Tragikomedia z Abercrombie & Fitch w roli głównej

Amerykańska blogerka - Militant Baker – rozpoczęła wojnę z sieciówką odzieżową Abercrombie & Fitch. Dziewczyna zorganizowała i osobiście wyprodukowała sesję zdjęciową parodiującą kampanie reklamowe marki. Na zdjęciach widzimy pulchną Militant Baker pozującą z profesjonalnym modelem.

themilitantbaker.com

Wystarczy wejść do sklepu Abercrombie & Fitch, aby zorientować się jaka jest strategia marketingowa marki. Przy wejściu, klientów witają półnadzy, młodzi mężczyźni, onieśmielając panie wzorowo wyrzeźbionym torsem. Ich koleżanki z pracy – o kształtach raczej modelek, niż standardowych dziewczyn – wyglądają jak klony. Obsługa przypomina raczej paczkę znajomych nastolatków, niż profesjonalnych ekspedientów. Ten imprezowy nastrój podkreśla charakterystyczny zapach (oczywiście męskich perfum Abercrombie), dudniąca muzyka (w tym sklepie raczej nie skonsultujesz swoich zakupów z koleżanką) oraz tajemniczo przygaszone światła (trudno odczytać rozmiar i cenę z metki). Oto świat młodych, pięknych i beztroskich ludzi A&F. Chyba jednak przedstawiciele marki zapomnieli, że nie wszyscy są tak idealni. O tym dobitnie przypomina Militant Baker.

themilitantbaker.com

Amerykanka umieściła na swoim blogu list otwarty do przedstawicieli Abercrombie & Fitch, w którym oskarża o dyskryminację ludzi otyłych oraz propagowanie obrazu idealnego piękna, który wywołuje kompleksy i problemy psychiczne.

themilitantbaker.com

Do listu blogerka dołączyła zdjęcia z wyprodukowanej przez siebie sesji. Fotografie przedstawiają pulchną Militant Baker w objęciach z profesjonalnym, przystojnym modelem. Zdjęcia do złudzenia przypominają dotychczasowe kampanie A&F, ale są ich parodią. Blogerka swoje zdjęcia opatrzyła opisem: Attractive & Fat zamiast Abercrombie & Fitch.

themilitantbaker.com

W liście otwartym do Mike'a Jeffriesa (przedstawiciela A&F, który w 2006 roku w wywiadzie powiedział, że ich marka nie jest przeznaczona dla wszystkich i że jest „wykluczająca” pewne osoby), Militant wyrzuca:

- Powinieneś wiedzieć, że wasz T-shirt L nieźle pasuje na mój rozmiar 22. Może chciałbyś to zmienić?!

Odważne posunięcie Militant Baker to kolejny akt sprzeciwu wobec panującemu ideałowi piękna wychudzonych nastolatek. Mamy także nadzieję, że jest to kolejny krok w stronę walki z nietolerancją wobec kobiet o zaokrąglonych kształtach.

themilitantbaker.com
themilitantbaker.com
themilitantbaker.com
themilitantbaker.com
themilitantbaker.com
themilitantbaker.com

Tematy:

Polecamy także:

Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.

 









Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze (131)

~Gość : Ludzie patrząc na otylych ludzi mysla jeny co za grubas... ale czesto ten stan jest wynikiem jakiejs choroby, badz stanu psychicznego. Niestety wiele dziewczyn popada w jeszcze wieksze kompleksy wychodzac na zakupy, tak tak wlasnie taka czynnosc jak robienie zakupow odziezy najbardziej doluje wszystkie marki preferuja chude wyszczuplone rzeczy, ktore nie pasuja na otyle osoby. Popieram jak najbardziej fakt takiej kampani reklamowej nie mozemy ciagle zamykac oczu i udawac ze takich osob w naszym otoczeniu nie ma!
21 maja 13 18:16 | ocena: 87%
Liczba głosów:127
87%
13%
| odpowiedzi: 4
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Otyła : Popieram jak najbardziej blogerkę:) sama nie jestem tzw wieszakiem na szczudłach i ma problem z doborem jakich kolwiek ubrań, co po zakupach jestem jeszcze bardziej zdołowana, a co za tym idzie? np. kłótnie z chłopakiem bo wydaje mi się, że woli szczuplejsze. A raz nawet spotkałam się z taka sytuacją gdy chciałam kupić sukienkę na wesele koleżanki usłyszałam od sprzedawcy, że rozmiar młodzieżowy to tylko do EUR40 i że jestem tak gruba, że mogę jedynie sobie uszyć sukienkę co bardzo mnie przybiło.
21 maja 13 20:55 | ocena: 75%
Liczba głosów:48
75%
25%
| odpowiedzi: 17
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Iza ;) : Jak najbardziej popieram inicjatywę, świetna dziewczyna. W sklepach nie chodzi tylko zbyt małe czy duże rozmiary, ale o ogólną klasyfikację. Sama mam problem z kupieniem, np. koszuli bo jest mała w biuście lub ma zbyt krótkie rękawy. Często też słyszę od niższych osób, że muszą spodnie skracać itd., itd. Od razu zaznaczam...mam normalne wymiary, tylko wzrost (prawie 180 cm) jakby za duży na rynkowe realia ;)
21 maja 13 19:27 | ocena: 91%
Liczba głosów:74
91%
9%
| odpowiedzi: 1
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~jerry : "Odważne posunięcie Militant Baker to kolejny akt sprzeciwu wobec panującemu ideałowi piękna wychudzonych nastolatek. Mamy także nadzieję, że jest to kolejny krok w stronę walki z nietolerancją wobec kobiet o zaokrąglonych kształtach."


Ustalmy jedno i nazywajmy rzeczy po imieniu. Ta pani nie ma zaokrąglonych kształtów. Ta pani jest OTYŁA. To zasadnicza różnica. Czym innym jest parę kg więcej , kawał uda i cyca, a czym innym jest sadło pokrywające niemal całe ciało.
Druga sprawa; czy naprawdę między taką dziewczyną a typem wychudzonej nastolatki ( w stylu Rubik) naprawdę nie ma nic POŚRODKU???!?? Naprawdę nie ma kobiet w rozmiarach 38- 42 , które zwyczajnie wyglądają normalnie,czasami niezwykle kobieco, ale nie mają nic wspólnego z otyłością?
22 maja 13 06:40 | ocena: 69%
Liczba głosów:26
69%
31%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Ann : sama jeszcze rok temu miałam ten problem, że nie mogłam kupić ciuchów w żadnej sieciówce, niski wzrost, duży biust i otyłość sprawiały, że czułam się wyobcowana...
ale wzięłam się w garść i po roku z radością mieszczę się nawet czasem w rozmiar S :D czytanie o ludziach, którzy są grubi nie ze swojej winy mnie powala... rozumiem, że NIEWIELKI procent tych osób ma faktycznie problemy genetyczne itp i ciężko im schudnąć, ale większość jest gruba od lenistwa i śmieciowego żarcia!
dziewczyna na fotkach ma taki obwód talii, że grozi jej cukrzyca, miażdżyca i choroby serca... czy chcemy by promować bycie grubym, żeby ktoś się poczuł lepiej psychicznie, choć sam niszczy siebie fizycznie?
22 maja 13 07:44 | ocena: 64%
Liczba głosów:14
64%
36%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~whatever : Pomysł spoko, ale... Nie dajmy się zwariować, problem otyłości istnieje i coraz bardziej zaznacza się w krajach rozwiniętych, promowanie tego stanu rzeczy jest złe dla zdrowia jednostki. Polityka marki, to polityka marki - a i tak od konsumenta zależy gdzie kupuje - jest mnóstwo innych alternatyw. A to, ze ktos wyładowuje swoję frustracje, bo nie potrafi dojść do pewnych skutków - jego sprawa. Patrząc na wypowiedzi na forum, to niedługo bycie chudym będzie faux pas, tak jak obecnie wypowiadanie się przeciwko gejom w Polsce. Ludzie nie dajmy się zwariować...
21 maja 13 19:50 | ocena: 61%
Liczba głosów:49
61%
39%
| odpowiedzi: 2
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~znf : A co to znowu?? Każdy, kto produkuje, ma prawo adresować swoje produkty do grupy docelowej, którą uważa za stosowne. Czemu kochana blogerka nie domaga się aby Ferrari, Rolls Royce, Bentley czy Aston były dostępne dla szerszej klienteli? Przecież ich ceny są DYSKRYMINUJĄCE ludzi, o chudszym portfelu, nieprawdaż?? To może nakażmy im produkować Rollsa i sprzedawać za cenę Octavii czy choćby A4? Co za bzdurna logika! Ojej, dyskryminujecie pulchne. Nie wolno! Nie podoba się postępowanie marki, to nie kupuj. Proste!
21 maja 13 19:20 | ocena: 54%
Liczba głosów:93
54%
46%
| odpowiedzi: 5
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~M*** do ~tak: Co za gadanie głupot, ze ludzie otyli są milsi?.. Ja jestem szczupła (naturalnie) i nie potrafie być niemiła, a bardzo często spotykam się z osobami otyłymi, które są zwyczajnie bezczelne i chamskie. Nie wiem czy to z powodu własnych kompleksów, czy z braku wychowania, ale nie rozumiem takiego zachowania! Skoro ja się do kogoś uśmiechne (np, do kogos kto mi się ewidentnie przygląda), a ta osoba zaraz na głos mnie komentuje to ma jakiś problem. Oczywiście nie tylko otyłe osoby potrafią tak reagować, jednak nie mówmy, ze ludzie z dużą tuszą są tacy mili..
21 maja 13 23:38 | ocena: 56%
Liczba głosów:9
56%
44%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~Tak sobie myślę.... do ~Otyła: Proponuję.... na początek rezygnujemy z kolacji, słodkich napojów, słodyczy, chipsów, fast foodów i przekąsek między posiłkami. Ustalamy w miarę stałe pory posiłków... posiłki małe, ale często na początek nawet co 2h. Staramy się nie przekraczać ilości 1000kcal na dzień. Ostatni posiłek jemy nie później niż o 18,00. Pijemy wodę w dowolnych ilościach. Proste zasady, wymagają tylko odrobiny chęci, nie rezygnujemy z NICZEGO, bez czego da się żyć!!! A po kilku miesiącach spokojnie mieścimy się w mniejszy rozmiar. Jeżeli dołożymy do tego odrobinę wysiłku fizycznego np. 30 minutowy spacer szybszym krokiem - efekt osiągniemy jeszcze szybciej. Powodzenia!
21 maja 13 21:26 | ocena: 54%
Liczba głosów:61
46%
54%
| odpowiedzi: 10
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:
~rcmjbyrvygv : no to ja z innej beczki: wołam o tolerancję dla ludzi zbyt szczupłych - chudych nie na skutek anoreksji czy poważnej choroby, ale jednak chudych mimo niezłego apetytu! nie gapcie się tak na nich i nie komentujcie: anoreksja, narkoman, na pewno ma hiv...
21 maja 13 18:10 | ocena: 84%
Liczba głosów:63
84%
16%
  • Zgłoś naruszenie
  • Podziel się:
  •  Link
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Nieprawidłowy email