Gwiazda serialu "Stranger Things" to nowa ikona stylu?

Millie Bobby Brown, bo o niej mowa, jest młodziutką aktorką, znaną głównie z roli Eleven – małomównej dziewczynki obdarzonej zdolnościami psychokinetycznymi - w serialu „Stranger Things”. 12-letnia aktorka pojawiła się niedawno na nowojorskim Tygodniu Mody na pokazie Coach, ubrana lepiej niż większość obecnych tam gwiazd i celebrytów.

Foto: Getty Images

Podczas pokazu kolekcji Coach na sezon wiosna-lato 2017, Millie Brown usiadła w pierwszym rzędzie obok legendarnej Winony Ryder, z którą gra razem w serialu. Obiektywy fotoreporterów, zamiast skupić się na słynnej aktorce, natychmiast zwróciły się w stronę… dwunastolatki!

Dziewczynka pod bladoróżową kurtkę z naszywkami typu ‘bomber’ włożyła kolorową patchworkową sukienkę w graficzne wzory. Do tego dodała odważne skórzane botki na płaskim obcasie, ozdobione złotymi ćwiekami. Całą stylizację podkreśliła torebka w mocno nasyconym różowym kolorze, z naszywanymi czarnymi kwiatami. Millie prezentowała się świetnie – bardzo retro, ale z dobrym gustem. Kolorowo, zabawnie i bardzo dziewczęco.

Nie musiała dodawać mocnego makijażu ani specjalnie układać włosów – postawiła na naturalność, a w swoje krótkie włosy, specjalnie obcięte do swojej roli w serialu, wpięła tylko kilka czarnych spinek.

Pomimo obecności innych gwiazd, jak Emma Roberts czy Chloe Grace Moretz, wszystkie oczy były bezwątpienia tylko na Millie Brown.

Tematy:

Nieprawidłowy email