Rothko bije kolejne rekordy

Majową aukcje w nowojorskim Philipsie można nazwać prawdziwym maratonem. Przez dwa tygodnie licytacji, łączna kwota sprzedanych obiektów sięgnęła 132 milionów dolarów. Suma ta nie byłaby tak imponująca, gdyby nie jedno nazwisko, od zawsze wzbudzające dreszcz ekscytacji wśród uczestników aukcji – Mark Rothko.

Mark Rothko

Obraz „Bez tytułu (Czerwony, niebieski, pomarańczowy)” został namalowany przez Rothko w 1955 roku. Płótna tego nowojorskiego abstrakcjonisty, od pewnego czasu biją rekordy na kolejnych aukcjach. Tym razem nie było inaczej. Wśród 46 innych obiektów licytowanych jednego wieczoru razem z Rothko, to właśnie jego kolorowe prostokąty osiągnęły rekordową tego dnia cenę 56 milionów dolarów. Stanowiło to prawie połowę ogólnej kwoty, za jaką zostało sprzedanych pozostałych kilkadziesiąt obiektów.

Aukcja w Philipsie przyciągnęła znacznie młodszych odbiorców, szczególnie jeśli porównamy to do osób zazwyczaj uczestniczących w licytacjach w Christie’s i Sotheby’s. Dało się odczuć pewne emocje związane z pojawieniem się na rynku kolejnego obrazu Rothki, a sama aukcja przebiegała raczej w sposób żywiołowy, co wcale nie zdarza się tak często w ostatnich czasach. Wśród chętnych do kupna obrazu, znajdowali się kolekcjonerzy i inwestorzy z Azji oraz Południowej i Środkowej Ameryki.

Mark Rothko

W celu wypromowania tego jednego obrazu, dom aukcyjny wydał specjalnie mu dedykowany katalog, zawierający reprodukcje, eseje oraz archiwalne fotografie.

Mimo, że oficjalnie informacja ta była zastrzeżona dla niewielkiego kręgu zaufanych osób, szybko wypłynęło nazwisko sprzedawcy płótna Rothki. Obraz został wystawiony w Philipsie przez Paula Allena, miliardera i współzałożyciela Microsoftu, który korzystając z bańki spekulacyjnej na rynku sztuki, nabył to abstrakcyjne dzieło w 2007 roku, za „jedyne” 34 miliony dolarów.

Tematy:

Nieprawidłowy email