Rodzina Grimaldich oburzona na twórców „Grace z Monako”. Dlaczego?

Rodzina królewska z Monako nie pojawi się na majowej premierze filmu „Grace z Monako”, w którym główną rolę gra Nicole Kidman. Grimaldi mają poważne zastrzeżenia do obrazu.

fot. Getty Images.jpg

Film Grace z Monako jest jednym z najbardziej wyczekiwanych filmów tej wiosny. Jego premiera nastąpi 14 maja na festiwalu filmowym w Cannes. Uroczystość tę mieli uświetnić członkowie rodziny królewskiej: książę Albert, jego żona, księżniczka Charlene, oraz jego siostry, księżniczki Stephanie i Caroline. Jednak nic z tego. Rodzina poważnie obraziła się na producenta filmu, Pierre-Ange Le Pogama, bowiem ten nie zgodził się na pokazanie im filmu przed premierem i poddanie swoistej cenzurze – arystokraci domagali się prawa do wprowadzenia poprawek.

Od początku prac nad biograficzną historią księżnej Grace (w tej roli, Nicole Kidman) i księcia Rainiera (Tim Roth) władcy Monako nie byli przychylnie nastawieni. W oficjalnym oświadczeniu z ubiegłego roku mówili:

- Rodzina królewska chce podkreślić, że filmu tego, w żadnym wypadku, nie można uznać za biograficzny. Skupia się na jednej, przepisanej i niepotrzebnie upiększonej karcie z historii Monako i rodziny królewskiej, dopuszczając się zarówno historycznych nieścisłości jak i serii czysto fikcyjnych scen.

fot. Getty Images

A czego konkretnie obawia się książę Albert, syn Grace i Rainiera? Nadmiernej gloryfikacji matki i przedstawienia ojca jako słabego, jednostronnego lidera, który stara się kontrolować życie żony. Film skupia się na kryzysie w 1963 roku, kiedy to Charles de Gaulle zorganizował blokadę Monako, rozwścieczony faktem, że był to raj podatkowy dla bogatych Francuzów. Obraz pokazuje również problemy małżeńskie młodej Grace, która mimo niechęci męża, pragnęła powrócić do Hollywood.

fot. Bulls Press

Zdaje się, że za późno na zmiany – premiera filmu już niebawem, a raz obrażonych książąt nie da się przebłagać ot tak. Cóż, Albert i Charlene nie obejrzą filmu. A wy?

Tematy:

Nieprawidłowy email