Paszkiewicz: Do pewnej biżuterii trzeba dojrzeć

Już w ten weekend w Domu Braci Jabłkowskich odbędą się targi designu MyBaze.com. Swoje prace pokażą setki utalentowanych projektantów, w tym Magda Paszkiewicz.

Biżuteria Magdalena Paszkiewicz / Facebook M Paszkiewicz jewellery

Między 13 a 14 grudnia w Domu Braci Jabłkowskich odbędą się Targi Designu MyBaze.com, na których zaprezentuje się ponad 200 artystów z Polski i zagranicy. Nie sposób wymienić wszystkich twórców, których prace będziecie mogli kupić, warto jednak zwrócić uwagę na kilka nazwisk.

Magda Paszkiewicz zwróciła naszą uwagę bardzo charakterystyczną, minimalistyczną biżuterią. W jej przypadku naprawdę widać, że "mniej znaczy więcej", bo projektowana przez nią biżuteria, choć niewielka, ma ostry charakter. To kropka nad i, która najlepiej prezentowałaby się na nagim ciele. No ale że na ulicę trzeba jednak coś założyć, pozostaje paradowanie w jej biżuterii w zaciszu domowym. Swoją biżuterię wykonuje ręcznie ze srebra próby 925 lub z pozłacanego srebra. Z wykształcenia jest grafikiem warsztatowym i projektantem biżuterii po Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Jak sama twierdzi kiedyś eksperymentowała z formą i tworzyła wybujałą biżuterię. Dziś stawia na prostotę, gdzie najważniejsza jest dla linia i geometryczne kształty.

Biżuteria Magdalena Paszkiewicz / Facebook M Paszkiewicz jewellery

Karolina Wierzbińska: Gdzie uczyła się Pani warsztatu, gdzie zdobywała swoje pierwsze doświadczenia?

Magda Paszkiewicz: Swoją przygodę z biżuterią rozpoczęłam na Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi w Katedrze Biżuterii. To tam miałam styczność z maszynami, narzędziami, które wtedy miały dla mnie kosmiczne nazwy (walcarka, puko, anka, bizownica, oksyda...) Potem było kilka staży w zwykłych zakładach jubilerach czy w szkole złotniczej w Warszawie. Do tej pory się uczę, a mój zawód daje mi tyle możliwości, że nigdy nie będę w stanie opanować całej wiedzy związanej z jubilerstwem.

Co jest Pani ulubionym tworzywem?

Moim ulubionym materiałem jest srebro. Dorosłam juz do tego, by wykonywać biżuterię ze złota, ponieważ wcześniej wiązało się to ze strachem, czy czegoś nie popsuję.

Ma Pani jakiś swój ulubiony projekt?

Takich projektów jest kilka. Wiążą się one z jakimś etapem w moim projektowaniu np. moje pierwsze pierścionki na egzamin zaliczeniowy, pierwsze obrączki dla klientów ze złota, pierwszy wzory z kolekcji, pierwszy wisior z pracy dyplomowej, który stał się początkiem do stworzenia reszty prac czy pierwsze poważne zamówienie dla Radia Trójki...

Biżuteria Magdalena Paszkiewicz / Facebook M Paszkiewicz jewellery

Kobiety potrzebują biżuterii?

Uważam, że biżuteria nie jest tylko skierowana do kobiet. Mężczyźni także ją noszą, by coś zakomunikować światu. Moim zdaniem biżuteria ma różne funkcję. Niektórzy noszą ją by zwrócić na siebie uwagę zakładając na siebie duże i kolorowe formy. Inni przez niewielką biżuterię potrafią subtelnie podkreślić swój charakter. Biżuteria to także symbol religijny, patriotyczny, kulturowy czy przynależności do jakieś grupy. Ważne jest to, że niesie ona ze sobą jakiś przekaz, który ma być widoczny dla innych.

Biżuteria Magdalena Paszkiewicz / Facebook M Paszkiewicz jewellery

Jak wygląda Pani praca przy poszczególnych projektach?

Pierwsza rzecz to jest pomysł, który sie rodzi w głowie. Czasem przychodzi on od razu, a czasem musi się on się sam powoli rozwinąć. Nigdy nie realizuję swoich projektów od razu. Zawsze daję sobie czas na przemyślenia i na to, by dany projekt odczekał na realizację. Jesli po jakimś czasie siedzi mi on nadal w głowie to jest to znak, że trzeba się z nim zmierzyć. Kolejnym etapem są szkice na kartce. Czasem wystarczą dwie kreski, bym wiedziała czy coś mi wyjdzie z tego fajnego czy nie. Potem przychodzi czas na warsztat. Zmagam się wtedy z metalem - głównie ze srebrem -. Przetapiam go, walcuję, wyginam, szlifuję etc. Okazuję się, że czasem nie wszystko się da zrealizować z moich rysunkowych projektów, ponieważ pojawiają się techniczne problemy i w związku z tym trzeba trochę pozmieniać projekt. Ale zawsze uda się dotrzeć do samego końca czyli gotowej biżuterii.

Biżuteria Magdalena Paszkiewicz / Facebook M Paszkiewicz jewellery

Każda sieciówka posiada swoja osobną linię biżuterii – zazwyczaj tanią, kolorową i bardzo tymczasową. Jak opowiadać o biżuterii jak o czymś w co warto inwestować?

Wydaje mi się, że to jest kwestia indywidualnych wyborów. Jeśli chcę mieć biżuterię na chwilę, na jeden sezon, to czemu nie. Jeśli chcę w nią zainwestować to staram się mądrze wydać pieniądze. Uważam, że czasem trzeba do pewnych spraw dojrzeć, by zrozumieć, że warto w coś inwestować i przekazać pokoleniom. Ja np. mam w domu malutki wisiorek po babci z żółtego złota. Wisiorek ten dostałam od mamy, która dostała go od swojej mamy czyli mojej babci. Wiem, że ja mam go dalej przekazać komuś w następnym pokoleniu. I czy to nie jest inwestycja? Wartość tego wisiorka nie jest duża, ale w tym przypadku liczy się coś więcej.

Biżuteria Magdy Paszkiewicz / Facebook M Paszkiewicz jewellery

Pierścionki pierścionkami, naszyjniki naszyjnikami, ale co to za projekt?

Jest to praca z mojego dyplomu na ASP w Łodzi. ,,Cebulki do włosów", bo tak brzmi jej tytuł, to zestaw spinek-wsuwek do włosów, które mają zwrócić uwagę na podwójne znaczenie słów w języku polskim. Bo, właśnie taki temat obrałam sobie na dyplom. Znajdywałam słowa i wyrażenie o podwójnym znaczeniu, które potem przeistaczałam w biżuterię i obiekty jubilerskie. Końcowy efekt okazał się taki, że odbiorcy moich prac często do tej pory podsyłają mi nowe słowa i pomysły na realizację.

Prace Magdy Paszkiewicz będziecie mogli kupić na targach Designu MY BAZE 13 i 14 grudnia w Domu Braci Jabłkowskich w Warszawie.

Magda Paszkiewicz / magdalenapaszkiewicz.p

Tematy:

Nieprawidłowy email