Inge Jacobsen topowe magazyny postanowiła przenieść z papieru na… dzianinę. Używając jedynie drutów i włóczki udało jej się w niekonwencjonalny sposób odwzorować kolorowe okładki „Vogue’a”, „GQ”, „Harper’s Bazaar” czy„Dazed & Confused”.
Robienie na drutach nie należy do najmodniejszych zainteresowań. Jednak wbrew pozorom ta żmudna praca może przynieść zaskakujące efekty. Wydziergane okładki to bez wątpienia wyjątkowe i niepowtarzalne przedmioty, łączące w sobie świat wielkiej mody z ulubionym zajęciem naszych babć.
- Moja praktyka to ingerencja w fotografie, głównie te z gazet, pornografii i magazynów modowych. Używam drutów i haftu jako sposobu do fizycznej interakcji z obrazem. Wykorzystywanie haftu to również sposób na połączenie kobiecości z przeszłości i teraźniejszości. Moim artystycznym celem jest ukazanie fotografii jako obiektu i sposobu w jaki kobiety są w niej przedstawiane – mówi Inge.