The Wrong Turn - gwałt na modzie!

To jedna z najgorszych sesji w historii mody! Fotograf z Bombaju wpadł na „genialny pomysł” i zrealizował sesję modową, której historia rozgrywa się w delhijskim autobusie...

The Wrong Turn - Raj Shetye

Hinduska dziewczyna w luksusowej sukience i pełnym makijażu jedzie delhijskim autobusem, a wokół niej grupa przystojnych mężczyzn - tak w skrócie opisać można zdjęcia Raja Shetye. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że ich autor postanowił w sesji zaaranżować sceny gwałtu!

Tak powstała seria fotografii zatytułowanych „The Wrong Turn”, których akcja rozgrywa się w autobusie i zdaniem opinii publicznej bezpośrednio nawiązuje do wydarzeń sprzed dwóch lat. W 2010 roku pięciu mężczyzn zgwałciło w Indiach 23-letnią studentkę wracającą do domu z chłopakiem. Miejscem zbrodni był właśnie autobus. „Nirbhaya („Nieustraszona”) – bo tak nazwano dziewczynę w mediach, została skatowana i wyrzucona z pojazdu. W wyniku licznych obrażeń zmarła w szpitalu. Po tym wydarzeniu w Indiach rozgorzała dyskusja na temat traktowania kobiet w kraju i ogólnego przyzwolenia na tego typu sytuacje w środkach transportu miejskiego.

ROCKOWA STYLIZACJA TO NIC PROSTSZEGO! WYSTARCZY CI 20 MINUT! [URL=http://vumag.pl/fashion-diary/fashion-diary-rockowa-ola-na-koncercie-kings-of-leon,63185.html]ZOBACZ, JAK ROBI TO OLA!

Mimo surowych kar, które wymierzono oprawcom (czterech skazano na śmierć, a najmłodszy z nich – ze względu na wiek – dostał trzy lata więzienia), obrońcy praw kobiet przyznają ze smutkiem, że w Indiach wciąż dochodzi do tego typu haniebnych sytuacji. Nie powinno więc nikogo dziwić, że zdjęcia wywołały lawinę negatywnych komentarzy, szczególnie w ojczyźnie „Nirbhayi”.

– Szokujące, obrzydliwe, koszmarne – to tylko kilka z setek słów, którymi internauci na całym świecie określają w mediach społecznościowych sesję „Niewłaściwy zakręt” Raja Shetye. W końcu głos postanowił zabrać autor całego zamieszania. Fotograf wypowiedział się na łamach serwisu BuzzFeed.com:

– Nie inspirowałem się historią „Nirbhayi – tłumaczy. - W żadnym wypadku nie chciałem gloryfikować tego tragicznego wydarzenia. Chciałem raczej rzucić nowe światło na ten problem. Ten koncept to moje dziecko. Moim przesłaniem było powiedzieć światu, że nieważne jest kto jest tą dziewczyną z autobusu. Żyjemy w świecie, w którym społeczeństwo podzielone jest na bogatych, którzy jeżdżą limuzynami i biednych, którzy poruszają się środkami transportu miejskiego i to oni są bardziej narażeni na niebezpieczeństwo. Moją intencją było zestawienie tych dwóch światów, zderzenie ich ze sobą i stworzenie estetycznie mocnego przekazu, który poruszyłby każdego.

The Wrong Turn - Raj Shetye

Cóż… Rajowi Shetye rzeczywiście udało się poruszyć każdego! Niezależnie od tego, co miał na myśli, realizując sesję, media uznały ją rzeczywiście za „The Wrong Turn”. W dyskusję włączyli się także przedstawiciele świata kultury w Indiach:

– Mam nadzieję, że wszyscy twórcy tego pomysłu umrą ze wstydu! Niewrażliwe świnie! Mam nadzieję, że trafią do więzienia! – skomentował na swoim profilu na Twitterze znany hollywoodzki reżyser Vishal Dadlani.

– Gwałt w żadnym wypadku nie może być inspiracją modowej sesji – dodaje aktorka Amrita Puri.

The Wrong Turn - Raj Shetye

Na temat zdjęć wypowiedziała się także Nirmala Samant – przedstawicielka organizacji National Commission for Woman.

– To nie ma nic wspólnego z artystyczną wolnością – twierdzi. – Każda osoba, która ma odrobinę rozumu i wrażliwości odczyta przesłanie tych zdjęć jako gloryfikowanie przemocy.

Nirmala Samant nie poprzestała jednak tylko na komentarzu. Zawiadomiła również bombajską policję, aby ta wszczęła śledztwo przeciwko fotografowi.

JEDNA BLUZKA MOŻE ZMIENIĆ NAPRAWDĘ WIELE! - ZOBACZ!

Jak zakończy się sprawa modowego fotografa? Nie wiadomo. Dla wszystkich jasne jednak, że autor „The Wrong Turn” przekroczył pewną granicę.

Dla mnie nie do końca zrozumiały jest fakt, że artysta, który mówi: „To może spotkać moją siostrę albo mamę”, jednocześnie tworzy taką sesję, ale ocenę pozostawiam Wam. Dodajmy, że to nie pierwszy raz, gdy artysta przekracza tę granicę. Przypomnijmy sobie rasistowskie zdjęcie Daszy Żukowej, które kilka miesięcy temu pojawiło się w serwisie Buro 24/7. Redaktor naczelną serwisu jest nie kto inny jak Mirosława Duma – caryca rosyjskiej mody. Tuż po lawinie negatywnych komentarzy zdjęcie z serwisu usunięto, a Mira przeprosiła wszystkim za całe zajście.

Podobnie stało się teraz. Strona Behance, na której zamieszczona była sesja, w ekspresowym tempie wykasowała „The Wrong Turn”. Uznaliśmy, że my również ze względu na charakter sesji, nie umieścimy wszystkich zdjęć.

Co ciekawe, sam fotograf do winy się nie poczuwa. Wciąż tłumaczy, że jego celem było nagłośnienie problemu, a nie realizowanie własnych artystycznych ambicji i zdobycie rozgłosu. Czy sesja "The Wrong Turn" była tylko szalonym i mało odpowiedzialnym wybrykiem artysty czy - tak jak tłumaczy się fotograf - była ważnym głosem w sprawie? Moim zdaniem zdecydowanie to pierwsze. Pozytywne jest to, że o problemie hinduskim kobiet zaczęliśmy mówić w ogóle, ale czy musiała powstać ta sesja, by to się stało? Moim zdaniem nie.

Tematy:

Nieprawidłowy email