#RadzikowskaRadzi: Blada twarz

Alabastrowa cera, płowe włosy, niewidoczne rzęsy i blado arbuzowe usta: dziewczyny o tym typie urody często zastanawiają się, jakie kolory są dla nich najlepsze? Delikatne, gładkie pastele, czy wręcz przeciwnie – mocne, kontrastowe wzory?

Foto: ilustracja: Dagmara Radzikowska / East News

Mam wrażenie, że wiele dziewczyn o porcelanowej, wrażliwej na słońce cerze, włosach, które latem stają się prawie białe, i o niewidocznej oprawie oczu jak u elfa, wcale nie lubi swojego typu urody. I próbuje za wszelką cenę zmienić naturalną kolorystykę, zwykle z marnym skutkiem. Nie róbcie tego. Przede wszystkim zapomnijcie o podziale na „pory roku”. Ta analiza kolorystyczna to metoda sprzed 20 lat. Są może zasady, które nadal się sprawdzają, ale większość z nich jest przestarzała, co zaraz udowodnię.

Zaczynamy od początku

Jeśli jesteś szczęściarą i masz właśnie taki blado-anielski typ urody, nigdy nie będziesz wyglądała dobrze w ciemnych włosach i ciemnej oprawie oczu. Wróć do swego naturalnego koloru. Jeśli uważasz, że jest zbyt nijaki, zaburz go kilkoma refleksami w jaśniejszej tonacji – ale nie farbuj włosów. Zawsze wyjdą albo za żółte, albo zbyt rude. O ciemnych kolorach nawet nie myśl: wszyscy wolą Scarlett Johansson blondynkę od jej wersji dziwnej, rudawej brunetki.

Następny etap to makijaż. Im subtelniejszy, tym lepszy. To, co pasuje tu idealnie na zasadzie kontrastu, to usta w intensywnych kolorach (nie za ciemnych: czerwień i pomarańcz tak, róż już mniej, a ciemna jagoda w ogóle nie). Subtelny makijaż nie znaczy: „zero makijażu”. Musisz tak dobrać podkład, róż i rozświetlacz, by pięknie skorygowały cerę. Wiem, że na początku wcale nie będzie się wam podobać ta koncepcja. Bez mocno wytuszowanych rzęs będziecie czuły się gołe. Warto jednak spróbować – to odmładza i odświeża. Czas przyzwyczajania do zmiany to około pół roku. Może wakacje są idealnym momentem na ten eksperyment? Poza tym, że „make-up no make-up” jest dla ciebie najlepszy, to w ogóle najmodniejszy trend – cały świat odchodzi od ciężkich rzęs i wytapetowanej twarzy.

Foto: East News Scarlet Johansson

Najlepsze kolory

Idąc tropem gwiazd o takim typie urody, widać jak na dłoni, że dobrze wam będzie w bielach, waniliach i lekkich pastelach. Tak najpiękniej wygląda Cate Blanchett: chociaż pojawia się na ekranie w kreacjach w najróżniejszych kolorach, jasne odcienie są ewidentnie dla niej najlepsze. Jeszcze bardziej rozświetlają jej cerę i odcień włosów.

Foto: Getty Images Kate Blanchett

Schłodzone odcienie szarości, beży czy pasteli dodają bladym twarzom szlachetności. Bo w słodkich różach czy niebieskościach będzie ci ślicznie, ale nieco banalnie. Jeśli masz wrażenie, że czysta biel jeszcze bardziej cię rozmywa, zakładaj warstwy: biała sukienka czy T-shirt, a do tego szary albo beżowy letni szalik lub kardigan. Pociągnij to dalej w tej samej tonacji – czyli dodaj szary, pastelowy dół. Wówczas całe ubranie będzie idealnie pasowało do twojej karnacji. To dla ciebie jest wprost stworzony jasny dżins w najmodniejszym odcieniu Baby Blue. Również tobie będą pasować wszystkie błyszczące, lekko świecące, mieniące się materiały w jasnych odcieniach. Bardzo mocna od kilku sezonów jest koncepcja monochromatycznego ubrania w całości. Ty masz szansę, aby w w ten total look zaangażować całą siebie, czyli – jasne ubranie, jasna cera, jasne włosy.

No i modne dodatki. Latem, kiedy okulary to nasza druga twarz, wybieraj oprawki z przezroczystych surowców lub takie w odcieniach piaskowego beżu, bieli czy pasteli. Nie każdemu pasuje taka właśnie oprawa – ale tobie bardzo.

Foto: East News

Niech moc będzie z tobą

Jeśli mierżą Cię te wszystkie budyniowe, pudrowe kolorki, wybieraj rozwiązania kompletnie przeciwne. Potraktuj jasną karnację i oprawę oczu jako tło dla mocnego koloru. Efekt będzie piorunujący. Bez znaczenia, czy będzie to dominująca czerwień, mroczna czerń czy elektryzująca zieleń. Ubranie zejdzie na drugi plan, a to największa sztuka – ubrać się tak, aby wyeksponować siebie, nie ciuchy. W tym przypadku dodatki dobieraj już w charakterze ubrań, równie mocne.

Foto: East News

Sprawdzone sposoby

Prawda jest taka, blade dziewczyny, że pasuje wam wszystko – tylko musicie wiedzieć, jak wykończyć całą stylizację i jaki efekt chcecie osiągnąć. Jeśli kręci was klimat bajkowych elfów, idźcie w pastele, mieniące się materiały i przezroczystości, które jeszcze bardziej uniosą was nad ziemię. Jeśli podoba wam się skandynawska prostota, postawcie na szlachetne szarości, beże i miękkie materiały. A jeśli chcecie być jeszcze bardziej widoczne, lubicie modę i eksperymenty – wybierzcie mocne kolory, choć ogólnie bardziej pasują one brunetkom o oliwkowej karnacji. Wszystko się zmienia. Jeszcze niedawno było tak, że żadna jasna blondynka nie spojrzałaby w kierunku jaskrawej żółci czy chłodnego turkusu. Dzisiaj zasady są zupełnie inne, rezygnujemy z mocnych makijaży i wybieramy fascynujące kolory.

To, co zawsze podkręci wasz wygląd, to starannie pomalowane usta do minimalnego makijażu oczu (prawie zero tuszu). Ten sposób to więcej niż makijaż, to świadoma stylizacja całości wyglądu. Absolutnie perfekcyjna kropka nad „i”!

Foto: East News

Dobre przykłady

Idealnym rozwiązaniem, bardzo uroczym i zawsze na miejscu, jest stary jak świat styl marynistyczny wg Coco Chanel  (mimo, że była czarnulką o jasnej cerze). Bluzka w paski, czerwień na ustach i wiatr we włosach. Nic dodać, nic ująć. Uwielbiam w takim wykonaniu Magdę Cielecką i każdą inną płową blondynkę! Polecam wam też inne typowe chanelowskie rozwiązania – kontrastowe biało-czarne zestawy (lamówki!), marynarski granat, graficzna krata, sznury jasnych pereł – zwróćcie uwagę, jak często Karl Lagerfeld wybiera do pokazów Chanel modelki białe jak kartka papieru.

Foto: East News Magdalena Cielecka

Ona łamie wszystkie zasady

Amanda  Seyfried, uwielbiana przez widzów aktorka (panna młoda w „Mamma Mia!”), ma jasne blond włosy, a blada cera to wręcz jej znak rozpoznawczy. Nosi wszystko – i to, co powinna, i czego ( teoretycznie) nie powinna zakładać dziewczyna o takiej urodzie:

  • zielenie, które jasną skórę pchają w stronę niebieskiego (sinego) odcienia,
  • czerwienie: mimo że mogłoby się wydawać, że w zestawieniu z długimi blond włosami będą wyglądać nieco wulgarnie ( uwaga: tu ważny jest krój!),
  • bure pastele, które nijak nie pasują „Bladej Twarzy”, a tutaj, podbite kroplą intensywnego pomarańczu na ustach, wyglądają bardzo ciekawie,
  • zlewające się z jej skórą brudne róże + odcinającą się od tego tła czerwień ust,
  • pomarańcz, który może niebezpiecznie podbić odcień włosów na żółto.

Amanda Seyfried we wszystkim wygląda świetnie! Fajnie, że to aktorka i jej prywatne stylizacje – nie możecie powiedzieć, że to chore pomysły projektantów i wychudzona modelka, której we wszystkim jest dobrze. Zwróćcie uwagę, że bardzo często Amanda ma we wszystkich stylizacjach – mniej lub bardziej intensywne – czerwone usta. I to jest moja ostatnia rada: jeśli to wszystko o czym mówię, wydaje ci się zbyt rewolucyjne, spróbuj zacząć od początku. Czyli od bladej twarzy i czerwonej szminki. Powodzenia!

Foto: East News Amanda Seyfried

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

~Klaudia : ciekawy artykuł, mam taki typ urody i właśnie zawsze się zastanawiam czy lepiej iść w mocne kolory czy biele i pastele ale teraz się trochę wyjaśniło :)
4 lip 16 20:41 | ocena: 100%
Liczba głosów:1
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email