jego kłącza uznano za dziki kardamon, ponieważ zbliża się do niego smakiem i aromatem. Nutka imbiru zapewnia mu miejsce w tajskiej kuchni. Ty możesz zastosować go jako składnik potraw mięsnych, wegetariańskich czy pysznych zup. Alpinia nada ostrości Twoim mielonym, odmieni Twoją pomidorową i zachwyci w wegetariańskim bigosie. Dzięki swoim rozgrzewającym właściwościom pomoże przetrwać Ci jesienną chlapę z uśmiechem na twarzy.

Foto: istock

Naturalna moc

Moc przypraw doceniono już w starożytności. Czosnek używano jako naturalny antybiotyk, imbir pobudzał krążenie, a cynamon obniżał poziom cukru. Bazylia i majeranek miały wspomóc trawienie, a z kurkumy wykorzystywano jej właściwości przeciwutleniające. Ty też baw się w kuchni przyprawami. Dodawaj, smakuj i nie ograniczaj się do tych najbardziej popularnych. Poznawaj nowe zakątki świata poprzez przyprawy. Wykorzystuj kulinarnie rośliny z domowego ogródka. Czerp z ich leczniczych talentów, które mogą pobudzać Cię fizycznie i psychicznie. Oczyszczaj i tonizuj organizm. Stosuj przyprawy umiejętnie i z umiarem, a „szczypta” na pewno odwdzięczy Ci się niesamowitym smakiem.

Tematy:

Nieprawidłowy email