Znamy motyw przewodni tegorocznej gali MET. Będzie elegancko!

5 maja celebryci tłumnie zjadą na coroczny bal w Metropolitan Museum w Nowym Jorku. Po punkowych szaleństwach ubiegłego roku przyszedł czas na klasyczną, arystokratyczną elegancję. W hołdzie dla Charlesa Jamesa gwiazdy założą smokingi, fraki i balowe suknie.

fot. Vogue

Gala MET to najbardziej prestiżowa impreza w świecie mody. Rozmachem dorównuje Oscarom. Gwiazdy z dużym wyprzedzeniem planują, co założą. Projektanci ubierają swoje faworytki w najbardziej spektakularne kreacje, niektórzy nawet towarzyszą im podczas imprezy. Ubiegłoroczny motyw przewodni dawał ogromne pole do popisu – punk to przecież bardzo wdzięczny temat (dla wszystkich, poza Kim Kardashian, która przyszła ubrana w kanapę).

W tym roku wystawa w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku poświęcona będzie legendarnemu, powojennemu krawcowi, Charlesowi Jamesowi. Więc i stroje na gali będą odnosiły się do jego stylu. A ten był szalenie elegancki, wyszukany, uwielbiany przez brytyjską arystokrację. Anna Wintour (której imię od tego roku nosi sala wystawowa Costume Center) zarządziła bowiem, że w tym roku bal odbywa się pod hasłem „White Tie and Decorations”. Możemy się spodziewać panów w frakach, muszkach, kamizelkach. A dziewczyny? Jeśli wszystko pójdzie dobrze, każda z nich będzie wyglądała jak piękniejsza wersja Grace Kelly. Jeśli gorzej, będziemy mieli studniówkę w wersji haute couture z mnóstwem szarf, rękawiczek i ozdobników.

Jakby nie patrzeć szykuje się pojedynek księżniczek. Która z nich wygra? Obstawiamy Nicole Kidman, która ma już niezły trening arystokratyczny po tym, jak zagrała księżną Grace.

Tematy:

Nieprawidłowy email