Olivier Rousteing bez cenzury. Dyrektor kreatywny Balmain pozuje nago

Dyrektor kreatywny Balmain, najlepszy przyjaciel Kim Kardashian, złoty chłopiec świata mody pojawił się na okładce luksusowego, gejowskiego magazynu „Tetu”. Olivier Rousteing nie tylko pozował nago podczas sesji zdjęciowej, ale i zredagował marcowy numer magazynu i przeprowadził kilka wywiadów.

Zdjęcia vuMag BlueServices

Pozowanie w ubraniach do sesji zdjęciowych dla luksusowych magazynów powoli staje się passé. Najpierw Kim Kardashian zaprezentowała światu wszystko, co ma najlepsze (a przynajmniej – największe), na okładce „Paper”. Teraz przyszedł czas na jej przyjaciela, dyrektora kreatywnego Balmain, który nagusieńki ozdabia okładkę „Têtu ”. Niech ktoś powiadomi Annę Wintour, że czas zwolnić kilku stylistów z „Vogue”, a w ich miejsce zatrudnić speców od makijażu ciała i jednego czy dwóch personalnych trenerów – cudotwórców. W końcu ubrania w magazynach o modzie to już przeszłość.

Rousteing, który ma prawie milion fanów na Instagramie, lubi ryzykowne zdjęcia. Lubi też ryzykowne decyzje. Wszak wskutek jednej z nich został dyrektorem kreatywnym Balmain, gdy miał zaledwie 25 lat! Pomysł o zrzuceniu ubrań podczas sesji wyszedł właśnie od Rousteing'a. Jego zdaniem jest to gest szczerości, otwartości. „Chciałem pokazać, że bycie nago to jedna z najbardziej szykownych rzeczy. To wyrażenie idei.” Rousteing chciał również pokazać, że jego podejście do mody wykracza daleko poza ubrania. Jego wizja jest szersza i obejmuje cały świat popkultury, z jego różnorodnością i wolnością słowa.

Zdjęcia vuMag BlueServices

Postanowił więc zaprezentować się nago. Ograniczając rekwizyty tylko do bransoletek przyjaźni stanął przed obiektywem André Atangana i François Rousseau. Przyjaźń odgrywa w życiu Rousteinga ogromną rolę. W marcowym numerze „Têtu” również, bowiem pojawiają się w nim wywiady z przyjaciółmi projektanta. Kim Kardashian, Lewis Hamilton, Mariano Vivanco rozmawiają z Olivierem o modzie, wolności, młodości.

W luksusowym gejowskim miesięczniku pojawia się też sesja zdjęciowa, którą sfotografował Vivianco, a stylizował Rousteing. “A Sexy Night Out With The Balmain Army” to 12 stron ze zdjęciami modelek i modeli, z których spora część podziela poglądy Oliviera na temat ubrań, a raczej – ich braku.

Co ciekawe, miesięcznik, którego nakład nie przekracza 30 000 egzemplarzy był swego czasu jednym z ulubionych tytułów Rousteing'a. „Gdy byłem młodszy czytałem go regularnie. Pomaga wielu ludziom we Francji zrozumieć, kim są,” dodał paryski projektant.

Tematy:

Nieprawidłowy email