Polskie wątki w amerykańskim VOGUE! A na okładce... Agata Kulesza!

Wczoraj w nocy do sieci wyciekła okładka majowego wydania „VOGUE”. Amerykańska redakcja ewidentnie zachwyciła się polską modą i kulturą, bowiem w numerze znajdziemy kilka materiałów na temat naszego kraju. Ale największą gratką jest okładka. Jej autorem jest Marcin Tyszka, a bohaterką... Agata Kulesza! Z nagłówka dowiadujemy się, że polska aktorka zagra w nowym filmie Clinta Eastwooda.

materiały prasowe

Agata Kulesza to obok Pawła Pawlikowskiego nasza najlepsza wizytówka w Hollywood. Aktorka, która w lutym towarzyszyła reżyserowi w wyprawie na ceremonię rozdania Oscarów już wtedy musiała wiedzieć, jak wiele zmieni się w jej życiu. Dziś wiemy, że wyprawa Agaty Kuleszy do USA miała jeszcze jeden cel: aktorka spotkała się w Nowym Jorku z przedstawicielami „VOGUE” i udzieliła obszernego wywiadu na temat polskiego filmu i polskiej mody. Wywiad połączony był z sesją zdjęciową, której autorem był Marcin Tyszka. Okazało się, że gdy Anna Wintour przeczytała rozmowę z Agatą Kuleszą i zobaczyła genialne zdjęcia Tyszki postanowiła w ostatniej chwili umieścić polską aktorkę na okładce.

materiały prasowe

Wczoraj w nocy do sieci wyciekła „jedynka” majowego numeru amerykańskiej biblii mody. A z niej spogląda na nas uśmiechnięta i charyzmatyczna Agata Kulesza. To ogromny sukces nie tylko polskiej aktorki ale i fotografa, który nawet nie przypuszczał, że robiąc portret Kuleszy pracuje nad swoją pierwszą amerykańską okładką. To z niej dowiadujemy się, że Agata Kulesza zagra w najnowszym filmie Clinta Eastwooda!

Gdy Paweł Pawlikowski odbierał Oscara za „Idę” Agata Kulesza nie była na widowni Dolby Theatre. Ale fakt iż przegapiła świetne przemówienie reżysera nie oznacza, że przegapiła swoją szansę w USA. Aktorka wprawdzie zarzekała się, że nie marzy jej się kariera za oceanem i granie czwartoplanowych ról stewardess czy kelnerek, ale kiedy dostała propozycję od samego Clinta Eastwooda, nie mogła odmówić. Reżyser „Snajpera” oczywiście był obecny na gali rozdania Oscarów. Jako członek Amerykańskiej Akademii Filmowej miał okazję obejrzeć „Idę” gdy decydowano o oscarowych nominacjach. Już wówczas zachwyciła go rola Agaty Kuleszy i jej warsztat aktorski. Postanowił więc wykorzystać fakt iż Kulesza pojawiła się 22 lutego w Los Angeles i zaprosił ją na casting do swojego kolejnego filmu. Jak dowiadujemy się z wywiadu udzielonego „VOGUE” Kulesza pierwotnie uważała to za żart. Kiedy jednak znalazła się w studio Warner Bros na żarty nie było już miejsca...

W przeciwieństwie do naszej redakcji, w której miejsce na kawały jest zawsze. Nie tylko w prima aprilis. Choć mamy szczerą nadzieję, że już niedługo będziemy mogły napisać prawdziwego newsa o kolejnych osiągnięciach Agaty Kuleszy lub Marcina Tyszki...

Tematy:

Nieprawidłowy email