Cera a klimatyzacja: jak dbać o skórę gdy twoje biuro zmienia się w Biegun Północny

Zima daje cerze i włosom w kość jak mało co. Niestety latem również fundujemy jej tortury, najczęściej z własnej woli. Klimatyzacja wprawdzie pozwala przetrwać biurowe upały, ale sprawia, że nasza skóra jest przesuszona, szorstka i podrażniona. Co zrobić, by zapobiec urodowej katastrofie?

Foto: istock

Klimatyzacja to najlepszy i najgorszy wynalazek ludzkości. Pozwala przetrwać upały, roznosi nieskończoną ilość bakterii, zapewnia cyrkulację powietrza, wysusza skórę i błony śluzowe. Słowem, ma tyle samo wad co zalet. W większości biur co lato toczy się wojna między zwolennikami klimatyzacji i jej przeciwnikami. Jeśli w twoim biurze zwolennicy są liczniejsi, lub siedzą bliżej panelu sterowania klimatyzacją, pewnie dostrzegłaś już jak klimatyzacja odbija się na twojej cerze.

Pierwszy objaw to przesuszenie. Ponieważ klimatyzacja usuwa wszelką wilgoć z powietrza, natychmiastowo możesz to odczuć na swoich błonach śluzowych (suchość w gardle, przesuszona śluzówka nosa), kolanach, łokciach i twarzy. Skóra wokół nosa zaczyna się łuszczyć, a twarz może być zaczerwieniona. Klimatyzacja działa szczególnie niekorzystnie na osoby z egzemą, trądzikiem różowym i łuszczycą, ponieważ narusza naturalną barierę skóry. Nawet jeśli nie cierpisz na żadną z tych dolegliwości, warto latem zmienić krem do twarzy na ten mocno nawilżający. Poranna aplikacja nie wystarcza, zaopatrz się więc w dodatkowy słoiczek, który będziesz trzymać w biurze i stosować go w trakcie pracy. Redaktorki działów urody z całego świata są wyznawczyniami wody termalnej (Np. Vichy czy La Roche Posay), którą spryskują twarz w trakcie dnia. Koreanki z kolei są fankami nawilżających mgiełek do twarzy, używają ich nawet w środkach komunikacji publicznej. Ja również przekonałam się, że aloesowa mgiełka IT'S SKIN ALOE Soothing Face & Body Mist musi zawsze stać koło mojego komputera w redakcji. Używam jej 3-4 razy w ciągu dnia. Jest bardzo delikatna, nie rujnuje mojego makijażu a świetnie nawilża.

Latem warto zaopatrzyć się w delikatny, nawilżający tonik, który stosować będziemy po każdym prysznicu, aby wzmocnić barierę wodną skóry. Ponieważ jest ona przesuszona, zaczyna się mocniej łuszczyć. Trzeba więc, tak jak zimą, pamiętać o regularnych peelingach. Jeśli masz suchą skórę, złuszczaj ją raz w tygodniu. Tłustą możesz odświeżać dwa razy w tygodniu, ale nie przesadzaj z gruboziarnistymi peelingami, które nadmiernie podrażniają skórę. Zaprzyjaźnij się z peelingami enzymatycznymi, które są o wiele delikatniejsze i nadają się nawet do cery naczynkowej.

W ciągu dnia cera dostaje mocno w kość. W nocy jest czas aby solidnie ją zregenerować. Dwa razy w tygodniu stosuj intensywnie nawilżające maski do twarzy, np. genialna hydrożelowa maska  Sampar ‘EAU’ Secours nawilża skórę przez 30 godzin. Codziennie, po zastosowaniu toniku i przed nałożeniem kremu, zaaplikuj na skórę nawilżające serum, np. Dermalogica Skin Hydrating Booster. Wystarczą dwie krople, aby dostarczyć skórze potrzebnego wsparcia. Na ciało nakładaj żel z aloesem. Świetny, bezzapachowy żel z ekologicznego aloesu produkuje niemiecka firma Santaverde. Błyskawicznie się wchłania, wspomaga regenerację skóry i zapobiega utracie wody.

A jak wspomóc cerę od wewnątrz? Pierwsza kwestia to oczywiście picie wody. 2 litry niskosodowej wody mineralnej to podstawa, aby skóra umiała bronić się przed przesuszeniem. Ponadto nie szczędź sobie warzyw i sezonowych owoców, które są również bogate w łatwo przyswajalną wodę. Postaraj się ograniczyć ilość spożywanej kawy i napojów alkoholowych. One również solidnie odwadniają twój organizm! Jeśli nie możesz obyć się bez kawy, po każdej wypitej filiżance wypij dodatkową szklankę wody. Dodatkowo upewnij się, że w twojej diecie są orzechy, ryby i warzywa. W ten sposób dostarczysz organizmowi cynk, selen, witaminę C i E które pomagają walczyć z wolnymi rodnikami.

Możesz też zainwestować w nawilżacz powietrza, bądź postawić przy biurku niewielką miseczkę z wodą, aby nieco zmniejszyć suchość powietrza. Upewnij się, że administrator budynku w którym pracujesz dokonał przeglądu klimatyzacji oraz wyczyścił filtry. Ilekroć masz okazję, otwieraj też okna. Wszelkie badania pokazują, że zamknięty obieg powietrza to najgorsza rzecz dla naszego zdrowia i urody. Możesz też pokazać ten artykuł zawziętym zwolennikom klimatyzacji i w ten sposób przekonać ich  do zrezygnowania z włączania jej każdego dnia.

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

~Karolina : Niezależnie od tego, czy nasza cera jest wystawiona na działanie klimatyzacji, musimy o nią dbać. Najlepiej robić to, regularnie korzystając z licznych zabiegów oferowanych przez gabinety kosmetyczne. Sama, często udaję się do Krakowa, do SCM estetic, gdzie miłe Panie oczyszczają moją skórę z zaskórników i nakładają na nią maseczki odżywcze.
31 sie 17 19:21
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Ja : Ciekawe...
27 kwi 17 14:06
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Olka : Dlatego też dobrze jest mieć taką pracę, gdzie klimatyzację można dowolnie regulować. Wiele firm to umożliwia http://www.gowork.pl , dbając o swoich pracowników. Bo w końcu zadowolony pracownik to dobry pracownik.
27 kwi 17 14:05
Liczba głosów:0
0%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email