Moda na Audioriver

Już w ten piątek w Płocku rozpocznie się festiwal muzyczny Audioriver. Swoją osobną przestrzeń dostali polscy projektanci. O modowej twarzy Audioriver rozmawiam z Łukaszem Naporą, rzecznikiem festiwalu.

Audioriver w Płocku / materiały prasowe

Karolina Wierzbińska: Co szczególnie ciekawego przygotowaliście dla zainteresowanych tą piękniejszą wizualnie stroną życia?

Łukasz Napora: Nasz dzień z projektantami będzie miał to, czego nie ma żadna tego typu impreza w Polsce – piękną nadwiślańską lokalizację i publiczność Audioriver. Targi to zresztą niezbyt dobre słowo w tej sytuacji, bo my zamiast na atmosferę zakupów, postawimy na luz i relaks – strefa będzie sąsiadowała z plażą i kąpieliskiem, a wszystkiemu towarzyszyć będzie świetna muzyka grana przez cenionych DJ-ów, jak choćby Bueno Bros. Nie zdecydowaliśmy się w pierwszym roku na pokazy mody, bo chcemy zobaczyć, jak ten projekt przyjmie się na naszym festiwalu, ale w kolejnych latach są one możliwe.

Muzyka i moda to sfery, które się przenikają?

Jak najbardziej. Z jednej strony mamy światowej sławy projektantów wykorzystujących w pokazach elektronikę, a z drugiej, takie postaci, jak Richie Hawtin, czyli słynnego DJ-a, który miał przez jakiś czas swoją markę odzieżową. Muszę jednak przyznać, że o ile muzyka klubowa na pokazach to coś naturalnego, tak świat muzyki klubowej nie jest już tak przychylny mariażom z modą. Wspomniany DJ był krytykowany przez wielu fanów, którzy zarzucali mu porzucenie „undergroundowych ideałów”. Niektórzy słuchacze alternatywy postrzegają modę jako coś złego – próżny, lanserski świat. Zgadzam się, że taki świat istnieje, ale to nie jedyna twarz mody, która jest przecież jedną z form sztuki. Audioriver chce to udowadniać poprzez zapraszanie określonych marek oraz takie akcje, jak właśnie zakończony konkurs „Muzyka na miarę”, w którym producenci muzyczni mieli stworzyć utwory zainspirowane markami biorącymi udział w naszych targach. Przyszły 22 numery i nagrodziliśmy cztery z nich.

Skąd w ogóle pomysł, by na Audioriver pojawiła się samodzielna sekcja dotycząca mody?

Podsunęli nam go sami projektanci, którzy rokrocznie wysyłali nam zapytania o możliwość wystawienia się na festiwalu. Dotąd nie mieliśmy miejsca dla nich, ale w końcu postanowiliśmy powiększyć teren imprezy.

Jaki był klucz doboru projektantów, którzy zaprezentują się na festiwalu?

Chyba taki sam, jak programu całego festiwalu – jakość artystyczna w połączeniu z użytkowością. Muzyka na Audioriver jest wartościowa, ale świetnie się do niej tańczy. Tak samo z markami, które nas odwiedzą – to będą dobrze zaprojektowane, często oryginalne rzeczy, ale przy tym wygodne i dopasowane do gustu naszej publiczności. Myślę, że na Audioriver przyjeżdżają ludzie, którzy lubią się wyróżnić, ale nie chcą się przebierać za kogoś kim nie są albo zakładać czegoś, w czym nie będą się dobrze czuć na co dzień.

Czy to naturalny proces, że festiwale muzyczne zaczynają rozszerzać swoje plany?

Jak najbardziej. W naszym przypadku jest to chęć kolejnych wyzwań oraz ciągłego rozwoju. Mój szef się zaczyna nudzić i zniechęcać, gdy nie ma nad czym połamać głowy (śmiech). Audioriver rozwija się bardzo spójnie, bo oprócz koncertów, od lat mocno angażujemy się w rozwój lokalnego biznesu opartego na muzyce alternatywnej. W tym roku organizujemy piąte już Targi Muzyczne, w kwietniu byliśmy w Krakowie z czwartą Konferencją Muzyczną i po raz kolejny sprowadzamy niezależne produkcje do naszego kina festiwalowego. Moda jest pierwszym elementem Audioriver, przy którym część naszych fanów zaczęła się drapać po głowie ze zdziwienia, ale mam nadzieję, że przekonamy ich także do tego pomysłu.

Jaki plan na siebie ma w tym momencie Audioriver?

Zrobić dziewiątą edycję najlepiej jak potrafimy i nie osiąść na laurach przez kolejne wyprzedanie wszystkich biletów. Tak, w tym roku także zabraknie, więc radzę nie zwlekać już ani chwili.

Audioriver

25, 26, 27 lipca 2014 - Płock

Audioriver Fashion Day

Sobota, 26 lipca – 12:00-20:00.

Płock, teren między plażą a zalewem Sobótka

Tematy:

Nieprawidłowy email