Sesja Mirandy Kerr sparodiowana przez Hobogestapo. GENIALNE!

Miranda Kerr stanęła niedawno przed obiektywem Mario Testino. Wyzywające zdjęcia roznegliżowanej modelki pojawiły się w magazynie GQ. Teraz sesja doczekała się przeóbki w wykonaniu chłopaków z kolektywu fotograficznego Hobogestapo. Czy parodia Mirandy Kerr wygląda lepiej niż oryginał?

fot. Pat Stevenson, HOBOGESTAPO

Miranda Kerr ma tak niesamowite ciało, że grzechem byłoby go nie pokazywać. Australijska modelka stanęła niedawno przed obiektywem Mario Testino. Uzupełnieniem odważnych zdjęć była równie odważna rozmowa. Miranda Kerr przyznała, że sekretem jej świetnej figury jest seks. Gdy go nie uprawia, jej ciało traci jędrność. A zdarzało jej się to robić w różnych miejscach. Choćby w samolocie. Zarówno z partnerem, jak i solo.

To była tylko kwestia czasu zanim za fotografie i wypowiedzi zabrali się kreatywni fotografowie z kolektywu Hobogestapo. Panowie postanowili odtworzyć 1:1 fotografie Kerr, tylko zamiast modelki, bohaterem ujęć jest brodacz Dom Nader. Dom idealnie naśladuje Mirandę: ma identyczny biały podkoszulek, podobną fryzurę i dokładnie takie same gesty. Mało tego, model postanowił podzielić się intymnymi szczegółami ze swojego życia. Wyznał na przykład, że im więcej seksu uprawia, tym bardziej… włochaty się staje.

Autorem zdjęć jest Pat Stevenson, a pomysłodawcą sesji – Adrian Archer. Która wersja bardziej wam się podoba? Oryginalna Miranda czy ta nieco bardziej kudłata?

fot. Pat Stevenson, HOBOGESTAPO
fot. Pat Stevenson, HOBOGESTAPO
fot. Pat Stevenson, HOBOGESTAPO
fot. Pat Stevenson, HOBOGESTAPO

Tematy:

Nieprawidłowy email