American Beauty

Mają zawsze świetne włosy, rewelacyjną skórę, fantastyczne zęby i perfekcyjny manikiur. Amerykanki naprawdę potrafią dobrze wyglądać! Jak one to robią? Zdradzamy najlepsze „beauty secrets” mieszkanek Nowego Jorku, Los Angeles, San Francisco czy Las Vegas.

Foto: istock

1.       Mają „swojego” dermatologa

Dbające o siebie Amerykanki odwiedzają go regularnie co kilka miesięcy, a nie tylko wtedy, gdy zmagają się z problemami skórnymi. Osobisty dermatolog doradza im nie tylko w kwestiach zdrowotnych, ale też „przepisuje” pielęgnację najlepszą dla typu ich skóry. Dzięki temu jest ona szyta na miarę, a tym samym naprawdę skuteczna.

2. Kochają kosmeceutyki

Co to takiego? Profesjonalne kosmetyki (np. SkinCeuticals, Obagi, Regima) stosowane w gabinetach, o niemal medycznych stężeniach i udowodnionym naukowo działaniu na skórę. Kosztują sporo, ale raczej nie znajdziesz ich w luksusowych perfumeriach, zaś ich opakowania mogą wydawać się wręcz niezachęcająco surowe. Amerykanki doceniają ich skuteczność w przedłużaniu młodego i zdrowego wyglądu skóry. Jeśli chodzi o pielęgnację, nie znają nic lepszego.

3. Codziennie złuszczają skórę

Patricia Wexler, słynna amerykańska dermatolożka, zawsze powtarza, jak kluczowe znaczenie dla młodego wyglądu twarzy ma codzienna eksfoliacja. Nie raz na tydzień, nie raz na miesiąc, ale właśnie każdego dnia. Dzięki złuszczaniu nie tylko pozbywasz się martwych komórek naskórka, dzięki czemu skóra wygląda promienniej i ma lepszy koloryt, ale też sprawiasz, że nakładane następnie kosmetyki anti-aging wchłaniają się lepiej i działają jeszcze silniej. Włącz, tak jak Amerykanki, do codziennego planu pielęgnacyjnego złuszczające serum z kwasami i ciesz się piękną cerą na długo!

4. Nigdy nie zapominają o filtrze

To zasada równie ważna, jak stosowanie kosmetyków z kwasami, a do tego ściśle z nimi związana. To proste: skórę poddawaną złuszczaniu trzeba chronić przed działaniem promieni UV, by zapobiec szpecącym (i postarzającym!) przebarwieniom. Dodatkowo to słońce w największym stopniu przyczynia się do starzenia się skóry. Każda Amerykanka obowiązkowo pod makijaż kładzie więc miejski filtr z najwyższym faktorem ochronnym. Codziennie, nawet gdy są chmury. Promieniowanie UVA, odpowiedzialne za raka skóry, potrafi przebić się w końcu nawet przez szyby drapacza chmur w ponury dzień.

5.  Kochają antyoksydanty

Czyli przeciwutleniacze, które niczym tarcza obronna odpierają ataki wolnych rodników odpowiedzialnych za zmiany komórkowe i przyspieszone starzenie. Choć oczywiście najcenniejszym źródłem antyoksydantów w diecie są intensywnie kolorowe warzywa i owoce, Amerykanki największe ich ilości czerpią z… kawy, pitej w olbrzymich papierowych kubkach w drodze z domu do biura. Antyoksydanty są także numerem jeden ich porannego rytuału pielęgnacyjnego. Zwłaszcza witamina C, aplikowana pod krem nawilżający po to, by zapewnić skórze ochronę totalną.

6. Mają obsesję na punkcie nawilżania

Moisturizer, czyli krem nawilżający, to z pewnością jeden z tych kosmetyków, które większość Amerykanek spakowałaby na bezludną wyspę. A już na pewno – do samolotu, który je na nią zawiezie. Dobrze wiedzą, że to od idealnego nawilżenia zaczyna się dobry wygląd skóry, a klimatyzowane powietrze w kabinie może je wybitnie naruszyć. Dlatego w trakcie częstych lotów między stanami potrafią zużyć nawet cały słoiczek kremu, nakładając go skrupulatnie co piętnaście minut. Dzięki temu z samolotu wysiadają jeszcze piękniejsze, niż do niego wsiadały!

7. Dbają o jakość skóry

Medycyna estetyczna świeci triumfy oczywiście także i za oceanem, jednak Amerykanki chętniej korzystają z innych jej osiągnięć. Zamiast popularnych w naszym kraju wypełniaczy, które stosowane w nadmiarze zmieniają rysy i sprawiają, że twarz wygląda jak wiecznie obrzęknięta, decydują się na zabiegi, które mają poprawić samą jakość skóry. Najpopularniejsze wśród nich są procedury z udziałem laserów frakcyjnych, którym Amerykanki poddają się nawet raz na miesiąc. Jak działają? Światło lasera „dziurkuje” skórę tysiącem mikrokanalików. Wtedy jej zdrowe, nieuszkodzone fragmenty zaczynają proces naprawy i przebudowy. Efekt? Lepiej napięta, jędrniejsza, gładsza i grubsza skóra. Innymi słowy – młodsza.

8. Mają zawsze idealne włosy

Długie, grube, lśniące – po prostu marzenie. Jak one to robią? Zamiast codziennie myć włosy w domu, a następnie poddawać je męczarniom domowej stylizacji, raz na kilka dni wybierają się w tym celu do salonu fryzjerskiego. Po pierwsze dlatego, że starannie wyczesane na szczotce włosy, dłużej zachowują kształt, blask objętość i świeżość (którą można jeszcze po paru dniach spotęgować suchym szamponem). Po drugie, fryzjer, podobnie jak osobisty dermatolog, najlepiej zna kondycję pasm i wie, co w danym momencie im zaaplikować, by były piękne i zdrowe. Dodatkowo Amerykanki uwielbiają wszelkiego rodzaju suplementy, w tym także te, dzięki którym włosy rosną mocniejsze. Nigdy o nich nie zapominają!

9. Czarują śnieżnobiałymi zębami

Słynny amerykański uśmiech rzadko kiedy jest dziełem natury. Amerykanki naprawdę dbają o zęby. Do dentysty chodzą raz na 3 miesiące, prostują zgryz, a gdy trzeba zakładają licówki. Wybielająca pasta do zębów jest już tylko dopełnieniem całego zestawu zabiegów stomatologii estetycznej.

10. Dbają o totalną gładkość ciała

Depilacja typu Hollywood, która coraz większą popularność zyskuje także i w Europie, polega na usunięciu absolutnie WSZYSTKICH włosów ze strefy bikini. Auć? Wcale niekoniecznie. Dzięki specjalnym twardym woskom (króluje w nich zwłaszcza marka Lycon) depilacja tej okolicy może być praktycznie bezbolesna. Takie woski obklejają same włoski (są w stanie uchwycić nawet te trzymilimetrowe), nie przyczepiając się do naskórka, nie zrywając jego wierzchnich warstw i tym samym nie wywołując podrażnień. W nagrodę jest supergładka, mięciutka skóra oraz poczucie pewności siebie, jakiej nie daje żaden inny zabieg upiększający. ;)

11. Wyskakują na szybkie mani w porze lunchu

W Nowym Jorku nailbary, w których za niewielkie pieniądze zrobisz w kilkanaście minut perfekcyjny manikiur, są praktycznie na każdym rogu. Można do nich wpaść nawet w przerwie na lunch, co zdarza się często, bo Amerykanki wyznają zasadę, że dłonie są wizytówką kobiety. A jakie kolory lakierów są na topie? Neutralne, pastelowe, najlepiej w tonacji nude.

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (65)

~iza s. : W ten sposob w USA dbaja o siebie tylko najzamozniejsze kobiety i dysponujace cczasem naturalnie. W NY rzeczywiscie nadzwyczaj czesto spotyka sie kobiety z idealna cera, pieknymi zebami i wlosami. W innych duzych miastach tez, im bardziej na prowincje tym mniej tych "idealnych". Podobnie rzecz ma sie we Francji, przecietna Francuzka naprawde nie wyglada az tak dobrze a zwlaszcza nie jest az tak bardzo szczupla. Amerykanki dbanie o siebie musi kosztowac sporo zachodu bo najwazniejsza jest jednak dieta a najbardziej odrzucajace w USA jest wlasnie jedzenie.
2 sie 15 11:44 | ocena: 95%
Liczba głosów:38
95%
5%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Tośka : Drogie specyfiki, zabiegi w salonach kosmetycznych, fryzjer i dentysta co 3 miesiące? Nawet jeśli ktoś w USA tak naprawdę postępuje, to...kogo na to stać w
Polsce??? Nigdy nie byłam u kosmetyczki, do fryzjera chodzę raz na rok (włosy podciąć, bo końcówki się rozdwajają, jeśli farbuję, to w domu, sama, bo z marketu taniej), na drogie kosmetyki mnie nie stać, mam jakieś 2 kremy i to wszystko. Dentysta w Polsce???? Jejku..Do "państwowego" to strach iść. Zresztą- i tak nie doleczą (marne materiały, praca na akord, lepiej wyrwać itp.). A prywatny kosztuje fortunę. Na kanałowe leczenie jednego trzonowca zapłaciłam w sumie ponad 500 zł!!!!! Zęba mam, to było dla mnie ważne, ale na ładną garsonkę już mnie stać nie było. Ani na buty. Człowiek się ubiera w "sieciówkach" albo "ciuchlandach. Ale...nie narzekam. Bo tak naprawdę, te wszystkie zabiegi dookoła siebie wcale nie są potrzebne ani do ładnego wyglądu, ani dobrego samopoczucia (wyjąwszy dentystę, z tego nie można rezygnować). I Bogu dziękuję za to, co mam. A mam co jeść, mam dach nad głową, przede wszystkim mam rodzinę kochającą. I tego każdemu życzę.
2 sie 15 10:50 | ocena: 93%
Liczba głosów:84
93%
7%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~ameryka : Tak sie zastanawiam kto pisal ten artykul ? Chyba duzo amerykanskich filmow sie naogladal. Mieszkam tu i widze na codzien jak wygladaja te amerykanskie kobiety. Rozbawil mnie ten artykul, szczegolnie sloiczek z kremem nawilzajacym ktory zozwaja po kilku lotach samolotem - wysiadaja piekniejsze ! Nic tylko zmienic srodek transportu na samolot ! Bylam w Polsce tego lata i Polki sa duzo duzo bardziej zadbane i piekniejsze i naturalne ! Nie wierzcie temu artykulowi, komus sie strasznie nudzilo i chyba juz nie mogl nic lepszego wymyslec jak ten smieszny artykul !
2 sie 15 13:26 | ocena: 92%
Liczba głosów:26
92%
8%
| odpowiedzi: 2
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Megi : Przepraszam, o których American Beauty mówimy? O tych grubych babskach, niezadbanych, źle ubranych, źle uczesanych i obciętych??? Bo takie tylko są widoczne na ulicach w USA, NYC. No, chyba, że mówimy o gwiazdach, które miliony $ wydają na siebie, są popoprawiane przez chirurgów plastycznych, upiększone ubraniami od Chanel i Prady i w każdy dzień mające czas na prywatnego trenera na siłowni? Bo to jest ogromna różnica.
W Polsce jeśli spojrzymy na panie pokroju Grażyna Torbicka, Małgorzata Kożuchowska, Beata Tyszkiewicz, Magda Mołek, to w niczym, ABSOLUTNIE NICZYM nie jesteśmy gorsi. Powiedziałabym nawet że to Polki mają lepszy gust od Amerykanek i mimo wszystko wciąż są bardziej prawdziwe niż Amerykanki.
Takie głupawe artykuły możecie pisać w Afryce, nie w Polsce. Polacy doskonale znają już świat i narodowości.

pozdrawiam.
2 sie 15 12:43 | ocena: 74%
Liczba głosów:27
74%
26%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~fashionistka : Filtry, nawilżanie i antyoksydanty -tak! Reszta niekoniecznie, zwłaszcza odradzam peelingi ( CODZIENNE złuszczanie skóry ???!!! ). Ja polecam wysypianie się, unikanie stresu i ruch na świeżym powietrzu, a w ogóle co to za przyjemność pić kawę w biegu w papierowym kubku?! Kawę radzę pić w porcelanowej filiżance, taka jest najsmaczniejsza...
31 lip 15 15:32 | ocena: 90%
Liczba głosów:62
90%
10%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Ktosik z VanCan : Czy autor tego artykułu był kiedyś w USA? Makijaż często nie zmywany na noc, tylko rano poprawiany. A jak go zmyją to gęba zapryszczona i z rozwalonymi porami. To prawda, że zęby mają białe bo moda i parcie jest na wybielanie, ale dobry i rozsądny dentysta odradzi wybielania zębów bo póżniej są z nimi kłopoty.
2 sie 15 09:50 | ocena: 92%
Liczba głosów:61
92%
8%
| odpowiedzi: 1
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~X do ~Zaśka: Zasada (ustalona jeszcze w drugiej połowie lat 80-tych): "Europa Zachodnia ma być bogata, Europa Środkowo-Wschodnia ma być biedna". Na początku lat 90-tych dołączono do tego: "Wdrożyć natychmiast!"
Jak to obejść? Muszą w Polsce rządzić POLACY - ludzie, którzy nie mają zmienionych nazwisk (z jakichkolwiek obcych; nie chodzi o jakąś konkretną, "upatrzoną" przez "narodowców" nację), którzy przede wszystkim czują się 100% Polakami i mają dobro Polski i POLAKÓW na pierwszym, drugim i trzecim miejscu! A dopiero potem, ewentualnie będą myśleli, jak zrobić, żeby Europa nas podziwiała (jeśli będzie za co). Dotychczas, może z niewielką przerwą, rządzą ludzie, którzy albo nie czują się raczej Polakami, albo działają tak, żeby głównie przypodobać się obcym państwom, a więc zupełnie świadomie wcielają w życie nakreślony kiedyś plan.
Skutki obserwujemy na codzień. Więcej igrzysk - mniej (dobrze płatnej) pracy. Najedzmy się igrzyskami i ubierzmy się w nie...
2 sie 15 14:39 | ocena: 64%
Liczba głosów:14
64%
36%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~anulka : Też się ubawiłam... Latynoski, Murzynki... Jasne, pewnie tak postępuje część białych mieszkanek NYC czy LA, ale wystarczy pojechać wgłąb kontynentu i mamy cały przekrój kobiecych typów...
2 sie 15 09:22 | ocena: 100%
Liczba głosów:49
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~x do ~Ktosik z VanCan: Autor dostał zlecenie napisania typowego *tekstu reklamowego* (sprzedażowego) z dyrektywą: "wkręcaj im wszystko na Amerykę. Pamiętaj o tym w każdym akapicie..."
2 sie 15 10:30 | ocena: 93%
Liczba głosów:46
93%
7%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~din : dawno nie czytałam większych bzdur. Nawet "amerykańscy naukowcy" i ich "badania" tego nie przebiją
2 sie 15 11:49 | ocena: 100%
Liczba głosów:9
100%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email