„Efekt Kate” doprowadził projektantkę do ruiny

Osoba księżnej Kate sprzeda wszystko! Jak się okazuje, są tego dobre i złe strony. Historia brytyjskiej marki Issa to niestety przykład na to, jak stylizacyjny wybór Kate Middleton może doprowadzić firmę do bankructwa.

Foto: Getty Images

Od momentu, kiedy Kate Middleton pojawiła się na brytyjskim dworze, media na całym świecie rozpisują się na temat jej kreacji, a także modowych wyborów. Wybrane przez żonę księcia Williama kreacje wyprzedają się momentalnie, a u projektantów tworzą się listy oczekujących. Podobnie jest również z rzeczami, w które Kate Middleton ubiera swoje dzieci. Wydawałoby się, że taka reklama to wielki sukces dla projektanta. Jednak jak się okazuje na przykładzie brytyjskiej marki Issa, "efekt Kate" może mieć także odwrotny skutek. O którą kreację dokładnie chodzi? O słynną niebieską sukienkę, którą Kate Middleton wybrał na swoje zaręczyny. Kreacja to właśnie projekt Danielli Helayel, właścicieli marki Issa. Sukienkę zaprojektowała jeszcze jej babcia i od zawsze ten model cieszył się dużą popularnością wśród klientek. Jednak tego dnia, po oficjalnych zaręczynach Kate z Williamem sukienki wyprzedały się w 5 minut.

Foto: Getty Images Kate Middleton

Zainteresowanie marką wzrosło do tego stopnia, że pracownicy Issa nie wyrabiali się z odszywaniem nowych egzemplarzy, a marka nie miała pieniędzy, aby zwiększyć produkcję. To doprowadziło do upadku Issa, a ostatecznie Danielli Helayel straciła firmę. Projektantka aktualnie rozpoczyna nowy rozdział w swoim życiu pod szyldem Dehla.

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (51)

~kolory, wzory, nasycenei rynku : Nie nadążył, więc przestał szyć? Zrezygnował ze sprzedaży tych sukienek, które uszył? A może uszył za dużo z jednego wzoru i przestały sie sprzedawać, a że nie miał pieniędzy na inny wzór i amteriał, bo zainwestował tylko w ten jeden, jedyny wzór, który kupiła księżna, to zbankrutował, ale od czego są banki i kredyty tak przyjazne obywatelowi:-)) Poza tym, chytry dwa razy traci- nie przewidział, że ten wybrany wzór zjawiskowo wygląda na pięknej sylwetce księżnej , tymczasem różnie bywa, kiedy ten sam model zmierza inni.
23 lut 17 13:33 | ocena: 97%
Liczba głosów:118
97%
3%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~misia do Danuta Goralczyk: Wygląda na to, że świetnie prosperująca firma, nie mogąca nadążyć z zamówieniami zmieniła właścicielkę ( ma 51% udziałów) i teraz jest nią Camilla Al Fayed córka Mohammeda, tego od Harrodsa. Daniella Helayel ma tylko twórczą kontrolę. Czyli tak właściwie, to Daniella straciła firmę. tak się wydaje. Niby wspólnie twórczo współpracują, ale to Camilla ponoć uratowała firmę. Nie znam się na biznesie, ale tak mówi artykuł na angielskich stronach.
24 lut 17 09:13 | ocena: 94%
Liczba głosów:31
94%
6%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
Danuta Goralczyk : Czytałam ten artykuł po niemiecku. Nic nie zrozumiałam , a raczej zrozumiałam tak jak teraz po przeczytaniu po polsku. Widzę , że z obydwoma językami jestem na bakier, bo ni w ząb ze zrozumieniem powodów tej plajty. A może to redagujący trochę wczorajszy i coś potenetegował???
23 lut 17 19:37 | ocena: 99%
Liczba głosów:115
99%
1%
| odpowiedzi: 5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~xikom : Pierwszy raz słyszę, żeby firma upadła bo miała za dużo klientów. W latach 80 tłumaczono ludowi, że sklepy są puste nie dlatego, że firmy mało produkują tylko, że ludzie wszystko wykupili.
24 lut 17 09:29 | ocena: 99%
Liczba głosów:75
99%
1%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Karol : Co za bzdury .Tak schodziły sukienki że nie było pieniędzy na rozszerzenie produkcji ?. Jeszcze nie słyszałem większego paradoksu.
24 lut 17 08:43 | ocena: 100%
Liczba głosów:128
100%
0%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~misia do ~łyżka dziegciu: Słonko, Dodi Al Fayed, to był brat Camilli. Harrodsa kupił ich ojciec Mohamed. Wiesz, że gdzieś dzwonia, ale nie wiesz gdzie.
24 lut 17 15:50 | ocena: 100%
Liczba głosów:9
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Im więcej Ciebie tym mniej... : Czyli jak rozumiem morał z tego taki że im mniej się sprzedaje tym większa szansa na przetrwanie firmy... totalna bzdura!!!!
24 lut 17 09:31 | ocena: 100%
Liczba głosów:73
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~cv : Wazystko sie sprzedawało, a marka nie miała pieniedzy na pracowników? Brak tu logiki zupełny. Ktoś po prostu kasę przepuścił.
23 lut 17 20:37 | ocena: 99%
Liczba głosów:92
99%
1%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~belfer : Gdyby coś takiego napisał student na zajęciach z marketingu lub strategii konkurencji miałby problemy z zaliczeniem.
24 lut 17 10:18 | ocena: 100%
Liczba głosów:21
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Abba : Bzdura, nie słyszałam żeby popyt na produkt spowodował upadek producenta
24 lut 17 07:54 | ocena: 100%
Liczba głosów:95
100%
0%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email