Papież na okładce Vogue'a

Papież na okładce – to pomysł na promocję majowo-czerwcowego numeru Vogue L’Uomo – włoskiej edycji Vogue’a dla mężczyzn.

L'Uomo Vogue Italy

Na okładce tej widnieje wizerunek papieża Innocentego X autorstwa pędzla Diego Velasqueza z 1650 roku. Nie jest to jednak dokładna reprodukcja, a graficzne dzieło współczesnego artysty Francesco Vezzoliego, który słynną twarz z obrazu zastąpił własną podobizną.

L'Uomo Vogue Italy

Co może zapowiadać budząca tak skrajne emocje okładka? Majowy L’Uomo Vogue chce opowiedzieć o współczesnej sztuce, a przewodnikiem w tej krętej i wielokierunkowej opowieści ma być właśnie Francesco Vezzoli!

Getty Images/Flash Press Media

Francesco Vezzoli to czterdziestoletni włoski artysta, który swoją przygodę ze sztuką rozpoczął w londyńskiej szkole Central St Martin of Art., a obecnie mieszka i pracuje w Mediolanie.

Co charakteryzuje styl jednego z najbardziej cenionych współczesnych włoskich artystów? Zamiłowanie do sztuki masowej – gwiazd popkultury, show-biznesu, reklamy czy sztuki użytkowej. Łączy w sobie surrealizm Salvatora Dali i pop art Andy’ego Warhola, a jego ulubionym słowem, którym określa najczęściej swoje prace, jest dekonstrukcja.

Getty Images/Flash Press Media

Jego spektakularne wystawy organizowane w najbardziej prestiżowych galeriach świata przyciągają tłumy. Charakterystycznym i wielokrotnie powtarzającym się motywem w jego dziełach jest… łza.

Getty Images/Flash Press Media

Niejednokrotnie Francesco Vezzoli „wklejał” głowy gwiazd show-biznesu w znane z historii sztuki portrety. Teraz postanowił umieścić w nich siebie.

L'Uomo Vogue Italy

Poza okładkowym papieżem wewnątrz magazynu znajdziecie również dwa inne portrety, w których miesza się historia sztuki ze sztuką współczesną. Dlaczego właśnie te portrety wybrał Francesco Vezzoli?

– Wybór był bardzo przemyślany. Co do okładkowego portretu komentarze są chyba zbędne. Portret papieża Innocentego X jest jednym z najważniejszych obrazów w historii i nie trzeba zbyt wiele mówić, by to zrozumieć – wystarczy spojrzeć na jego postawę – gesty, ubranie, szyderstwo wymalowane na twarzy. Portret Laurence’a Oliviera autorstwa Salvadora Dali’ego – mojego ulubionego malarza – to dla mnie rodzaj fetyszu. I ostatni – autoportret Rafaela Santi. Kiedy ostatnio odwiedziłem Muzeum Watykańskie i Antonio Paolucci wprowadził mnie w historię wielkiej artystycznej rywalizacji między Rafaelem Santim a Michałem Aniołem, zrozumiałem z kim bardziej się utożsamiam. Rafael był frywolny, światowy i kochał kobiety. Michał Anioł natomiast to kłótliwy skąpiec w podeszłym wieku. Zdecydowanie bliżej mi do tego pierwszego – wyjaśnia swój wybór Francesco Vezzoli w rozmowie z L’Uomo Vogue.

L'Uomo Vogue Italy

Prezentowane w magazynie portrety to część pierwszej retrospektywnej wystawy Francesco Vezzoliego, która trwać będzie od 29 maja do 24 listopada w trzech prestiżowych „świątyniach sztuki”: MoMA PS1 w Nowym Jorku, MOCA w Los Angeles i rzymskim Maxxi. Trzy powiązane ze sobą wystawy oscylować będą wokół trzech ważnych dla artysty tematów: sztuki, religii i filmu.

Tematy:

Nieprawidłowy email