Tom Ford nie ma czasu na botoks. Wszystko przez synka…

Tom Ford jest dumnym ojcem małego Jacka. Odkąd w jego życiu pojawiło się dziecko, priorytety projektanta bardzo się pozmieniały. Elegancki i bardzo dbający o swój wygląd Ford przyznał nawet, że od narodzin dziecka nie miał czasu na wypełnienie zmarszczek czy zrobienie zastrzyków z botoksu.

Tom Ford fot. Getty Images

Kto z was ma dzieci, ten wie, że w momencie ich narodzin totalnie zmieniają się priorytety. Trzeba rezygnować z wielu rzeczy, ale fakt ten nie jest traktowany, jako wyrzeczenie. Młodzi rodzice rzadko mają czas na regularne wizyty u kosmetyczki, często porzucają swoje pasje na rzecz spędzania czasu z dzieckiem. I nie ma znaczenia wykonywany zawód, stan konta czy kraj. Tom Ford też musiał zrezygnować z niektórych nawyków. Mało tego, chciał z nich zrezygnować. Jedną z takich rzeczy jest… wypełnianie zmarszczek.

Tak jest, Tom Ford będzie się starzał naturalnie. W rozmowie z brytyjskim Vogue’iem wyznał, że nie ma czasu na robienie botoksu i wypełnianie zmarszczek.

Nie zależy mi już tak na tych rzeczach. Zdecydowałem, że będę się starzał. Odkąd urodził się Jack nie miałem ani jednego zastrzyku z Botoksu czy innych wypełniaczy. Nie miałem czasu… To bardzo mnie zmieniło, nie do końca wiem, jak to wyrazić. Może tak: wiele rzeczy które były dla mnie ważne kiedyś, teraz nie mają znaczenia.

Wprawdzie Tomowi nie grozi bieganie po mieście w rozciągniętych dżinsach i z odrostami na pół głowy, ale fajnie jest wiedzieć, że brak czasu i zmiana życiowych celów, to rzecz naturalna dla każdego świeżo upieczonego rodzica.

Tematy:

Nieprawidłowy email