Mocne i emocjonalne przemówienie Meryl Streep na 74. gali Złotych Globów

74. gala rozdania Złotych Globów za nami. Jednym z najczęściej komentowanych momentów na tym wydarzeniu było poruszające przemówienie Maryl Streep – aktorki uhonorowanej Złotym Globem za całokształt twórczości.

Foto: East News

Choć na 74. gali rozdania Złotych Globów triumfowała produkcja „La La Land” z Ryanem Gosslingiem i Emmą Stone, to Meryl Streep była największą gwiazdą imprezy.

Foto: East News Meryl Streep

Zdobywczyni ośmiu Złotych Globów została uhonorowana Złotym Globem za całokształt twórczości. Aktorka w swoim przemówieniu odniosła się do obecnej sytuacji politycznej w USA. Nie omieszkała skrytykować działań prezydenta USA- Donalda Trumpa.

Foto: East News Meryl Streep

– Brak szacunku powoduje brak szacunku, a każda przemoc rodzi przemoc. Kiedy osoba, która jest silna i posiada wiele przywilejów zaczyna używać swojej pozycji do tego, aby krzywdzić innych, wówczas tracimy my wszyscy –  tak skomentowała zachowanie Trumpa, który w kampanii wyborczej szydził z osoby niepełnosprawnej. – Jedna z ról w tym roku okazała się być wyjątkowa nie dlatego, że była dobra. Okazała się być jednak skuteczna. To, co zapadło mi w pamięć to ten moment, kiedy osoba, która pełni obecnie najważniejszą funkcję w naszym kraju naśmiewała się z Sergeya Kovaleskiego, dziennikarza CNN - powiedziała aktorka.

Donald Trump szybko postanowił odpowiedzieć Meryl Streep. -Meryl Streep, jedna z najbardziej przecenionych aktorek w Hollywood, zaatakowała mnie wczoraj na Złotych Globach, choć mnie nie zna. Ona jest sługusem Hillary Clinton, która przegrała z kretesem -napisał na Twitterze Trump.

W przemówieniiu Meryl nie zabrakło wspomnienia o Carrie Fischer. -Moja przyjaciółka, nieodżałowana Księżniczka Leia, powiedziała mi kiedyś tak: "Weź swoje złamane serce i zrób z tego sztukę.” Jeśli wszyscy obecni na tegorocznych Złotych Globach przyjmą te słowa za swoje motto, 2017 rok może być pełen arcydzieł. - zakończyła swoje przemówienie.

Tematy:

Nieprawidłowy email