Canihua – jesienna super moc

Choć nie jest zbożem, możesz ugotować jej ziarna jak kaszę. W chłodne dni dostarczy ci nie tylko energii, ale także składników, które pomogą ci podczas odchudzania i wzmocnią twoją odporność. Poznaj dziś kuzynkę komosy ryżowej, kolejny superfood na półkach sklepowych, andyjską kaniwę.

Foto: istock

„Nowa” starożytna gwiazda

Canihua (kaniwa) pochodzi z Ameryki Południowej, gdzie głównie w Boliwii i Peru, rośnie od tysięcy lat. Dopiero od niedawna znajdziesz ją na rynku spożywczym, bojej eksport jest mocno limitowany. A wszystko dlatego, że uwielbia tereny górskie i jej uprawa jest nieco ograniczona przestrzennie.

Na szczęście możesz ją spotkać na półkach sklepowych w Polsce i z powodzeniem spróbować włączyć do swojej diety. Jest szybka w przygotowaniu, słodsza niż komosa ryżowa i nie wymaga płukania przed ugotowaniem. Nie zawiera bowiem gorzkich saponin, które potrafią zepsuć nawet najlepszy wegetariański farsz do pierogów. Możesz zjadać ziarenka kaniwy jako dodatek do obiadu, zmieloną stosować jako panierkę do kotletów lub używać jak mąki, zastępując tę najbardziej popularną – pszenną. A ta jak wiadomo, może wywoływać niekiedy problemy żołądkowo-jelitowe, takie jak wzdęcia czy ból brzucha oraz zmiany skórne i liczne zaburzenia w organizmie. Małe, czerwono-brązowe ziarenka kaniwy są bezglutenowe i doskonale sprawdzą się nie tylko, kiedy musisz ograniczyć pszenicę, ale wszystkie produkty glutenowe. Zdecydowanie zyskuje na tym twoje samopoczucie, ale również zdrowie.

Zobacz zatem, czym „naładowana” jest kaniwa i co dzięki niej możesz zyskać tej jesieni.

Żelazna moc białka

Canihua zawiera sporo białka i wszystkie niezbędne aminokwasy. Jest ich nawet nieco więcej niż w komosie ryżowej. Szczególnie dużo jest lizyny, której produkty zbożowe zawierają wyjątkowo mało, a to niezbędny składnik, żeby twoja skóra była w dobrej kondycji. Przy jej braku w diecie, możesz odczuć także spadek koncentracji i ogólne osłabienie. Pamiętaj, że w połączeniu z witaminą C wpływa ponadto pozytywnie na twoje serce.

Jeśli zastanawiasz się, czy włączyć kaniwę do swojego codziennego menu, niech przekona cię zawartość żelaza w tych małych ziarenkach. Wpływa ono nie tylko na twoją kondycję fizyczna, ale także psychiczną. Jest niezbędne, aby twój mózg działał szybko i sprawnie, twoja koncentracja była na wysokim poziomie, a kreatywność w pracy wznosiła się na wyżyny.

Już 3 łyżki tych nasionek dostarczą ci ponad 30 proc. dziennego zapotrzebowania na białko i niemalże 90 proc. na żelazo. Dzięki temu kaniwa wpłynie na twoje zdolności do walki z jesienno-zimowymi infekcjami, podniesie twoją formę i wspomoże regenerację po treningu lub bardziej aktywnym dniu w pracy.

Jesienne odchudzanie

Kaniwa zawiera spore ilości błonnika, który niezbędny jest nie tylko do prawidłowej pracy jelit, ale potrzebujesz go, aby właściwie oczyszczać się z toksyn i zalegających złogów. Dorzucając do jesiennej zupy 3 łyżki tych ziaren, wzbogacisz swój jadłospis w średnio 8–10 g błonnika, a ponadto minerały, które wspomogą twoją walkę z nadmiarem kilogramów. Przydadzą ci się np. wapń oraz cynk, które przyspieszą metabolizm i wpłyną pozytywnie na metabolizm głównych składników pokarmowych.

Antystresowa tarcza ochronna

Szczególnie ważna powinna być dla ciebie tiamina (witamina B1), którą pokryjesz prawie w 50 proc., zjadając 100g kaniwy. To element twojej diety, który działa kojąco na układ nerwowy i pozwala zachować ci spokój, nawet w wyjątkowo stresujących sytuacjach. Bierze ponadto udział w wytwarzaniu serotoniny w twoim organizmie, przez co może wpłynąć na twoje „naładowanie” szczęściem. To komponent chroniący cię przed depresją i spadkami nastroju, kiedy za oknem pojawia się mniej słońca.

Skarb pełen flawonoidów

To jedne z najsilniejszych przeciwutleniaczy, których znajdziesz w kaniwie całe mnóstwo. Szczególnie dużo jest w niej kwercetyny i izoramnetyny, które nie tylko pomagają ci walczyć z wolnymi rodnikami, ale do tego wpływają korzystnie na stan twojej skóry, przeciwdziałając m.in. jej starzeniu się. Hamują ponadto rozwój wirusów i bakterii oraz zmniejszają stany zapalne w organizmie. Ich działanie wspiera w tych ziarenkach witamina E, która również wpływa na zachowanie młodości i jest potrzebna twoim oczom, jeśli długo siedzisz przed komputerem.

Foto: istock Canihua - andyjska kaniwa

Energia płynąca z kuchni

Kaniwa to bardzo kobiece ziarno. Zawiera pierwiastki, które wpływają na kondycję twoich włosów i paznokci. Regulują poziom hormonów we krwi, oddziałują na libido i płodność. Pamiętaj, aby nie zabrakło jej w twojej kuchni, ponieważ zawiera m.in. kwas foliowy, miedź i mangan.

Włączaj ją w postaci ugotowanej, zamiast ryżu czy innej kaszy. Miel na mąkę, używaj wówczas do budyniów i koktajli. Zagęszczaj nią zupy czy dania jednogarnkowe. Stosuj jako farsz do cukinii czy jesiennej dyni. Zapiekaj i dodawaj do domowego pieczywa lub słodkich oraz wytrawnych babeczek. Możesz robić z niej pilaw z fetą na kolację oraz słodkie placki na podwieczorek. Doskonale sprawdzi się także jako zamiennik płatków owsianych na śniadanie, który razem z orzechami i owocami stanowić będzie dobry początek twojego dnia.

Dzięki swojej chrupkości świetnie sprawdzi się w sałatkach czy jako ciekawy element kremowej zupy dyniowej. Możesz ponadto zawijać ją w pełnoziarniste tortille i tak przygotowane rollsy zabierać do pracy. Ma lekko orzechowy posmak, który jest przy okazji na tyle delikatny, że w połączeniu z innymi produktami, nie wpłynie negatywnie na smak przyrządzanej potrawy. Dzięki temu, uda ci się przemycić ją nawet w daniach dla dzieci. Przyrządzaj ją podobnie jak komosę ryżową, używając na jedną jej szklankę, dwóch szklanek wody. Wystarczy ci jedynie 15–20 minut, aby była jednocześnie gotowa i przyjemnie chrupała w ustach.

Organiczny specjał

O ile to możliwe, wybieraj kaniwę z certyfikatem ekologicznym. Dzięki temu masz większą pewność, że podczas jej uprawy nie stosowano pestycydów, antybiotyków czy hormonów.

Koniecznie wypróbuj te małe ziarenka w swojej kuchni. Są sycące, odżywcze i mają podobną kaloryczność do ryżu czy większości kasz. Mają dość niski indeks glikemiczny, przez co uczucie zaspokojenia, po jej zjedzeniu, będzie trwało dłużej, a ty nie będziesz sięgała po dodatkowe przekąski.

Jeśli nie uda ci się znaleźć jej w „czystej” postaci, możesz dostać ją w formie dodatku do bezcukrowych batonów czy kupić ją zmieloną. W obu przypadkach wzbogaci twoją dietę w cenne składniki. Dlatego, koniecznie wypróbuj kaniwę tej jesieni.

Tematy:

Nieprawidłowy email