Comfort food, czyli w poszukiwaniu szczęścia

Smaczne, przyjemne, komfortowe i relaksujące. Czy każdy twój posiłek musi być taki? Czy sięgasz po konkretne produkty, kiedy jesteś zła, zestresowana lub zakochana? Jeśli poddajesz się emocjom, jedzeniem możesz zagłuszać te bardziej intensywne uczucia, robiąc to zupełnie nieświadomie. Sprawdź dzisiaj czy masz swój comfort food i zacznij kontrolować swoje kulinarne wybory.

Foto: istock

Termin „comfort food” pojawił się już w latach 60-tych ubiegłego wieku. Niezmiennie oznacza jedzenie, które wzbudza pozytywne emocje, zabiera nas w sentymentalną podróż do najwspanialszych chwil z naszego życia. Może być tradycyjne, łatwe w przygotowaniu, ale przede wszystkim smaczne i dające uczucie zadowolenia. Badania dowodzą, że już samo myślenie o przyjemnym jedzeniu, pokrzepia w chwilach samotności czy zdenerwowania. Kojarzy się z miłą sytuacją czy bliskimi osobami. Daje poczucie szczęścia, uzdrawia duszę, dlatego mówi się o nim czasem „soul food”.

Emocje na talerzu

Według naukowców naszymi działaniami, aż w 95% kierują emocje. Pod wpływem chwili kupujesz kolejną parę butów czy zupełnie niepasującą do niczego torebkę. Nie zastanawiasz się, nie kalkulujesz. Czasem dzieje się to „obok” ciebie. Później zastanawiasz się jak mogłaś coś zrobić lub kupić. W końcu masz poczucie winy, które dochodzi do ciebie dopiero jak opadną emocje.

To, że jedzenie także wzbudza ogromne emocje, jest oczywiste. Jednak czy wiesz, że jedzenie emocjonalne to już zaburzenie odżywiania? To potrzeba zaspokojenia pokarmem, swoich potrzeb psychicznych. To silne uczucie zjedzenia czegoś konkretnego, które w dodatku nie może czekać. Głód emocjonalny w przeciwieństwie do tego fizycznego, pojawia się nagle i jest czasem nie do opanowania. Musisz zaspokoić go natychmiast, ale nie byle czym. Uczucie przyjemności da ci wyłącznie comfort food, który poprawi nastrój i wpłynie znacząco na twoje samopoczucie.

Ale uważaj, objadając się czekoladą pod wpływem emocji, nie zawsze kontrolujesz to, ile tak naprawdę przed chwilą pochłonęłaś. To pułapka, bowiem przestajesz jeść, dopiero jak odczujesz spełnienie, zmianę, o którą ci chodziło, gdy rozpoczynałaś konsumpcję. Przestaniesz zajadać stres, dopiero jak nieco się zrelaksujesz. Przerwiesz pałaszowanie z nudów, jak coś interesującego zajmie twoją uwagę. Zakończysz jedzenie z powodu kłótni z ukochanym, gdy humor nieco ci się poprawi.

Foto: istock Czekolada to typowy comfort food

Co ciekawe, negatywne emocje zmniejszają przyjemność jaką czerpiesz z jedzenia, a tym samym zwiększają porcje, które musisz spożyć, żeby odczuć pożądany efekt. Zatem, im więcej się denerwujesz, tym większa musi być objętość np. słodyczy, aby twój nastrój się poprawił. Pozytywny efekt jaki ma zjedzenie np. czegoś słodkiego, czyli wzrost energii lub lepsze samopoczucie, także będzie skłaniał cię do zjadania większych porcji.

Czy wiesz, że podczas takiego emocjonalnego napadu wybierasz zazwyczaj te same produkty? Badania pokazują, że tylko neutralne uczucia nie powodują, że twój posiłek będzie obfitszy. Reszta emocji skłania do praktycznie zawsze takiego samego zestawu kulinarnego, charakterystycznego dla każdego z nas. Zmęczenie, stres czy nuda najczęściej popychają do wybierania słodyczy, słonych przekąsek, fast foodów i alkoholu. Radość i spełnienie wywołują potrzebę konsumpcji nieco zdrowszych produktów. Dla kobiet comfort food to często lody czy czekolada, dla mężczyzn mięso oraz sycące i wysokotłuszczowe dania.

Foto: istock Lody i czekolada to najczęstszy comfort food kobiet

Wieczny smak

Pamiętasz jak mama robiła ci kakao wieczorem lub rosół z makaronem, kiedy byłaś chora? Jeśli ty też należysz do kulinarnych tradycjonalistów, twój comfort food będzie właśnie taki. Będzie kojarzył się z domem, ze smakiem z dawnych lat, kiedy życie było beztroskie, a jedynym problemem była klasówka z matmy. Czy wiesz, że ponad 30% z nas jest tradycjonalistami, którzy związani są z kuchnią „jak u mamy”, a ulubionym smakiem jest ten z lat młodzieńczych.

Choć coraz częściej sięgamy po zdrową, ekologiczną żywność, tylko niespełna 20% z nas wprowadza chętnie zmiany do jadłospisu i eksperymentuje w kuchni. To właśnie smak z przeszłości wywołuje pozytywne emocje – poczucie bezpieczeństwa, radość, uczucie błogości. Przywołuje dziecięce zabawy, wspomnienia związane z tym okresem, brak problemów i zbyt wielu obowiązków.

Kiedy po ciężkim, stresującym roku wpadamy na Wigilię w rodzinne strony, to właśnie tradycyjne potrawy stają się jedzeniem, które nas relaksuje i odciąga nasze myśli od kłopotów. Dlatego często zajadamy w tym czasie stres, zmęczenie, frustrację czy wypalenie zawodowe. Łapiemy dodatkowe kilogramy z emocji, które dyktują nasze wybory żywieniowe i sprawiają, że comfort food obraca się przeciwko nam. Choć daje złudne uczucie szczęścia, w rezultacie powoduje poczucie winy, złość i nadprogramowy tłuszcz na brzuchu.

Badania dowodzą, że im silniejsze więzi pomiędzy uczestnikami np. kolacji rodzinnej, tym większy posiłek zjadamy oraz tym większą radość czerpiemy z każdego kęsa. Jedzenie wzbudza uczucie przynależności, wzmacnia więzi rodzinne, zaspokaja potrzeby psychologiczne. Nagradza nas po trudnych przejściach i daje chwilę relaksu. Podnosi poziom serotoniny, przez co zmniejsza poczucie klęski, brak energii i wycisza negatywne emocje.

Foto: istock Rodzinny obiad

Zjedzona osobowość

Nie chodzi o to, żebyś wyeliminowała ze swojej kuchni emocje. Gotowanie i jedzenie mają sprawiać ci przyjemność. Zacznij jednak traktować jedzenie jak odżywczy pokarm dla twojego ciała, a nie jak codzienny pocieszacz, z którego można korzystać do woli.

Jedzenie daje ci energię, ale pobudza też do konkretnych zachowań. Duże porcje węglowodanów to domena osób niedojrzałych, którym brakuje pewności siebie, a jedzenie ma ukryć ich niedoskonałości. Za agresją także może stać jedzenie - pobudzające do wytwarzania np. testosteronu. Możesz stać się bardziej zrzędliwa, jeśli twoja dieta obfituje w duże ilości kawy, herbaty czy zakwaszającego pokarmu. Najgorzej wpływają dania typu fast food, cukier, wysokoprzetworzone produkty czy biała mąka.

Zatem twój comfort food, choć może dawać ci uczucie szczęścia, w dłuższym czasie może również wpływać na ciebie negatywnie. Zastanów się zatem czy warto, kiedy następnym razem będziesz chciała sięgnąć po ciasteczko na pocieszenie.

Foto: istock Ciastko na pocieszenie

Kraina mlekiem płynąca

Z mlekiem matki „wysysamy” odporność, poczucie bezpieczeństwa, bliskość. To pierwszy comfort food, którym nasze mamy nas uspokajały czy „tuliły” przed zaśnięciem. Jedzenie dawało radość, smaki kojarzyły się pozytywnie. Za wzorowe zachowanie zjadało się coś słodkiego. Na kolację celebrującą urodziny, serwowano niecodzienne rarytasy. Kulinarne doświadczenia z dzieciństwa kształtują nawyki żywieniowe w życiu dorosłym. Czy będziesz nagradzała się jedzeniem? Czy w chwilach szczęścia lub smutku spróbujesz zmienić lub zintensyfikować emocje? Tego wszystkiego mogłaś nauczyć się już w ciągu kilku pierwszych lat swojego życia.

Foto: istock Pierogi to bardzo często wspomnienie dzieciństwa

Być może dlatego, tak chętnie wracasz do budyniu z sokiem malinowym czy pierogów swojej mamy, kiedy jest ci naprawdę źle. Choć comfort food to często powrót do dzieciństwa, pamiętaj, że musisz radzić sobie ze swoimi uczuciami jak dorosły. Nie zajadaj ich i nie zamiataj pod talerz. Wrócą ze zdwojoną mocą i dadzą znać w najgorszym dla ciebie momencie. Dlatego koniecznie znajdź jedzenie, które da ci radość i jednocześnie będzie odżywcze. Wówczas dużo łatwiej będzie ci się przeciwstawić stresującym sytuacjom w pracy i zmęczeniu spowodowanym nadmiarem obowiązków. Jedz regularnie, a zmniejszysz wahania nastroju i tym samym kulinarne zachcianki.

Sama radość

Ponad 70% osób odchudzających się kojarzy dietę z ogromnym stresem, spowodowanym ciągłą kontrolą jedzenia. Dieta ogranicza i wzmaga potrzebę zrelaksowania się. Lubimy panować nad wszystkim, a jednocześnie często nie potrafimy złagodzić negatywnych emocji i wyciszyć się, bez zjadania ulubionych potraw.

Jeśli ty też sięgasz często po przekąski, kiedy jest ci źle lub gdy czujesz się zmęczona, uważaj. Nadmiar kilogramów, których w ten sposób ci przybędzie, nie ułatwi ci odchudzania i zachowania szczupłej sylwetki. Nadwaga pogłębia zajadanie emocji, a ty po każdym zbyt dużym posiłku, będziesz miała poczucie winy, które może sprawić, że całkowicie zniechęcisz się do dbania o dobrą kondycję.

Odpuść sobie czasem i traktuj comfort food jako przyjemność, na którą możesz sobie pozwolić bez stresu i negatywnych emocji. Możesz czerpać radość z jedzenia, niekoniecznie pałaszując kilka porcji. Rób sobie dni, kiedy powracasz do smaków z dzieciństwa czy szczęśliwych chwil spędzonych podczas wakacyjnych kolacji z przyjaciółmi.

Choć jesteś tym, co zjadłaś, to od ciebie zależy czy emocje będą dalej kierowały twoimi wyborami. Celebruj chwile przy stole i czuj się komfortowo, ale na swoich zasadach.

Foto: istock

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Nieprawidłowy email