Starck - genialny nałogowiec

Chyba żaden inny projektant nie może się pochwalić taką listą przedmiotów i obiektów, które zaprojektował - od szczoteczki do zębów, wyciskarki do cytrusów, popielniczek i jeansów, poprzez krzesła, telewizory, toalety aż po samochody, motory, jachty czy elektrownie wiatrowe. Długo by wymieniać. I choć twierdzi, że jest leniwy, doprawdy trudno w to uwierzyć.

BULLS PRESS

Philippe Starck – genialny projektant i mistrz prowokacji nigdy nie traci dystansu do siebie i świata. Charyzmatyczny, przebojowy i ekscentryczny – nie boi się niczego i nikogo. Choć w designerskiej branży osiągnął już status legendy, nie ma wcale zamiaru zwalniać czy ustępować miejsca innym. Nie może sobie na to pozwolić. Ma za dużo pomysłów, można by rzec - jest designerskim nałogowcem. I nie chodzi wcale o ilość, ale o jakość, a setki kolejnych projektów są tylko efektem ubocznym jego wielkiej płodności artystycznej.

Jak sam mówi, wszystko zaczęło się pod stołem kreślarskim jego ojca, który projektował samoloty. Mały Philippe spędzał tam całe dnie rysując, składając, klejąc i przyglądając się temu wszystkiemu, co działo się nad jego głową. Nie było już odwrotu – zafascynowany chłopiec postanowił iść w ślady rodziciela i obrał drogę, z której już nigdy nie zboczył. A trzeba przyznać, że od początku był bardzo konsekwentny w tym, co robił. Zaczynał u najlepszych - w prestiżowej szkole designu i projektowania wnętrz l'Ecole Nissim de Camondo w Paryżu. Od początku było wiadomo, że jest geniuszem, co w połączeniu z jego niezwykłą osobowością sprawiło, że do branży wszedł przebojem. Już jako dwudziestoletni młodzieniec zasiadł na stanowisku dyrektora artystycznego marki Pierre Cardin. Po pięciu latach jednak, znudzony, postanowił rozpocząć działalność pod własnym szyldem i od tej pory pracować wyłącznie na własne nazwisko.

Pierwszym poważnym projektem, którym zwrócił na siebie uwagę designerskiego świata, było zaprojektowanie wnętrza kontrowersyjnego nocnego klubu La Main Blue. To otworzyło mu drzwi do wielkiej kariery. Młody zdolny projektant zaczął otrzymywać kolejne zamówienia. Kreował wystroje kawiarni, hoteli i sklepów, ale prawdziwy przełom nastąpił dopiero, gdy otrzymał propozycję od samego prezydenta Francji, by zaprojektować meble do Pałacu Elizejskiego. Francois Mitterand zaskoczył wtedy wszystkich. Ponoć przerażeni doradcy próbowali odwieść go od tego szalonego pomysłu – nieskutecznie. I całe szczęście, bo zarówno głowa państwa, jak i młody wizjoner, nieźle na tym wyszli. Posypały się kolejne propozycje, tym razem już od największych firm i marek. Microsoft, Apple, Duravit, Alessi, Driade, Cassina, Kartell, Hansgrohe, Flos czy Puma – wszyscy chcieli mieć coś projektu geniusza, a ten nikomu nie odmówił. Tak powstały ikony designu, które na zawsze zapisały się w historii współczesnego wzornictwa.

Starck jest zbyt utalentowany i wszechstronny, aby ograniczać się tylko do jednej dziedziny w sztuce projektowania, wzornictwie czy architekturze. W jego bogatym portfolio znajdziemy zarówno wnętrza budynków, jachty, motoryzację, modę czy nawet zabawki. Designer jest autorem m.in. słynnej wyciskarki do soków w kształcie pająka, makaronu Panzani, czajnika "Hot Bertaa", butelek na wodę mineralną Glacier, sprzętu gospodarstwa domowego Alessi, szczoteczek do zębów Fluocaril, szezlonga z kształcie stalowej kropli, który wykorzystała Madonna w teledysku do piosenki "Rain" czy optycznej myszki dla firmy Microsoft. Znany z poczucia humoru w jednym z wywiadów powiedział: „Zawsze twierdziłem, że punktem kulminacyjnym mojej kariery będzie zaprojektowanie szczotki do mycia toalety. Była ona jednym z tych przedmiotów, które chciałem potraktować z należytym im szacunkiem.” Żartował? Nic podobnego – Excalibur do dziś jest chyba jedyną na świecie, zaprojektowaną przez tak wysokiej klasy designera, szczotką klozetową.

A które z jego produktów dostępne są w Polsce? Okazuje się, że w tym temacie nie jest wcale najgorzej. Ich sprzedażą zajmuje się od jakiegoś czasu sklep A TAK DESIGN, który sprowadza do naszego kraju przedmioty w różnych grupach cenowych. I tak już za 380 zł można kupić legendarny fotelik Dr. No firmy Kartell, za 280 oryginalny taboret Prince AHA, który swoim kształtem przypomina klepsydrę, a za około 250 – 300 zł kultową wyciskarkę do owoców przypominającą pająka z gigantycznym odwłokiem. Trochę więcej trzeba będzie zapłacić za meble, ale wciąż są to kwoty, które mieszczą się w granicach dostępności. Nowatorski fotel Magic Hole można już nabyć za 1140 zł za sztukę, zaś 930 zł trzeba będzie zapłacić za krzesło Louis Ghost. Czy to aż tak wiele za dzieło jednego z największych współczesnych projektantów?

W tym momencie Philippe Starck posiada status wielkiej gwiazdy, a jego nazwisko rozpoznawane jest na całym świecie. Nie przewróciło mu to jednak w głowie, wręcz przeciwnie. Zawsze powtarzał, że dobry design powinien być dostępny dla wszystkich - zarówno dla gospodyni domowej, jak i dla milionera - a dobrze zaprojektowane wcale nie musi oznaczać drogie. Taką postawą nie raz już naraził się kolegom po fachu, którzy zwykli cenić swoje usługi bardzo wysoko. Zupełnie mu to jednak nie przeszkadza. Jego zdaniem każdy, niezależnie od zasobności portfela, zasługuje na to, by używać na co dzień designerskich przedmiotów. Właśnie za to jest kochany na całym świecie – że jest tak blisko tego prawdziwego życia, w którym jest miejsce i na szlachetność, i na tandetę – ważne, by zachować proporcje. To bardzo ludzkie i dojrzałe podejście zyskuje mu każdego dnia nowych wyznawców.

To oczywiście nie wszystko. Starck uznawany jest też za jednego z najwybitniejszych przedstawicieli dekonstruktywizmu. Cechą szczególną tego stylu architektury XX i XXI wieku jest podkreślanie paradoksów, sprzeczności kierunków i napięć w formie budynku. Do największych osiągnięć projektanta w tej dziedzinie należą hotele Paramount w Nowym Jorku i budynek La Flamme w Tokio. Za swoje projekty Philippe otrzymał przeszło 60 nagród, a w tym najbardziej prestiżową w dziedzinie wzornictwa - Red Dot Award aż trzykrotnie. Jego dzieła można zobaczyć na wystawach w najważniejszych muzeach świata: Brooklyn Museum w Nowym Jorku, Musée des Arts Décoratifs w Paryżu czy Museum of Design w Londynie. Przesłanie od mistrza? „Jesteśmy w połowie drogi...”

www.atakdesign.pl

Krzesło Miss Trip - Kartell

www.atakdesign.pl

Bubble Club Sofa - Kartell

www.atakdesign.pl

Magic Hole Sofa - Kartell

www.atakdesign.pl

la Boheme - Kartell

www.atakdesign.pl

Victoria Ghost - Kartell

www.atakdesign.pl

Łóżko Volage - Cassina

www.atakdesign.pl

Caprice + Passion - Cassina

www.atakdesign.pl

Caprice + Passion - Cassina

www.atakdesign.pl

Caprice + Passion - Cassina

www.atakdesign.pl

Caprice + Passion - Cassina

www.atakdesign.pl

Juicy Salif - Alessi

www.atakdesign.pl

Volage - Cassina

www.atakdesign.pl

Mademoiselle - Kartell

www.atakdesign.pl

Mademoiselle - Kartell

www.atakdesign.pl

Dr. Na - Kartell

BULLS PRESS

Tematy:

Nieprawidłowy email