Rick Owens znów szokuje. Takiego pokazu na Paris Fashion Week nie spodziewał się nikt

Rick Owens lubi szokować, a jego styl jest bardzo charakterystyczny. Jego ostatni pokaz na paryskim tygodniu mody wywołał małe zamieszanie.

Foto: East News

Pokazy Ricka Owensa zawsze wzbudzają wiele emocji. Nie zawsze idzie to w parze z jakością projektowanych przez niego ubrań, ale od jakiegoś czasu trzeba uznać za standard, że forma prezentacji przyćmi jej głównych bohaterów. Były już odsłonięte męskie genitalia, afroamerykańskie tancerki o krępej budowie, a także modele przechadzający się po wybiegu w butach na obcasie. Jednak w tym sezonie kreatywność projektanta przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Jedenaście z czterdziestu dwóch sylwetek zaprezentowanych zostało w następujący sposób: modelki zawieszone do góry nogami (na plecach lub też klatce piersiowej) na innych, uczestniczących w pokazie dziewczynach. Powieszone na szelkach kobiety określone zostały jako „modelki plecaki”, a niektórym wręcz to ułożenie kojarzyło się z jedną z seksualnych pozycji.

Foto: East News

Co Owens miał na myśli, prezentując w ten sposób swoją najnowszą kolekcję? Modelki symbolizować miały feministyczne ruchy, które w dzisiejszych czasach coraz bardziej przybierają na sile. Macierzyństwo, siostrzane uczucia, solidarność kobiet - to właśnie na te wartości projektant chciał zwrócić naszą uwagę. Wizja pokazu zainspirowana została twórczością ulubieńca świata mody Leigha Bowerya. Zmarły w 1994 roku Australijczyk swoją osobą inspirował takich artystów jak: Alexander McQueen, Lucian Freud, Vivienne Westwood, Boy George, Lady Gaga, John Galliano, the Scissor Sisters oraz Davida LaChapelle'a. Z jakim skutkiem zainspirował Owensa, oceńcie sami. Tylko czy znów polityczne manifestacje nie zepchnęły mody na dalszy plan?

Tematy:

Nieprawidłowy email