Ulubiony szewc gwiazd wprowadza na rynek perfumy

Christian Louboutin – projektant butów, który dodał kosmetykom luksusu. Do tej pory mogłyśmy używać pięknych szminek i lakierów w nasyconych kolorach zamkniętych w ozdobnych, misternie robionych opakowaniach o istnie królewskim wyglądzie. Teraz do rodziny kosmetyków Louboutin dołączają trzy nieziemskie zapachy.

Foto: Getty Images

Już teraz nie mamy wątpliwości, że perfumy Louboutin będą wydarzeniem sezonu w świecie urody. W efekcie pracy projektanta, brytyjskiego architekta Thomasa Heatherwicka i grona specjalistów powstały perfumy zamknięte we flakonach wyglądających jak małe dzieła sztuki. „Chciałem, żeby te zapachy podkreślały charakter klientek Louboutin i zachwycały kobiecością” – mówi projektant.

„Bikini Questa Sera” przywołuje na myśl ciepłą, zmysłową noc na rajskiej plaży. Połączenie jaśminu i tuberozy, które stanowią główne nuty zapachowe perfum, zamknięte są w pięknej butelce o kolorze bursztynowym przechodzącym delikatnie w beżowe szkło. Kobiecość, ulotność i pożądanie – to drugi zapach Louboutin „Tornade Blonde”. Zapach czerwonej róży, czarnej porzeczki i fiołków tworzą czarującą całość w czerwonym flakonie.  Ostatni z trzech - „Trouble In Heaven”, który przynosi na myśl tajemniczą i uwodzicielską kobietę. Sercem perfum są zapachy orientu połączone z kwiatami irysów, zamknięte w złoto-fioletowym spiralnym flakonie.

Zapach kosztuje w USA 275 dolarów i perfumy niedługo powinny być dostępne również w polskich perfumeriach.

Tematy:

Nieprawidłowy email