Rebekka Bay: twórczyni COSa, zbawicielka GAPa?

Kultowa amerykańska marka cierpi na spadki sprzedaży. Na ratunek wezwałam Rebekkę Bay, duńską projektantkę i specjalistkę od trendów, która stworzyła COS. Czy uda jej się ocalić wizerunek marki i przywrócić modę na amerykański styl?

fot. materiały prasowe

GAP, marka założona w 1969 roku w San Francisco, aż do końca lat dziewięćdziesiątych była najpopularniejszą sieciówką w USA. To dżinsy i t-shirty z logo tej marki były najczęściej noszone przez młodych ludzi i utożsamiane były z amerykańskim, swobodnym stylem. Jednak w nowym millenium firma zdała się tracić kontakt z klientami i ich potrzebami. Sprzedaż zaczęła spadać, a GAP przestał być cool. Jego klientów przejęły takie sklepy jak Abercrombie&Fitch, American Apparel czy J. Crew. Wielu analityków przyznaje, że GAP zmarnował swój potencjał i przez 10 lat robił wszystko, co najgorsze. Potrzebny był im ktoś, kto nie tylko zna się na modzie, ale tez umie przewidywać trendy i tworzyć marki, które szybko zyskują status kultowych.

Nikt nie nadawał się na wybawcę GAPa lepiej niż Rebekka Bay, która w 2007 roku zasłynęła stworzeniem COSa. To ona jest odpowiedzialna za powstanie marki, którą kochają dziennikarki modowe i modne dziewczyny na całym świecie. Znakiem rozpoznawczym COSa SA minimalistyczne ubrania pozbawione ozdób, niewielka ilość deseni, doskonale skrojone, luźne i ultranowoczesne sylwetki. I choć COS ma 90 butików na całym świecie, z całą pewnością nie jest marką dla każdego. W przeciwieństwie do GAPa, który zawsze miał globalny zasięg i ambicje, by ubierać całą rodzinę.

Bay przejęła stery jako dyrektor kreatywna GAPa w październiku 2012 roku. Pracuje z zespołem 160 projektantów, których pomysły trafiają do 1700 sklepów w 50 krajach świata! Jej praca zaczęła się od wizyty w archiwum marki i poszukiwania ubrań, które były podstawą amerykańskiego stylu.

- Zaczęłam od podstaw. T-shirt i dżinsy. Zawsze dżinsy. Gdy na początku trafiłam do firmy, zastanawiałam się, gdzie się podziały dżinsy?! – wspomina Bay w rozmowie z Bloomberg Businessweek.

Jej zasady tworzenia kolekcji są proste, ale rygorystycznie przestrzegane. Trzeba mieć solidne fundamenty. Masz granice i musisz się w nich zmieścić. W tej kwestii jestem zasadnicza. Najpierw projektujesz najbardziej ikoniczne modele. Potem możesz zająć się ich sezonowymi wariacjami. Jeśli ktoś chce wyjść poza te ramy, musi mieć moją zgodę – tłumaczy swoje zasady Bay.

Podstawowe pytanie, jakie zadaje swoim projektantom brzmi: Czy założyłbyś to ubranie? Jeśli 20 proc. zespołu mówi, że tak, można rozważać wprowadzenie produktu do kolekcji, jeśli nikt nie miałby ochoty czy odwagi – pomysł jest zbyt niszowy i nie pasuje do kolekcji giganta.

Bay bardzo stara się, aby GAP odzyskał dawny klimat. Dlatego tak ważne są dla niej dżinsy i podstawowa paleta kolorów. Sporo granatu i bieli, trochę czerwieni. Kolory nie są przesadnie czyste, bo zależy jej na nowoczesności. Stąd w kolejnych kolekcjach tyle dżinsów: lekkie, cienkie, z przetarciami, mankietami, w najróżniejszych kolorach. Do tego oczywiście koszule. Klasyczny zestaw: biała koszula i dżinsy nigdy nie wyjdzie z mody, a GAP ma być miejscem pozyskiwania podstawowych, modnych i doskonałych jakościowo elementów garderoby. Ich styl jest swobodny, niewymuszony, łatwy do skopiowania ale i spersonalizowania. I chyba podejście Bay zaczyna przynosić pozytywne skutki. Gdy w ubiegłym miesiącu GAP otwierał pierwszy sklep w Taipei na chodnikach ustawiały się tłumy. Intuicyjne podejście 44-letniej Dunki przyciąga kolejnych miłośników amerykańskiej wolności.

A tak wygląda pierwsze kolekcja GAP zaprojektowana pod okiem Bay:

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe

Tematy:

Nieprawidłowy email