Solidarność w rozmiarze zero

Model Alliance to związek zawodowy modelek założony przez Sarę Ziff. Organizacja dba o prawa modelek, pilnuje aby agencje wypełniały swoje obowiązki i promuje wśród dziewczyn zdrowy tryb życia. Czy to początek wielkich zmian w świecie mody, zastanawia się Steven Greenhouse z New York Times.

Getty Images

Sara Ziff miała 14 lat, gdy pewnego dnia w drodze powrotnej z liceum Bronx High School of Science do rodzinnego mieszkania w Greenwich Village została ”wypatrzona” przez fotografa. Kilka miesięcy później Ziff była już modelką Calvina Kleina, a jej zdjęcia pojawiały się w magazynie Seventeen. Wkrótce jednak przeżyła kilka bardzo nieprzyjemnych sytuacji. Kiedy agencja modelek wysłała ją na sesję do apartamentu fotografa, ten kazał jej rozebrać się do naga. Gdy miała 15 lat, trafiła na inną sesję, gdzie wszyscy zażywali narkotyki, a ona musiała pozować na tle obscenicznych zdjęć z czasopisma dla dorosłych.

31-letnia dziś Sara stara się uchronić kolejne pokolenie modelek przed podobnymi praktykami. Ziff – która wciąż pracuje w zawodzie - niedawno ukończyła z wyróżnieniem studia politologiczne na Columbia University i założyła nietypową organizację, a mianowicie Model Alliance czyli związek zawodowy modelek. Jego celem jest zapobieganie rozmaitym nadużyciom, chociażby przywłaszczaniu pieniędzy modelek przez agencje, czy kontraktom, które zabraniają 15-letnim dziewczynom przytyć nawet o centymetr w udach czy talii.

Sara Ziff / Getty Images

Motto tej organizacji mogłoby brzmieć: Proletariuszki wszystkich krajów o wzroście 180 centymetrów i rozmiarze zero, łączcie się.

Istniejąca od roku grupa Model Alliance, wspierana przez słynne modelki takie jak Coco Rocha i Milla Jovovich, odniosła już swój pierwszy duży sukces. W październiku gubernator stanu Nowy Jork Andrew M. Cuomo przychylił się do apeli organizacji i podpisał ustawę zapewniającą znacznie większy zakres ochrony nieletnim modelkom. Nowe przepisy zobowiązują agencje między innymi do wyznaczania opiekuna, ilekroć osoby młodsze niż 16-letnie wysyłane są na castingi lub sesje modowe.

Model Alliance liczy na zdobycie pozycji, jakiej nie udało się zbudować poprzedniemu związkowi Models Guild, założonemu w latach 90. przez Donnę Eller. Eller miała poparcie dużego związku zawodowego i starała się zwerbować jak najwięcej koleżanek po fachu. Projekt z początku budził entuzjazm, ale skończył się fiaskiem, ponieważ agencje były przeciwne idei związku zawodowego, a wiele modelek obawiało się, że dołączając do tego typu organizacji będą skazane na ostracyzm w branży.

Ziff, która zachęca inne modelki do wstępowania do Model Alliance, podkreśla, że celem grupy nie jest „uzwiązkowienie” agencji ani negocjowanie kontraktów. Zamiast tego organizacja realizuje długoterminową strategię, która zakłada pozyskanie jak największej liczby członków oraz walkę o poprawę warunków pracy. Pod tym względem przypomina nowe, innowacyjne ruchy, powstające w obecnych czasach kryzysu związków zawodowych – takie jak Freelancers Union (unia ”wolnych strzelców”) czy zrzeszenie pracowników barów fast food. W dobie wysokiego bezrobocia, kiedy ludzie pracy zostali „postawieni pod ścianą”, organizacje owe pełnią rolę swoistych laboratoriów, starających się zreformować i wskrzesić działalność związkową, by poprawić sytuację konkretnych grup pracowników.

Ziff, która była twarzą Tommy’ego Hilfigera i Stelli McCartney, przyznaje, że postulaty modelek często nie znajdują zrozumienia.

- Nieraz słyszymy komentarze w stylu: ”Dostajecie pieniądze za to, że ładnie wyglądacie. Lepiej się zamknijcie. Nie wykonujecie prawdziwej pracy” - mówi. – Wtedy ja odpowiadam: praca modelki to też zawód, i zasługujemy na podstawową ochronę, taką jak inni pracownicy. Jest to niezwykle ważne, zwłaszcza gdy zdamy sobie sprawę, że branża ta w znacznym stopniu opiera się na pracy młodych osób, często zaledwie czternasto-, piętnasto-, czy szesnastoletnich.

Ziff wpadła na pomysł założenia związku zawodowego, gdy wraz ze swym byłym chłopakiem, studentem wydziału filmowego New York University, przygotowywała dokument o modelkach, zatytułowany ”Picture Me”. Film, który miał premierę w 2009 roku, pokazuje, jak Sara i inne smukłe dziewczęta brylują na imprezach i wybiegach, ale także pracują 18 godzin dziennie, uczestnicząc w pokazach mody w Nowym Jorku, Paryżu i Mediolanie. Jedna z amerykańskich modelek opowiedziała przed kamerą, jak pewien słynny fotograf kazał jej się rozebrać i próbował ją wykorzystać seksualnie. Wspomniała też, że jest ciągle zadłużona u swej agencji, która obciąża ją kosztami przelotów, zakwaterowania w apartamentach, oraz przygotowania i dystrybucji portfolio.

Plakat Picture Me / materiały prasowe

Na podobne nadużycia skarżyła się większość bohaterek dokumentu. Po premierowym pokazie Ziff doszła do wniosku, że trzeba coś z tym zrobić. Niebawem poznała Susan Scafidi, dyrektor Instytutu Prawa Mody na Fordham University, która zaoferowała swą pomoc – ale nie chciała słyszeć o tworzeniu związku zawodowego.

- Założenie związku to mocna deklaracja sprzeciwu, która zniechęca wielu ludzi - twierdzi Scafidi. – My skupiłyśmy się w naszych rozmowach na tym, jak doprowadzić do zmian.

Ziff i Scafidi podkreślają, że modelki są obecnie znacznie młodsze niż przedstawiciele innych profesji, a bezpieczeństwo zatrudnienia w branży mody jest dużo niższe. Co więcej, era supermodelek takich jak Cindy Crawford czy Iman już minęła, przez co modelki pełnią coraz częściej rolę wymienialnych „wieszaków na ubrania”. W branży, gdzie sława trwa pięć minut, trudno jest podejmować ryzyko.

Carolyn Kramer, była szefowa Marilyn Model Agency, wskazuje, że aktywne zawodowo modelki praktycznie nie mają szans podważyć status quo.

- Ponieważ wciąż pracują, trudno im przeciwstawić się agencjom - przekonuje Kramer. – A to agencje tworzą te szkodliwe wzorce i odpowiadają za to, że młode dziewczyny wciągane są w świat seksu, molestowania, narkotyków, alkoholu, oraz zmuszane do rezygnacji z nauki.

Gdy Ziff założyła w zeszłym roku Model Alliance, liderki organizacji postanowiły na początek skupić się na tych celach, które uznały za łatwe do osiągnięcia. Przekonały organizatorów Nowojorskiego Tygodnia Mody, by zabronili fotografom wstępu do przebieralni, gdzie modelki zmieniają kreacje przed wyjściem na wybieg. Modelki skarżyły się, że bardzo często są fotografowane podczas przebierania, a ich zdjęcia topless trafiają na strony internetowe dla dorosłych.

Związek prowadzi też wraz z projektantami oraz agencjami wspólną kampanię przeciw anoreksji, jednej z największych plag świata mody. Model Alliance zaapelował do magazynu ”Vogue”, by przestał publikować zdjęcia chorobliwie chudych modelek oraz dziewczyn poniżej 16 roku życia. Niedługo później pismo zarzuciło tę praktykę.

Organizacja promuje tak zwaną ”Deklarację Praw Modelki” oraz domaga się bardziej transparentnych rozliczeń finansowych. Agencje zazwyczaj pobierają 20-procentową prowizję oraz odliczają od dochodów modelek kolejne 20 procent za swoje usługi. (Podczas gdy top-modelki zarabiają dziesiątki milionów dolarów rocznie, średnia płaca w zawodzie modelki wynosiła w zeszłym roku 42 670 dolarów w stanie Nowy Jork oraz 26 110 dolarów w całych Stanach Zjednoczonych, jak wynika z danych Bureau of Labor Statistics).

Największym dotychczasowym osiągnięciem związku było jednogłośne przyjęcie ustawy o nieletnich modelkach w stanie Nowy Jork. Obliguje ona nie tylko do wyznaczania opiekuna, ale także prywatnego nauczyciela, jeżeli osoba poniżej 16 roku życia opuszcza w szkole co najmniej trzy dni z rzędu. Ustawa gwarantuje młodym modelom i modelkom taką samą ochronę, na jaką mogą liczyć nieletni aktorzy i tancerze.

Brittany Mason, modelka i była miss stanu Indiana, podziwia Ziff za to, że odważyła się zwrócić uwagę opinii publicznej na problemy branży mody. Mason opowiada, że kiedy sama przeprowadziła się do Nowego Jorku jako nastolatka, agencja zmuszała ją do utrzymywania skrajnie chudej sylwetki i niskiej wagi.

- Musiałam przebiegać codziennie osiem kilometrów na bieżni, a do tego nie wolno było mi jeść żadnych węglowodanów - wspomina Mason, dodając, że agencja badała jej mocz pod kątem zawartości cukrów. – Żywiłam się samymi galaretkami bez cukru. Tak bardzo schudłam, że aż bolało mnie, jak próbowałam położyć się na boku.

Podobnie jak Ziff, Mason musiała wynająć prawnika, ponieważ agencja od miesięcy zalegała z wypłatami i była jej winna kilkadziesiąt tysięcy dolarów. Pracodawcy rozliczyli się szybko z obiema kobietami, gdy tylko otrzymali pisma od prawników.

- To świetnie, że Sara uświadamia ludzi w tej kwestii. Społeczna świadomość problemu była zbyt niska - podkreśla Mason.

Sara Ziff / Stella McCartney

Jako że związek liczy zaledwie około 400 członków, jego ambitniejsze, długofalowe cele mogą okazać się trudne do osiągnięcia. Organizacja rozważa, czy lobbować w stanie Nowy Jork za ustawą, na mocy której modelki byłyby traktowane jak etatowi pracownicy, a nie niezależni zleceniobiorcy. Zgodnie z prawem federalnym ci drudzy nie mogą pozywać za molestowanie seksualne czy dyskryminację. Kolejny proponowany postulat dotyczy zmiany formuły standardowego kontraktu modelki. Umowy takie przypisują modelkę do konkretnej agencji, ale nie zobowiązują samej agencji do pomocy w znalezieniu pracy podopiecznej.

Aktywność Model Alliance póki co nie spotkała się z większą krytyką ze strony branży – zapewne dlatego, że dotychczasowa strategia grupy ma więcej wspólnego z Erazmem niż z Lutrem – mówi żartobliwie Scafidi. – Działamy za kulisami, zawieramy sojusze, a nie przybijamy listy skarg na namiotach podczas Tygodni Mody.

Projektantka Nicole Miller przyznaje, że cieszy się z powstania nowej organizacji. – Bez dwóch zdań jest potrzebna, bo podobne podmioty funkcjonują we wszystkich branżach, tylko nie w naszej - mówi. Miller dodaje jednak, że wielu projektantów wciąż podchodzi do związku dość sceptycznie. – Pożyjemy, zobaczymy - podkreśla.

Steven Kolb, dyrektor Amerykańskiej Rady Projektantów Mody, zaznacza, że jego grupa wsparła Model Alliance w kwestii ustawy o nieletnich modelkach, jak również sama rekomenduje, by projektanci nie angażowali do pokazów na Tygodniach Mody osób poniżej 16 roku życia.

Mimo to stanowiska Rady oraz związku bywają rozbieżne. Ziff skrytykowała decyzję organizacji Kolba o podjęciu współpracy z Organic Avenue – siecią sklepów oferujących soki, dietetyczne środki oczyszczające organizm oraz przekąski. Zdaniem Ziff modelki będą przez to czuły jeszcze większą presję, by chudnąć.

Kolb odpiera te zarzuty, podkreślając, że kooperacja ma na celu promocję zdrowego odżywiania.

Dla weteranek takich jak Ziff i Rocha, które pojawiły się na dziesiątkach okładek oraz w kampaniach Chanel i Dior, działalność w związku jest szansą na doprowadzenie do przełomowych i trwałych zmian w branży mody.

Coco Rocha aktywnie wspiera działaność Model Alliance / Getty Images

Rocha wspomina, że w wieku 16 lat przy wzroście 181 centymetrów ważyła 49 kilogramów, a mimo to agencja kazała jej schudnąć. Parę lat później Anna Wintour, długoletnia redaktorka ”Vogue”, a obecnie dyrektor artystyczna Condé Nast, wydawcy magazynu, zaprosiła Coco do udziału w dyskusji na temat przyszłości branży mody. Jak opowiada modelka –Wintour dała mi do zrozumienia, że mogę naprawdę zmienić tę branżę na lepsze, jeżeli znajdę dla siebie odpowiednie miejsce. Miejscem tym okazał się związek Model Alliance.

- Chciałabym zostać zapamiętana nie tylko jako ktoś, kto pokazał się na kilku okładkach i w paru reklamach, ale jako osoba, która wniosła coś pozytywnego do świata mody - mówi Rocha. – To świetna branża. Uwielbiam ją. Ale jak każda branża potrzebuje pewnych zmian.

Tematy:

Nieprawidłowy email