Kalerosse – nowe warzywo w twojej kuchni

Ta warzywna hybryda zawróciła już kubki smakowe na całym świecie. Lekko orzechowy smak ze słodką nutką, świetnie wkomponowuje się bowiem w zimowy jadłospis. Sprawdź, do czego możesz wykorzystać kalerosse.

To skrzyżowanie jarmużu i brukselki, które już w latach 90-tych ubiegłego stulecia powstało w Wielkiej Brytanii. To połączenie dwóch warzyw z tego samego gatunku, Brassica oleracea, w skład którego wchodzą również kapusta, kalafior czy brokuły. Na długich łodygach kalerosse wyrastają pędy kwiatowe, które przypominają miniaturowe kapusty z pofalowanymi liśćmi.

Choć kalerosse nie od razu zawojowało kulinarnym światem, w ciągu ostatnich kilku lat, pojawia się coraz częściej na talerzach, nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale także Holandii, Danii, Szwecji, Norwegi, Szwajcarii, Niemczech i USA. Kalerosse, kalettes czy flower sprouts, jak nazywane jest w wielu krajach, doceniają już kucharze na całym świecie. W 2013 roku, w Berlinie na Fruit Logistica Innovation Award, kalerosse zdobyło 3. miejsce, jako jedno z najbardziej innowacyjnych warzyw, które pojawiło się na rynku. Zachwyciły się nim także gwiazdy i włączają do swojego menu. Nowe „jarmużowo-brukselkowe trendy” wyznaczały już Gwyneth Paltrow i Miranda Kerr.

Ty także możesz skorzystać z tej warzywnej nowości i cieszyć się jej smakiem na co dzień, bowiem od grudnia może kupić kalerosse w polskich sklepach.

Nowy smak

Pewnie zastanawiasz się, czym może zaskoczyć cię ta warzywna krzyżówka. Możesz być nieco zdziwiona, bo choć kalerosse wygląda trochę jak sałata, ma zupełnie inną strukturę. Dzięki jarmużowi ma zwartą i jędrną konsystencję. Liście są grubsze i nie zmniejszają objętości po obróbce, tak jak szpinak czy rukola. Dobrze znoszą podgrzewanie i nadają potrawom nieco chrupkości. Brukselka podarowała swój kształt, słodycz i wygląd, który zamienia to warzywo w pięknie prezentujący się kwiat na twoim talerzu. Wnętrze jest jednak dużo lżejsze, zdecydowanie bardziej strawne i pozbawione goryczy, która często odstrasza od brukselki.

Mix właściwości

„Wygląd to tylko dodatek do barwnej osobowości”, jak mówi przysłowie. Choć kalerosse sprawia wyjątkowe wrażenie, nie odniosłoby tak dużego sukcesu wśród smakoszy, gdyby nie jego właściwości. Łączy te pochodzące z jarmużu i brukselki, dlatego właśnie może mieć niezwykłą moc, szczególnie, gdy zimą potrzebujesz wesprzeć swoją odporność czy wspomóc swoje odchudzanie. Zobacz, co dokładnie może ci dać i korzystaj jak najwięcej, bowiem właśnie trwa sezon na to warzywo. Pierwsze polskie zbiory miały miejsce pod koniec tego roku, dlatego koniecznie sprawdź jak smakuje, a być może będzie gościło na twoim stole, również w kolejnych sezonach.

Gdy brakuje ci czasu

Kalerosse sprzedawane jest jak mieszanki sałat, zapakowane oczyszczone i gotowe do spożycia. To oszczędność czasu, a przy okazji ogromna łatwość w dalszej obróbce, bowiem wystarczy 4-5 minut na patelni czy 2-3 minuty we wrzącej wodzie, aby to warzywo, nadal było chrupiące, ale jednocześnie nadawało się już do konsumpcji. Możesz wykorzystać je do przyrządzenia posiłku, który zabierzesz do pracy i nie przejmować się, że zwiędnie czy zepsuje swoim wyglądem twój lunch. Dobrze przechowuje się w lodówce, ale wytrzyma też poza nią przez kilka godzin. Możesz przygotować z dodatkiem kalerosse obiad na dwa dni, a twoja potrawa z pewnością zachowa kształt i konsystencję. Zdecydowanie pomoże ci szybko i przyjemnie urozmaicić twoją zimową kuchnię.

Podczas odchudzania

Tak jak wszystkie inne zielone listki, kalerosse dobrze wkomponuje się w twój niskokaloryczny jadłospis. W niecałych dwóch szklankach ma jedynie 53 kalorie i zero tłuszczu. Do tego białko i błonnik, które zapewnią ci uczucie sytości dłużej niż np. zielona sałata czy szpinak. Dobrze sprawdzi się do przyrządzenia odchudzających zup czy kanapek, a przy wielu ograniczeniach podczas zrzucania zbędnych kilogramów, nasyci twoje zmysły pięknym wyglądem i przyjemną dla podniebienia teksturą.

Na odporność

Kalerosse zawiera ponad dwukrotnie więcej witaminy C niż brukselka. Pamiętaj, że to składnik twojej diety, którego zimą potrzebujesz w bardzo dużych ilościach. Dwie szklanki dostarczą ci jej około 170mg i już znacząco uzupełnią twoją dietę. To także spora dawka witaminy E, przeciwutleniacza, który nie tylko doskonale współpracuje z witaminą C, zwalczając wolne rodniki, ale pomaga także usuwać toksyny z organizmu. Pamiętaj, że im więcej ich spożywasz, tym lepiej funkcjonuje twój układ odpornościowy i łatwiej oczyszcza się twój organizm. Jedząc kalerosse razem z mięsnym posiłkiem, dodatkowo ułatwiasz sobie wchłanianie żelaza, które także buduje twoją zimową „tarczę obronną”.

Na dobry nastrój

To nowe warzywo może pomóc ci zachować sprawność intelektualną i uśmiech na twarzy. Zawiera bowiem dwa razy więcej witaminy B6 niż brukselka i może stać się jej dobrym źródłem w twojej zimowej diecie. To składnik, którego potrzebujesz codziennie, szczególnie gdy jesteś na diecie wegetariańskiej lub masz zdiagnozowane zaburzenia wchłaniania. Wpływa nie tylko na pracę układu pokarmowego i nerwowego, ale reguluje przemiany energetyczne w organizmie . Zwłaszcza zimą, powinnaś zadbać o właściwy jej poziom. Jedząc 2 szklanki kalettes, zapewniasz sobie już 1/3 dziennego zapotrzebowania tej witaminy.

Po treningu

Jarmużowo-brukselkowe warzywo dobrze wkomponuje się także jako przekąska po intensywnych ćwiczeniach na siłowni czy energetycznej salsie. Dobrze zagęszcza białkowo-węglowodanowe koktajle, które powinny stanowić bazę twojego potreningowego posiłku. Do tego nie pozostawia uczucia ciężkości i pozwoli ci funkcjonować bez żadnych ograniczeń.

Dużo więcej

Szklanka kalerosse dostarczy ci także ponad 140% dziennego zapotrzebowania na witaminę K, a także wapń, żelazo, witaminę A i kwas foliowy. Zadba tym samym, szczególnie o kobiecy jadłospis i dobrze sprawdzi się, gdy starasz się o dziecko lub jesteś bardzo aktywna.

Foto: zdrowieinatura24.pl Kalerosse - nowe warzywo w kuchni

Jak przyrządzać?

Kalerosse możesz spożywać zarówno na surowo, ale także w postaci smażonej, pieczonej, gotowanej, również na parze czy grillowanej. Jest bardzo uniwersalne i szybkie w przyrządzeniu. Obróbka termiczna trwa, w zależności od techniki kulinarnej, od 2 do max 10 minut. Mięknie zdecydowanie szybciej niż brukselka.

Kalerosse możesz wykorzystywać od listopada do marca i głównie w tych miesiącach, spotkasz go na półce sklepowej. To sprawia, że możesz wprowadzić go przede wszystkim do zimowego menu i tworzyć z jego dodatkiem sycące czy rozgrzewające potrawy. Możliwości masz naprawdę wiele. Możesz sparzyć kalerosse we wrzątku i dorzucić do sałatki. Świetnie sprawdzi się też, podsmażone na oleju kokosowym i podane jako dodatek do obiadu. Surowe liście wykorzystaj jako jedno z warzyw, którym zjadasz hummus lub lekko podpiecz z ulubionymi przyprawami, aby uzyskać zdrowe chipsy. Pokrojone liście doskonale odnajdą się w azjatyckich daniach typu stir-fry i zastąpią ci szpinak w porannej frittacie. Możesz smażyć je w cieście, a nawet lekko marynować i dodawać w takiej formie do sałatek. Zagęści zupy, koktajle i dania jednogarnkowe. Dobrze komponuje się z mięsem i rybami, ale potowarzyszy doskonale także wegetariańskim zapiekankom z kaszą lub makaronem.

Przeszukaj swoje najbliższe sklepy i sprawdź w jakiej postaci kalerosse smakuje ci najlepiej. Nie kupuj zwiędniętych, żółtych czy już lekko brązowych liści. Kalerosse ma być dość małe, nie przerośnięte, a łodygi muszą wyglądać na świeżo ścięte. Tylko wówczas będziesz miała pewność, że kupujesz pełnowartościowy produkt, który zachwyci twoje zmysły.

Odkryj zimowe smaki

A najlepiej, eksploruj je z kalerosse. Niech nie zmyli cię jego wygląd sałaty, bowiem to warzywo daje ci dużo więcej możliwości. Wzbogaci twój jadłospis w cenne składniki, które szczególnie zimą potrzebne ci są w większej ilości. Skorzystaj z niezwykłego połączenia jarmużu oraz brukselki i włącz „kwiatowe pędy” do swojego zimowego menu. I, nie obawiaj się tej warzywnej hybrydy, bowiem nie jest modyfikowana genetycznie, a dzięki temu jest w 100% bezpieczna dla twojego organizmu.

Słodki, orzechowy smak i intensywnie zielono-fioletowe liście – to musi być kulinarny hit tej zimy!

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

~MIRA : Musi byc genetycznie stworzone.
Jak to faktycznie wpywa na nasz organizm?
10 lut 18:40
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~iza : Troche trudno znalezc tluszcz w warzywie lisciastym czy jakimkolwiek innym, chyba ze jest to gasienica .
10 lut 17:48 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~jestam za : nie znam, ale jeśli przypomina w smaku brukselkę i jarmuż, to może być (tylko gdzie to kupić). A jeśli chodzi o odchudzanie to wolę coś skuteczniejszego czyli DETOX-SPALANIE-ODCHUDZANIE BEATWELL PL dzięki któremu schudłam ponad 12 kg w 3 mce (i bez diety)
10 lut 16:46 | ocena: 75%
Liczba głosów:4
25%
75%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email